reklama

Ciąża po 40

na wigilie Kuba zje rybę i barszcz czerwony :-) pozostałe potrawy raczej w ilościach śladowych. Zamierzam Boże Narodzenie spędzić poza domem. Teściowa się odgrażała, że zrobi wigilie - od razu przypomniał mi się karp leżacy w zimnym tłuszczu po usmażeniu ... i ma niestrawność :baffled: no i grybowa a la kisiel (ja nie zagęszczam zup w ogóle).
Ollena grzyby nie uczulają no chyba że muchomorek :-),
Azula ... ten Twój rószoffy potffór jest tak słodki jak wata cukrowa :-D
 
Ostatnia edycja:
reklama
Kłaczku no przy Karolku to też bym drżała jak on tak wcina ,że aż się uszy trzęsą :-);-),ale przy Ameliance mimo,że na święta dopiero 7 miesięcy będzie miała pokosztować dam.Raczej do żarłaczy nie należy i myślę ,że na kosztowaniu się jedynie skończy.No chyba ,że jej się odmieni i pożre całego karpia zagryzając pierogami z grzybami:-):szok: i urośnie wielgachne bo teraz ma zaledwie 4 kg:zawstydzona/y:
 
Azula, Karol generalnie wszystkozerny, ale bywa ze cos mu wyjatkowo podejdzie. I chyba ta kapucha dzis do takich wlasnie nalezala.
Urosnie, urosnie... I bedzie jadla co w lapki wpadnie.
 
misiu jak widac nie wszystkich bialko uczula a grzyby raczej sa ciezkostrawne dla wszystkich.

klaczku oj tez jajecznicy sprobowal a nie pochlonal od razu cala z 2 jajek;)
 
Ollena dziewczyny tylko tak profilaktycznie piszą bo nie tylko my czytamy bb ale i inne mamy np ja to zanim się zarejestrowałam i napisałam pierwszego posta to dużo czasu minęło .Dlatego jak to piszą lepiej z niektórymi rzeczami uważać:tak:.Akurat u was w rodzinie białko jest OK u innych gluten nie stanowi problemu ,a u jeszcze innych wszystko może uczulić.Np mój Adam dostał wysypki po pomarańczach jak miał około 2 lata ,a już jak miał 3 lata cytrusy go przestały uczulać.
 
Cześć Dziewczyny
padam z wyczerpania i nawet czytać mi się nie bardzo chce a co dopiero pisać. Wczoraj ambitnie siadłam do komputera, przeczytałam i... zadzwonił telefon budząc Wandzię.
Filip wyjechał wczoraj, wróci za dwa tygodnie, bo podobno stęsknił się za komputerem :-D Żółwia zabrał ze sobą i z Mackiem urządzali akwarium pół dnia. Mama wyjeżdża jutro razem z Robertem i zostanę sama. Chyba złapię oddech, bo jednak te 12 dni po prostu mnie wykończyło. Będzie cisza, spokój, komputer bez wyrzutów sumienia że obok siedzi matka a ja klepię w klawisze.
Sam na sam z Wandeczką było pustawo ale spokojnie :-D tęsknię już za tym. Na Filipa czekam i liczę dni do sierpnia, ale on jak wicherek... śniadanie i znikał na rowerze na 3/4 dnia. Wpadał na obiad, wrzucał w siebie i wylatywał znowu do wieczora. W dni deszczowe zagrzebywał się w swoim pokoju z książką i tyle go widziałam :)))
Dostałam pozytywną decyzję o becikowym więc dostanę od państwa te śmieszne 1000 zł, które nie bardzo wiadomo w co wpakować bo za mało na porządne zakupy a za dużo na przepuszczenie bezcelowe :-D

Wanda na święta będzie miała 9 miesięcy i dostanie na pewno kawałek ryby i delikatny barszczyk, zagryzie to biszkopcikiem i tyle jej świątecznego jedzenia. Nie planuję pchać w nią grzybów, fasoli czy kapusty. Podobnie jak Misia podchodzę dośc tradycjonalistycznie do spraw żywienia i trzymam się schematu, który uważam za dość mądry. Kaszki zaczną się za dwa tygodnie do tego gotowane jabłuszko i powoli zupa z przetartych jarzyn. Jeżeli okaże się że jest ok to zupa będzie coraz bardziej warzywna a od piątego miesiąca ugotowana na mięsku z królika, które zmiksowane dostanie w zupce. Dalsze eksperymenty to zupka z kaszą kukurydzianą albo orkiszową. Do 9 miesiąca powinna jeść niemal wszystko, ale wprowadzać będę powolutku i po łyżeczce. Czekamy przede wszystkim na zęby do kąsania i szarpania :-D:-D:-D
 
Laski sory..ale mam juz dość czytania w każdym poście o kapuście, grzybach i białku, róbta se co chceta, dawajta dzieciom co chceta i tak w końcu będa żarły to co same będa chciały, a że mamy w sklepach praktycznie większości tylko mocno przetworzoną żywność i niekoniecznie zdrową to nie ma co tak "schizować" w temcie żarcia;-) ...a i mamusię prędzej czy później zastapi im komputer ( co wdzięcznie zaznaczyła w swojej wypowiedzi Ania ) nie cackajmy się tak z tymi bachorami:-D:-D

Patrycja wstała dziś w nocy o 3 i tyle spania było....psychika mi "siadła" i stary kazał mi iść do drugiego pokoju, obudzili mne o 8 rano. Zaczyna mi być chwilami już wszystko jedno:no:
 
Witam niedzielnie. Ja już po porannej kawie, ale nadal lekko zmulona. Niestety, przy nocnym karmieniu przydarzyła się kupa, a u Maksa nie ma zmiłuj się - jak pielucha brudna to ryk, wrzask i rozpacz, więc się dzieć rozbudził, dokazywał w nocy no i się nie wyspałam...
Dosypialiśmy potem do jakiejś 8 , wtuleni między 3 psy które się zainstalowały w łóżku. Po porannym karmieniu oddałam dziecię mężowi, żeby przewinął, ubrał itd. Wrócił z młodym ubranym prawidłowo ( adekwatnie do pogody), ale oświadczył, że trudno było, bo "tam prawie nic nie ma". Poszłam obejrzeć to "tam", czyli Maksiową komódkę z ubrankami. Wszystko tak jak zostawiłam - poukładane w kupki, osobno krótki rękaw, osobno długi, osobno spodnie. No i mówię mężowi, że tam wszystko jest, a on mi na to, że "widocznie było gdzieś z tyłu".
No to wygłosiłam przemowę " o ty, który bez problemu czytasz mapę, który posiadasz wyobraźnię przestrzenną, który zawsze wiesz gdzie jest północ i nie masz problemów ze skręcaniem w prawo przez lewo, który potrafisz na niebie wskazać dowolny gwiazdozbiór i galaktykę M 31 - ty nie wiesz, że szuflada ma tył???"
I wiecie co usłyszałam? " Bo mężczyźni są od galaktyk, a baby od szuflad".
Powiedziałam mojemu synkowi, że jego tatuś to męski szowinistyczny knur, niech wie.
Maks zainstalowany w bujaku wygłasza jakąś płomienną przemowę do pęczka pluszowych szczurów. Ostatnio dostał bzika na punkcie naszej pościeli - mamy akurat powłoczki na poduszki w szachownicę czarno białą, gadał i machał łapkami do tych poduszek, więc kupiłam mu białe i czarne pluszowe szczury w ikei i zrobiłam z nich instalację nad bujaczkiem. Strzał w dziesiątkę, mały kocha te szczurki. Dziś zaczął w nie tłuc piąstkami i zarykuje się ze śmiechu jak się kiwają.
 
reklama
Dzień Dobry :)

Majuska - przytulam Cię mocno. Będzie dobrze. Wybacz bachorowi.O której ona zasypia ? Śpi w ciągu dnia ? Moze za wcześnie zasypia , moze za dużo śpi w ciągu dnia. ?

Mleko z kleikiem kukurydzianym o 21 pomógł i nasz bachor spał do 7. Oby to nie było jednorazowe szczęście.

Wczoraj pierwszy raz kąpaliśmy ja w wannie. Przestraszyła się.Jednak jak zobaczyła ze moze chlapać do woli była radocha :) Wyrosłą nam już z wanienki.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry