reklama

Ciąża po 40

Kłaczku szczerze Ci powiem, że odważna jesteś, ja jednka dawkuje Patrycji różne smakołyki:tak: ale wyczytałam ostatnio gdzieś że kiszona kapusta jest niesamowicie zdrowa:-D..no i nie kaloryczna:-D

Przyszłam Wam w sumie powiedzieć dobranoc, jestem padnięta:sorry2:
Kolorowych snów:tak:
 
reklama
Klaczku surowe owoce? truskawki, jagody, jablka czasami (odkad kiedys nimi wymiotowal to nie chce), banany i tyle.
Z warzyw tylko kalafior, brokul, ziemniaki i marchewka...chyba ze w zupie.
Z miesa tylko schabowy panierowany, cycek panierowany (bez panierki niet), pulpety i ryba panierowana.
Nalesniki, placki wszelakie, pierogi od niedawna o dziwo ruskie i z jagodami i golabki.
Sniadanie i kolacja TYLKO kanapka z serem bialym (tudziez innym kanapkowym) i dzemem-razem lub oddzielnie LUB owsianka. Kasze jaglana musze znowu sprobowac bo jadl.
To by bylo na tyle:(

misiu ja jem wszystko od zawsze, mm tymbardziej i wszystko dajemy mu na sprobe ale on zwyczajnie nie chce. Na obiady robie wszystko ale on nie chce probowac, sniadania i kolacje mam urozmaicone, nie jem 5 rzeczy na krzyz.
Druga sporawa, ze w przedszkolu dzieci jedza, on widzi, wychowawcy go namawiaja, chca karmic ale on je tylko SAME ziemniaki lub ryz, miesa (na ogol w sosie z warzywami) nie tknie bo nie wyglada tak jak powinno.
RObili pizze w przedszkolu sami, pozniej ja jedli, on jako jedyny nie. Jak na podwieczorek jest kanapka z serem zoltym czy inna to on nawet nie popatrzy... a my w domu to jemy.

klaczku co do grzybow to do 5roku zycia nie powinno sie dziecku dawac bo to bardzo ciezkie, ja do dzis czasami mam po grzybach rewolucje w brzuchu...
 
Ostatnia edycja:
Majuska kapustę kiszoną możesz wprowadzać w 9 lub 10 miesiącu, jak piszą w mądrych ksiażkach najpierw sok z kapusty - łyzeczka jak nie ma zaczerwienienia wokół ust wówczas kapusta. Bo kapusta też alergizować może. A dawałaś buraka czerwonego ?
grzyby są cieżkie i te same mądre ksiazki mówią że dopiero po 2-3 roku zycia, inne że po 4-5.
tak właśnie mi sie wydawało na słoiczku po 9 miesiącu a na stornie w dziale 24-36 miesięcy:
http://www.bobovita.pl/nasze_produkty/produkty_wg_wieku/24___36_miesiecy/OBIADEK/292
 
Ostatnia edycja:
O, rany, Ollena, faktycznie ciezko... A jakies nowe rzeczy probuje, czy od razu stwierdza ze jadl nie bedzie?
Skojarzyl mi sie 4-latek znajomej, ktory zadnych jarzyn i owocow nie jadal. Ziemniaki, kasze, ryz, wedliny (mieso juz nie), z owocow wylacznie banany. NIebacznie spytalam go czy chce mandarynke. Chlopczyk popatrzyl na mnie i grzecznie odmowil: "Nie, dziekuje, obawiam sie ze bedzie obrzydliwa". :-D
 
Kłaczku takie zachowanie nie jest normalne :baffled: może to mi nie smakować, nie pasować mi konsystencja jedzenia ale zakłądanie że to będzie obrzydliwe bez spróbowania to mi zakrawa o jakąś fobie.
U mnie w pracy córka jednej laski nie jada warzyw, owoców - tzn, jada zasmażaną marchewkę i buraczki oraz cytrusy. Tylko, że ona też nie jada warzyw oprócz powyższych a z owoców tylko cytrusy no i jabłko od wielkiego dzwonu. Mnóstwo wzorców i nawyków wynosi się z domu. Taka prawda.
 
Tak Kłaczku lepiej dać dzieciakowi wszystkiego spróbować.:tak:ja też już jestem wszystkożerna i mam ochotę jutro ugotować fasolkę po bretońsku.Oczywiście nie napycham się tym po pachy ale jem tak 1/4 tego co normalnie i jak dotąd tylko raz po borówkach amerykańskich Amelianka miała zatwardzenie.I też będę jak Ty starała się w miarę szybko wzbogacić jej jadłospis łącznie z grzybami w miarę szybko pewnie już na wigilię dostanie grzybków do skosztowania i kapustę też i to z grochem oczywiście w ilościach śladowych .A to dla ciotek z BB różowe potwory:-D 100_0728.jpg
 
Klaczku coz za inteligencik!
No jak Patryka przekupie... sprobuj czegos tam to dostaniesz np. 1 gume rozpuszczalna to sprobuje. Czasami efekt jest zamierzony (zjadl pierogi z jagodami bo mu posmakowaly lub golabki) a czasami go pociaga i od razu wypluwa (jak wczorajsze ciasto z pizzy). To nie nawyki...on na wyglad patrzy i od razu jest ble.. :(

Azula Wy mi tu, ze bialko zle a dajecie maluszkom grzyby... ja juz glupieje jak Boga kocham. Alergen alergenem ale skoro nie szkodzi? A grzyby...wg mnie nie ma opcji zeby nie zaszkodzily.
 
Ostatnia edycja:
Ollena ja akurat mało w kwestii żywieniowych się wypowiadam i o białku też nic nie pisałam:tak:.Zgadzam się z Twoją opinią co do chodzików i nie zamierzam stosować będą za to pchacze np wózeczek z lalą Fisher Price:-D, a grzyby i kiszone kapusty i ogórki ,a i trochę jaja bo w potrawach wigilijnych jak wiadomo dużo tzw niezdrowych rzeczy jest(no może poza rybą) dam małej spróbować
 
reklama
Misia, ten chlopczyk normalny to nie byl... Z reszta rodzice tez nie.
Azula, z fasola czy grochem to bym nie kombinowala jeszcze bo Karol maly, ale na Wigilie... Sprobowac bedzie mogl. A rozowe potwory sa sliczniaste!
Ollena, ale probuje! Bialko moze uczulac, a grzyby... po prostu sa ciezkostrawne. Uczulic nie uczula, ale po prostu moga "siasc".
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry