reklama

Ciąża po 40

oglądałam Wojnę domową :-D odcinek z joginem czyli Łazuką :-D Od razu pomyślałam o Flo.
Zoyka na opakowaniach jest informacja czy produkt gluten posiada czy nie. Oraz od którego miesiąca można ją podawać.
Ollena od 20 lat jestem z mym m., od 12 jesteśmy małżeństwem i ... ostatnio znajoma mi powiedziała: zazdroszcze Ci, że masz go, że z nim rozmawiasz, że macie podobne zainteresowania, że jest twoim przyjacielem... bo u mnie tak nie ma. Tylko, że to wszystko kosztowało nas dużo pracy - bo taki stan nie jest dany. To ciężka praca i czasem boli. jedyne co moge powiedzięć to ROZMAWIAJCIE. Mów mu o tym co czujesz, czego oczekujesz ale i słuchaj go uważnie.
 
reklama
A bezmlecznych tez jest spory wybor - bezglutenowe i glutenowe... Kwestia przegladniecia polki. Tylko one sa slodzone.

Misia, dokladnie - ucieszylam sie z tych mebli. Jakie by nie byly to cos bedzie zanim bedziemy mogli kupic cos swojego.

Mordas moj dzis strajkuje. Wzgradzil spektakularnie ryba i ziemniakami, jarzynki tez nie chcial, w zasadzie przezyl dzien o dwoch flaszkach mlecznych i dwoch posilkach owocowych. Mysle ze to kwestia upalu bo jest naprawde cieplo i mnie tez sie srednio chce jesc. Za to pijemy jak wielblady, czyli prawidlowo.:-D
 
Zoyka to i u mnie tak dzisiaj było, jakos tak od 14 zaczęła marudzić zawodzić, wieszać się po mnie, myślałam, że ubiju:wściekła/y:...dopiero "dedi" uratował sytuację , wrócił koło 16.30, i co???? ...i kuźwa super grzeczność do 19:no:...ja pierd...lę:wściekła/y::wściekła/y: Co do camilii to mam wrażenie, że u mnie działała, można też podawać homeopatyczny viburcol w czopkach, na stany rozdrażnienia przy ząbkowaniu no i rozdrażnienia ogólnie ( moja to chyba powinna brać non stop:szok: )
Kaszki bezglutenowe to są ryżowe i kukurydziane, ja ogólnie wolę z Nestle kupować bo mają to fajne zamknięcie, są w Nestle ryżowo-kukurydziane, a smaków to jest o ho ho..nawet jabłkowo-marchewkowa. Kaśka moj aposzła dziś pochodzić po sklepach bo chciala sobie jakies portki kupić, wróciła i mi mówi, mamo ile szmat w HMie super wisi i wszystko przecenione, no to ja na tatuśka poczekałam i odpaliłam furę ( uciekłam z domu po prostu ) ...no i pognałam do tego H&Mu a tam porażka...szmaty takie wisiały, że hej i rozmiary: albo 36, albo 44...kocham to:no:...i wróciłam bez zakupów:-D

Ollena skoro tak to wygląda jak piszesz to chyba dobrze, myślisz, że u mnie nie ma takich nerwów, owszem są, to jakoś tak falami przychodzi, raz jest spokojniejszy czas, a potem jak sie wpadnie w "ciąg" to się żremy, ale ogólnie nie jest źle, ba..uważam, że nawet jest dobrze...bardzo dobrze:-)...ale pracowaliśmy troche jednak na taki stan:tak:...no i poprawiło się znacznie u nas w sferze łóżkowej, moje hormony się chyba ustabilizowały bo mi się chce:rofl2: no i całkiem nieźle nam to wychodzi:-D

Misia ja to kręgosłup zawsze słyszę : basen;-)

Aniu...łaaaał...Ty odpoczywasz????:confused::szok::-D:-D:-D:-D To dobrze, to bardzo dobrze, miłego leniuszkowania również i jutro:tak:

Kłaczku ja to też póki co chyba bez mebli będę mieszkać:-D ..z mieszkania nie zabierzemy bo praktycznie wszystko w zabudowie stałej było, no na pewno będe mieć kuchnię:-D..a że zamierzam mieć zen to sprawię sobie do salonu tylko wielką sofę i mały stolik, pasiłoby cos do sypialni jeszcze kupić..no a Patrycja ma łóżeczko i komodę:-p
 
hej,

Poczytałam o tych kaszkach. Przyznam się,ze sama je lubię. Nie miałam pojęcia ze mleczno-ryżowe są bezglutenowe. Bardzo się boje żeby Julka nie poszła z umiłowaniem słodyczy we mnie a w tych kaszkach na 100g kaszki 40 g cukru. Koszmar co ?

Test najpopularniejszych kaszek | SOSrodzice.pl

Julka jeszcze nie śpi. Ma nowego misia który chrapie i to powoduje w niej radochę, która objawia się kopaniem powietrza. Właśnie się śmiejemy z Jarkiem ,ze n kaszkach jest napisane ze dostarczają dziecku dawkę energii potrzebna każdego dnia. Naszej Julce dodatkowa porcja energii nei jest potrzebna. To dopiero byłoby turbodoładowanie.

J po roku naprawił klimę ! Mrr... nareszcie będzie miło :)

Majuska- w H&M jest 80 % bubli i szmat kolorowych. Trzeba się naprawdę naszukać by znaleźć coś fajnego.

U mnie jest podobnie z zachowaniem Julki. Moze ja za bardzo emocjonalna jestem i za bardzo przezywam albo się przejmuję.
Julka leży na kanapie.
Mówię do J
- spójrz na nią bo idę wyprasować pościel
- J : OK
patrze a J wystawił nogę żeby dziecko nie spadło z kanapy i dalej się gapi w TV a Julka marudkuje

Zlewka i tyle. Powinnam tez mieć takie podejście.

Ta gąbka do kąpieli pasuje na każde dziecko ? Dobrze się sprawuje ?
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Póki nasze dzieci odkrywaja świat i sa non stop w ruchu nie grozi im utycie od tego cukru w kaszce, no i o szorowaniu ząbków trzeba pamiętac również ( Paćka szoruje taka silikonową nakładką na palec) , więc ja się tym cukrem wogóle nie stresuję...gorzej będzie potem, jak zasiąda przed komputerami trzeba będzie cuda wymyślać, żeby im się chciało wyjść na rower, pograć w piłke czy chociażby w chowanego pobawić...teraz dzieciom sie wogóle nie chce ruszać ( tym starszym oczywiście ) stąd ten cukier taką "robotę" robi :sorry2:


aaa..ta gabka to ma chyba rozmairy S, M , L na Julkę to M spokojnie będzie, ja ją bardzo lubie, bo odciąża ręce, mam dwie wolne do zabawy , od czasu do czasu wrzątkiem przelewam, lub zanurzam w garze wrzątku
 
Misia, Majuska czyli czas... Mama tez mi mowi, ze teraz mlodzi jestesmy i musimy sie siebie nauczyc i mniej przejmowac roznymi blahostkami.

Co do kaszek to pyszne sa, ale fakt... slodkie. Milupa ma bezcukrowe ale w PL nie ma:(

Aniu ale te kaszki chyba po 4 miesiacu? Ostatnio sprawdzalam bo mi sie wydawalo, ze OD 4 mies a tu jednak PO..
 
Majuska, to na poczatek bedziesz miec super zen! :-D U nas tez jak tata wraca z pracy to dziecko przelacza sie na tryb oszczednosciowy - jest caly happy, usmiechniety i slodki.
Ollena, teoretycznie po 4 miesiacu, ale kleik ryzowy, taki bezsmakowy podawalam wczesniej bez zadnych konsekwencji. Jest na tyle drobny, ze zoladek maluszka spokojnie go trawi, a nie ma zadnych "dosmaczaczy" wiec uznalam ze jest bezpieczny. Dodawalam do miksowanych owocow, zeby zagescic papke.
 
A ja po fasolce po bretońsku tzn po niedużej porcji Amelce nic nie jest za to mnie tak jakby wątroba pobolewała.To znaczy tak mi się zdaje po umiejscowieniu bólu takie jakby kłucia tyle,że mnie nigdy wątroba nie bolała.Jak myślicie czy to po tej fasolce ,a może co innego?
 
reklama
Zoyka - jak się boisz kaszek z cukrem to tu są przepisy jak samemu zrobić kaszkę
Creative Baby First Food Recipes

Majuska - no zawsze tak jest z tymi szmatami. I buty też zawsze są 36 i 41... A ja czekam z zakupami aż mi odwłok sklęśnie. Całą prawie garderobę mam do wymiany, bo na cholerę mi teraz T shirty z których trudno cyc wyłuskać?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry