reklama

Ciąża po 40

Majuska współczuje. A kaszki na noc ? Może z grzybkiem :-p
Ja też bym ześwirowała, wcale a wcale mnie nie dziwi Twój stan, bo ileż można.
Azula nie martw sie na zapas, przecież ładnie Amelka przybiera :-) Kuba za miesiąc roczek skończy a nie wiem czy będzie wazył powyżej 8 kg. On w sumie nie jada tak mało już ale jest drobny, przemianę materii ma taką że tylko pozazdrościć no i jest ruchliwy baaaardzo.
Flo kupiłam Młodemu taką czarno białą książeczkę - rysunek chłopca i uśmiech na jego widok - myślałam że mi sie wydaje bo Młody był w okolicach 6-8 tygodnia życia ale znajoma widziała i potwierdziłą. Teraz Młodziak kocha moje dwie części garderoby: pomarańczową koszulkę z trzema misiami (tata, mama, dziecko) oraz piżamkę w pingwinki. I mimo wszystko powinnaś być dumna ze swego męża bo mój młodego ubiera ... czasem na powstańca a czasem na bangladesz :szok: jak go kiedyś spakował to tak siadłam i sie zadziwiłam :-D bo podobnie jak Ty - bielizna oddzielnie, koszuliki oddzielnie, spodenki, sweterki itd. ... + odrębna kupka to rzeczy poplamione jedzeniem oraz gacie do raczkowania.
Anka a ponoć gość w dom bóg w dom :-D tylko że nie przewidział nikt chaosu jaki się pojawia wraz z gośćmi :-)
Zoyka ja czekałam do momentu kiedy Kuba będzie pewnie stał, no i stoi i skacze :-D łazienka nieco zalana ale lepsze to niż zalany parkiet.
Kubutek spał dziś tylko do ... 5:30 :-( głód go obudził. Wciągnał flache i spał do 8 prawie a teraz znów zasnął - ziewało mu się wiec włozyłam go do łózeczka, coś pogadał do zabawek, popiszczał i zapadła CISZA. Ciekawe ile pośpi.
Miłej niedzieli :-) ja zamierzam wyciągnąć m. na sushi z okazji naszej rocznicy a co i może w ramach prezentu zdecydujemy się na zakup wózka :-D W ub. roku wybrałabym bizuterie a teraz wózek ... ech co za czasy.
 
reklama
Misia, jak wygląda stylistyka na powstańca i na bangladesz? Ja znam tylko na sierotę obrzyganą - mój ojciec był w tym mistrzem, pamiętam jak potrafił moją siostrę ubrać, wykopując z miejsc niemożliwych ciuchy które były dawno za małe, łachmany jakieś znoszone odłożone z przeznaczeniem na szmatę do podłogi, ewentualnie coś z brudów wyciągniętego. Na rzeczy czyste i poukładane na półkach był bezwzględnie ślepy.
Anka - Misia ma rację że gość w dom bóg w dom, a przy stadzie gości to co - politeizm?
Majuska - zastosuj szantaż, zastraszanie , terror i weź sobie kobieto dobę wolnego. Wyskocz sobie gdzieś bez Paćki, albo umów się z jakąś kumpelą na babski wieczór. Wyluzuj, odpocznij, szkoda będzie jak wpadniesz w obłęd.
 
No, z uczuleniami to tak jest... Poniewaz alergie lubia byc rodzinne, wszelkie nowosci wprowadzam ostroznie i obserwuje reakcje. Mnie po jajkach przeszlo, ale pomidory, mleko i mleczne, truskawki i jeszcze pare innych produktow powoduja ze sie smarkam nad talerzem, czyli ewoluowalo.
Jezukolczasty... Majuska ale Cie dostalo... Wspolczuje bo to naprawde ciezkie, kiedy malucha budzi noc w noc.
 
Dziewczyny dzięki za współczucie, to nie jest tak, że ja sama z tym jestem, bo mój małżonek ostatnio bardzo dzielnie mnie wspiera, i to nie jest tak, że Paćka jest non stop tragiczna, on a po prostu mnie zwodzi i robi w bambuko, funduje mi taką huśtawkę:sorry:...ma 2 noce fajne i potem cios, 3 fajne i 2 ciosy, i ja sie tak zaczynam cieszyć jak jest fajnie, dostaję przypływ nadziei i zaraz wszystko bierze w łeb, a już dziś ta 3 w nocy mnie zduzgotała:no::no:...w dzień nie śpi dużo 2 a czasem 3 drzemki po 40 minut, czasem po godzinie, wieczorem zwykle 19.30, najpóźniej 20 śpi, przed snem wciąg 180 ml kaszki i jak nie padnie podczas tego to jeszcze se cyca pociągnie, więc raczej nie powinna być głodna...taka jest i tyle, bardzo wrażliwa chyba, sama nie wiem, ale jak czytam, że wasze dzieci śpia po 12 godzin, to mnie zazdrośc bierze, bo nasza opd tej 20 do 4lub 5 to ma 8-9 godzin snu, no a dzis do 3ciej to juz wogóle hardkor:no: Poszla z tatusiem dziś juz na drugi spacer więc nie jest źle, ale te nocki mnie dołują, na prawdę, w naszym wieku to już sen jednak ważny jest:tak: Ja tymczasem sprzątam, zrobiłam tez galaretki owocowe i za obiad się będe brała...
Misia rocznicę ślubu macie?? Gratulacje i najlepsze życzenia, jak najszczęśliwszych kolejnych lat pożycia:tak::-)
 
witajcie niedzielnie

Dziś na obiadek było mięsko z grilla, mniam, mniam.

Misia - wszystkiego najlepciejszego z okazyji rocznicy!!!

Mój Kubula jutro skończy 7 tyg., juz jest taki fajniusi, uśmiecha sie słodko, gada po swojemu w łóżeczku albo w koszyku. Rozgląda się z coraz większym zaciekawieniem - to juz zaczął się taki fajny etap u niemowlaczka.
 
Bylismy w ZOO. Fajne - duzy teren, zagrody do ktorych sie wchodzi (sluzy takie sa) i mozna doslownie chodzic wsrod zwierzat. No, tych wsrod ktorych mozna chodzic nie bedac zjedzonym, czyli lemury, malpiatki, kapibary, aguti itp. Karolowi bardzo sie podobalo bo.. bylo duzo lasu. Zwierzeta mial w nosie. Fajnie to urzadzone bo wreszcie ktos wiecej uwagi poswiecil zwierzetom niz zwiedzajacym - tygrysy ledwie wypatrzylismy wsrod drzew, gdzie lezaly sobie rozwalone jak kaszanka na grillu - daleko od widzow, gwaru i ruchu. Podobnie stadko antylop, widoczne gdzies tam na krancu wybiegu.. Sciezka biegla duzo powyzej poziomu wybiegu i tylko dlatego widac bylo glowy i grzbiety wsrod wysokiej trawy. Za to lemury rozwalone przy samej sciezce po prostu powalaly - pracownik ZOO stal i musial interweniowac zeby niektorzy nie glaskali zwierzakow.
 
Hej Wam,
Majuska wspolczuje... Packa o tej 3 sie obudzi i co robi? o ktorej po tej pobudce usnela?

misia
wszystkiego nas dla Was!! Widze ze Twoij Kuba podobnych rozmiarow jak moj Patryk, chucherko do dzis.

Zoyka dopiero Julka wyrosla z wanienki? Nasza regularnych rozmiarow a miesiac temu Mia juz lezala w niej na styk, wiec mysle, ze teraz juz by sie ledwo miescila...
Zreszta dla mnie zabawa z wanienka to koszmar...i tak do jednej i drugiej wody nalewam to co za roznica, a w duzej dziecko ma swobode i frajde.

Cos mnie od dluzszego czasu swedzi we wlosach, mm twierdzil ze nic nie mam, mama zobaczyla ze mam 4 placki czerwone, sucha skora i zaognione. Grzybica mniemam, musze do dermatologa.. w zgieciu reki tez mam, powtarza sie raz na jakis czas, tzn wraca i swedzi.

Mm wlasnie jedzie na lotnisko i wraca do Dublina.. fajne 9 dni byly..
 
Ollena nie wiem o której zasnęła bo poszlam do drugiego pokoju spać, słyszałam tylko, że się darła, bo tatuśko 3-5-7 stosował. Jak nie masz czasu na dermatologa to kup sobie w aptece Nizoral, myj tym głowe i posmaruj te miejsca na ciele gdzie wędzi, powinno pomóc, jak nie przejdzie to wtedy idź, ale ja miałąm swego czasu taka akcję i Nizoral od razu pomógł, zresztą zawsze jak ktos tam ma jakies łupieże i te sprawy, kupuje Nizoral i jest po kłopocie, mam nadzieję, że Ci pomoże....a odnośnie chłopa to współczuję, czy Ty będziesz za nim tęsknić, poobserwuj swoje uczucia jak go nie będzie, czy Ci go brak, czy tęsknisz, czy może właśnie mniej masz nerwów, posłuchaj swoich "wewnętrznych głosów " , przemyśl je....Ja miałam w swoim związku różne chwile, także te trudniejsze, zawsze jednak mi do mojego chłopa bardzo "pikało" :tak: Jeżeli jest to "pikanie" to warto naprawiać..takie moje odczucia są, jak go nie ma to już cięższy temat:-(

Kłaczku fajne takie zoo, poszłabym, chociażby dla tych lemurów, widok zwierzaków w klatkach tak jak u nas kompletnie mnie nie rajcuje i nie chciałabym, żeby moje dziecie tez takimi obrazami się rajcowało ;)
 
reklama
A tu jest cos takiego, ze wchodzi sie do jakby sluzy - otwierasz jedna bramke, wchodzisz, zamykasz ja i dopiero otwierasz druga, prowadzaca juz na wybieg. To spory kawalek terenu, ogrodzony i jest w nim wyznaczona sciezka dla zwiedzajacych, ale mozna sobie stanac w kazdym momencie, sciezka jest szeroka. I potrafia sie takie lemury przy samej sciezce rozwalic i sobie spia. W takim ukladzie pracownik ZOO pilnuje zeby nikt nie dotykal zwierzat. Natomiast na wybiegu kapibar, aguti i innych poludniowoamerykanskich zwierzakow, malpki skubane zajely sie wyluskiwaniem slimakow spod belki bedacej "kraweznikiem" sciezki. Siadlam na owym krawezniku i patrzylam jak sie bawia, a ze siedzialam im na drodze, to przelecialy sie 2 po mnie. Wystarczylo sie spokojnie zachowywac. Takie ZOO to ja moge. Wybiegi naprawde duze, z tym ze np. wielbladom "piaskownice" zrobili blisko sciezki zwiedzajacych, wiec zwierzaki tam chetnie przebywaja, ale nic na sile bo miejsca maja do woli. Teren pofaldowany, wiec jak chca, moga sie przeniesc za wzgorze i zniknac. Porobione wodospady, stawki, bajorka, skalki... Miejsca gdzie mozna sobie siasc i urzadzic piknik - stoly, lawki... Oczywiscie zarelko typu fast food tez jest, automaty z napojami, ale i co chwile toalety. Lazenia na bite 3 godziny, a jakby jakis pikniczek to i pol dnia z glowy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry