reklama

Ciąża po 40

Taką sobie stronę znalazłam i studiuję. Brzmi rozsądnie:
Baby's First Foods - A Common Sense Approach To Introducing Solid Foods To Baby

Kłaczku - racja, Krakowskie zoo to porażka, przykro patrzeć. Tygrys dostał coś na kształt wybiegu, reszta dużych kotów zalega w mikroklatkach, horror.
No i w sumie fajnie z tymi meblami, przydadzą się na początek, a w zimie będzie można grzać kominkiem jak się tam upchnie meblościankę ;)

:-D:-D:-D Dokladnie! Mam swoja wizje umeblowania, ale poki nas nie bedzie stac na podmianki, to dobre i co.
 
reklama
Kłaczku super zresztą jak to stare przysłowie pszczół mówi"jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma".A od czego fantazja trochę materiału trochę tapety jakieś poduchy i narzuty i może być całkiem sympatycznie:-DCo do zoo to w Chorzowie kiedyś było super ,a teraz to tam prawie zwierząt nie ma :no:moich ulubionych fok:-(,a akwaria naprawdę powinny być czyste ,a nie czarnym glonem obrośnięte
 
Ostatnia edycja:
Kłaczku - Alina cały czas spała w łóżeczku, nawet jak smoka musiałam podawać i mały tez będzie wolę wstawać, niż mamy się cisnąć. Po doświadczeniach z pierwszą córką - Magdą, nie chcę tych uczyć spania z nami. Na pewno byłoby wygodniej - jesli chodzi o dawanie smoka, ale ja się nie wysypiam, czuwam, żeby malucha nie przygnieść - do d..y takie spanie.
 
Kłaczek lepszy rydz niż nic :-D powoli umeblujesz po swojemu a lepiej mieć brzydkie krzesło niż talerz na podłodze :-D
Wandeczka ma póki co łózko w naszej sypialni, ale remont pokoju idzie pełną parą i od października panna robi wypad do siebie :-D Przesypia całe noce spokojnie a elektroniczna niania załatwi ewentualne wybudzenia czy marudzenie gdyby coś się takiego przytrafiło. Jakoś nie mogłam nigdy przekonać się do spania z dziecmi ze względu na własną wygodę czy ryzyko przygniecenia malucha.
 
Azula, akwaria widocznie sa zaniedbane. Tu jeszcze nie ma takich rzeczy - nie ma fok, sloni, hipciow... Zapowiadaja sie zyrafy, ZOO sie rozwija bo to nowy obiekt. Mam nadzieje ze z czasem sprowadza i wodny swiat.
Katrina, u nas tez spanie z malym oznacza ciasnote, ale zwykle biore go nad ranem, wiec... dajemy rade. Normalnie i po ludzku nie chce mi sie do niego wstawac co chwile.
Anka, dokladnie! Lepiej d.. na kolku podeprzec niz z podlogi jesc. Mysle ze na swoim Karol dostanie wlasny pokoj - zmieni sie wszystko wiec ta zmiana moze bedzie mniej zauwazalna dla niego. Oczywiscie lozeczko jeszcze. Lozeczko zna.
 
hełoł ... jak ja nie lubie pracować :-D
wlazł mi ból w kręgosłup w częśc piersiową chyba jakieś foto muszę sobie zrobić :-( czyli iśc do lekarza pierwszego kontaktu (w końcu muszę kogoś wybrać), wziać skierownie i udać się na RTG... a potem udać się do rehabilitanta bądź neurologa ... echhhh
Młody od początku spał w swoim łóżeczku, a po ukończeniu 6 miesięcy w swoim pokoju - sam. Nie mówię że nie czasem nie laduje w naszym łózku - bo ląduje ale te kilka nocy które spa z nami wspominam jako KOSZMAR - ja połamana i niewyspana totalnie.
Kłaczku jak macie na czym spać i na czym tyłki posadzi to najważniejsze :-)
 
No to pocieszylyscie mnie co do tych moich uczuc wzgledem mm.. Ja zla jestem, mam dosc i chce go kopnac w d.. ale na drugi dzien mi przechodzi bo ja jestem pewna, ze go kocham, on mnie tez tylko trzeba sie dotrzec... bolesne to jednak.

Co do slinienia sie itd. Moja od jakiegos tygodnia strasznie sie slini i odkryla reke ale tylko w ten sposob, ze trzyma ja w ustach, doi, mimo ze nie jest glodna.. Smoczka nie chce w takich momentach. My sie nabijamy, ze zeby jej ida;-))
Patryk w ogole nie odczul wychodzenia zebow, a my razem z nim:)
 
Biedronka spi, zjadła pierwszą w życiu kaszkę bananową :-D Nawet weszło 120 ml, ale wiecej nie dało się zmieścić do brzuszka bo poprzedni posiłek był o 17.00 :)) Mało tego dziś dałam jej na czubku łyzeczki skrobane jabłuszko, tutaj było już zdecydowanie gorzej bo aż się zatrzęsła z obrzydzenia :))) Przełknęła ze wstrętem i odmówiła dalszej współpracy :-D jutro pojde do sadu i poszukam najbardziej dojrzałego jabłka, zebym miala wejsc na czubek drzewa:))) może bedzie bardziej słodkie:)))
 
Nareszcie chwila wolna.

Dobry wieczór.

Olena - tak jak Ty to i ja mam czasem. W nerwach pakuję i wyganiam ale po chwili przytuliłabym i nigdzie nie puściła.

Aniu - a jakiej to firmy bezglutenowa bananowa ?

Julka mnie dzisiaj dobija. Marudzi, ryczy - wszystko jest ble. Ryczy jak sobie z czymś nie daje rady. Nigdy tak nie robiła. Mam wrzenie ze chce pełzać a nie moze i się wkurza. Dobrze ze właśnie wrócił bo juz mnie głowa od jej ryczenia co 15 minut boli.

Misia moze najpierw jakieś domowe ćwiczenia pomogą ?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry