reklama

Ciąża po 40

działa różnie - na Kubę np nie działa viburcol a camilla działa, osobiście znam dzieci na kótre nie działa camilla. Gorączkę trzeba zbijać :-) Najpierw idzie dół: jedynki, potem góra jedynki, dwójki: dół a potem góra. W okolicach 16 miesiaca chyba idą trójki a potem cała reszta do 5. Szóstki wyrastają stałe.
 
reklama
Teoretycznie zęby idą parami - praktycznie róznie. Młodziak miał: dół jedynki, dójka lewa na dole, potem poszła góra : jedynki i dówjki a na koniec dół dwójka prawa. Zoyka przeciez wszystkie zęby Ci nie wyrastają przez noc jedną tylko to trochę trwa. Teoretycznie potrwa do ok. 2-3 roku życia.
 
Teoretycznie zęby idą parami - praktycznie róznie. Młodziak miał: dół jedynki, dójka lewa na dole, potem poszła góra : jedynki i dówjki a na koniec dół dwójka prawa. Zoyka przeciez wszystkie zęby Ci nie wyrastają przez noc jedną tylko to trochę trwa. Teoretycznie potrwa do ok. 2-3 roku życia.

Misia :) Nie to miałam na myśli. Chodziło mi o to ile czasu wyrzyna się ta para .
 
Zoyka chyba nikt Ci na to pytanie nie odpowie :-D Ostatnio mi laska opowiadała o swym synku któremu to ząb a dokładnie dwa wyszły przez noc a przez następne kilka dni wyrósły do końca :-D także teoria teorią a dziecko dzieckiem. Najbardziej bolesne jest samo wyrzynanie się zębów.
 
Misia - gapa ze mnie, ale północy jeszcze nie ma, ciągle jeszcze jest dziś, więc zdążę z rocznicowymi gratulacjami. Niniejszym gratuluję !
Zoyka - metoda straszliwa, ja przed chwilą wrzuciłam Maksa do łóżeczka z mocnym postanowieniem, że dziś będzie spał tam, a nie w naszym łóżku. Wytrzymałam jakieś 15 minut rzewnego płaczu i się poddałam. Nie wyobrażam sobie, że mogłabym znieść te trzy noce, brrrr.
Kłaczku - zazdroszczę wyprawy do zoo, następnym razem jak będziesz to pozdrów zwierzęta. W PL przyzwoite jest zoo z Opolu - są wyspy otoczone czymś w rodzaju fosy, a na tych wyspach zwierzęta luzem. No i wybiegi przestronne. Reszta ogrodów zoologicznych - szkoda gadać, o pomstę do nieba woła.
Misia - bo faceci to mają jakoś dziwnie , ich poczucie estetyki działa lokalnie. Znam kilku z wykształceniem wyższym artystycznym co jak sobie zestawią kolory w ubraniu to tylko łbem o ścianę walić z rozpaczy.
 
Oj to ja muszę pochwalić mojego maluszka - od początku nocki przesypia w swoim łóżeczku, które stoi koło naszego łóżka. Alinka tez tak spała - od początku.

Zoyka - co do ząbków... Alinka zaczęła mi sie ślinić i wszystko pchać do buźki jak miała ok. 3,5 mies., a pierwszy ząbek przebił sie przez dziąsełko jak miała 6 mies. i 3 tyg.
tak ja pisała Misia - na ogół najpierw sie przebijają dolne jedynki, potem górne, potem dolne dwójki i górne, potem 4 i 5, na końcu kiełki. Różnie to dzieci przechodzą u nas najgorzej było chyba z 5-tkami, bo to duże ząbki są (podwójne) i trochę męczyły Alinkę.
Około 2 roku życia miała juz cały "garniturek" i póki co mamy spokój. Szóstki wychodzą dopiero, gdy zaczynają wypadać pierwsze mleczaki, wiec chyba jeszcze trochę czasu mamy.

Kłaczku - fajne takie Zoo, my byliśmy rok temu w Belfaście w zoo (to jest od nas najbliżej), fajnie pomyślane miejsca do zabaw dla dzieci, miejsca na piknik, ale niestety klatki i wybiegi - tyle, że duże.
 
Hej hej,
witam się już z pustego domu, wyjechali pół godziny temu... jakoś pusto i cicho się zrobiło. Robert się pyta: co będziesz dziś robić? odpowiedź: odpoczywać :-D Wandzia śpi na podwórku bo wreszcie pogoda jest fajna.
Misia gratulacje z okazji rocznicy, spóźnione - przepraszam - ale jeszcze 14 ustawowych dni nie minęło :-D dla Ciebie i m. dużo słonecznych dni w kolejnych rocznicach:)))
Zoyka z zębami jest różnie... Maciej miał pierwsze około 5 miesiąca i wyszły mu najpierw górne dwójki. Wyglądał przekomicznie jak mały wampirek a potem poszły dolne jedynki i górne jedynki. Filip mając 4,5 miesiąca miał już dolne jedynki. U Wandzi czekam na zębole. Chłopcy przechodzili to kompletnie bezboleśnie, budzili się po prostu rano z przebitymi ząbkami i tylko liczyłam ile ich przybywa. Nie musiałam stosować żeli, czopków czy gryzaków.
Majuśka współczuję terroryzmu Paćki, dobrze że masz jakąś pomoc a gdy psyche siada uciekaj z domu do kosmetyczki albo fryzjera. Chyba nie ma lepszej metody na poprawienie sobie nastroju :-D
Florka super ZOO jest teraz we Wrocławiu, po remontach i przebudowach gdy zmienił się dyrektor naprawdę warto pójść i zwiedzić. Niedawno otworzyli podwodne fokarium i coś jeszcze wodnego, że podziwiasz rybki za szybą jakbyś chodziła po dnie oceanu...
Idę z drugą kawą na podwórko pogrzać stare obolałe kości na słonku :-D
Aaaaa kupiłam dziś kaszkę bananową :-D zobaczymy wieczorem bo Wanda zasypia o 20.00 i budzi się o 5 na jedzenie. Może kaszka bardziej ją zapcha bo głodny brzuszek to zły brzuszek:)))
 
Zoyka, u nas dolne jedynki szly kilka dni. Tzn. wczesniej juz byly sygnaly, troche marudzenia itd., ale finisz typu maruda do kwadratu, ryki i rozpacze, to doslownie pare dni, kiedy zabki juz byly niemal widoczne w formie zbielalych dziasel. Teraz ida nastepne, dziasla juz biale, ale maly w sumie ma humor w kratke, tylko place ciagle w buzi.
Florentyna, podobne wyspy sa w Warszawie, ale i tak chyba nie sa tak duze jak to co tutaj. Krakow jest straszny, wybiegi duzych kotow to dla mnie kompletna porazka.
Katrina, Karol tez sypial od poczatku w lozeczku i mysle ze lozeczko w sypialni rodzicow to swietny poczatek. Teraz czasem go w nocy biore do nas, ale to z lenistwa - jak smoczek wypluwa to sie czasem wybudza, wiec prosciej mi go "kneblowac" nie wstajac.

Uff... Siadlam wreszcie z kawa. Ale mam radoche! Bylam w agencji dogadac kwestie kontraktu, jest ok, a dopisane recznie umeblowanie to... prezencik. Byla propozycja ze strony sprzedajacej, odkupienia mebli ktore tam widzielismy, ale my... golce jestesmy teraz bo co bylo poszlo w depozyt i oplaty, nawet musielismy sie zapozyczyc troche. Mebli nie mamy swoich, ale zalozylismy ze Karol ma w czym spac, a reszte sie pomalutku bedzie kompletowalo, wiec odmowilismy dodatkowej transakcji. No i... zostawiaja w domu poza meblami kuchennymi (byly w kontrakcie) 2 lozka z materacami (napisane ze dwuosobowe), szafe, toaletke, komode, lawe, 2 stoly i 8 krzesel, mebloscianke. Mebelki z lat glebokiej komuny polskiej, ale jak sie nie ma wyra ani stolu, nie wspominajac zeby krzesla posiadac, to chocby na tymczasem calkiem cenna sprawa. Jak cos bedzie wybitnie straszyc to... kominek jest.
 
reklama
Taką sobie stronę znalazłam i studiuję. Brzmi rozsądnie:
Baby's First Foods - A Common Sense Approach To Introducing Solid Foods To Baby

Kłaczku - racja, Krakowskie zoo to porażka, przykro patrzeć. Tygrys dostał coś na kształt wybiegu, reszta dużych kotów zalega w mikroklatkach, horror.
No i w sumie fajnie z tymi meblami, przydadzą się na początek, a w zimie będzie można grzać kominkiem jak się tam upchnie meblościankę ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry