reklama

Ciąża po 40

Zoyka żadnego spływu :-D raz byłam wystarczy :-D Nie zaprosiłam swego ojca i teraz w sumie żałuje :baffled: ale jak rzekłam swojej matce jak chce robić wesele dla sąsiadów i swoich znajomych to nie widzę problemu.
Myśle o Szczawnicy albo Krynicy. Jeszcze pogadam ze znajomymi - oni co rok wyjeżdzają i mają swoją gaździnę ;-)
 
reklama
Misia - było najfajniej ?

Z gór ..byłam tylko w Zakopanem, Szklarskiej, Świeradowie Zdrój, Wiśle w Żywcu.
W rejonach Majuski nigdy nie byłam. Bieszczady tylko z netu znam. Za to mój Jarek zna chyba wszystkie polskie góry i złaził je całe.
 
spływ dla mnie to taka cepeliada.
Wolę góry i co roku gdzieś w góry brykamy. Bieszczady są cudowne zwłaszcza jesienię, gdy jest złota i słoneczna. Najmniej przepadam za Tatrami - chociaż mnie koleżanka nieco po nich ciągała. Kolejny rok się czaimy na góry Stołowe może za rok - dwa nam się uda. Zreszta ja nie lubie łazić po górach i tak w połowie drogi na szczyt sobie o tym przypominam :-D
Z matką co roku jeździłam nad polskie morze ale od '89 nie byłam nawet raz... dla mnie to trauma - matka koc, kosz, parawan a ja biedna siedziałam w cieniu bo do morze nie, w słońcu rady nie dawałam... koszmarne wakacje i tak co roku.
Zoyka a Ty koniecznie musisz zobaczyć połoniny bo to widok niezapomniany :-)
 
Zoyka - pisałaś, że jedliście dorsza, a tu taka śliczna przystaweczka na stole... słodko wygląda.

Ollena - słyszałam, że w Irl te carbooty to takie SE, ale ja mam 20km do Irlandii Północnej, a to już UK i słyszałam, że całkiem, całkiem, a plac koło lotniska całkiem spory, więc może i jest na czym tam oko zawiesić i coś kupić, ale tego nie wiem, bo jeszcze nie byłam.

Azula - gratuluję i zazdroszczę - my mamy problem z chrzestnym i na razie odwlekamy termin. Musimy siąść i sie zastanowić, a potem to już pójdzie.
 
Cześć !

My po pobudce o 6 spowodowanej wielkim głodem.
Zaliczyłyśmy już wielllką kupę a teraz sobie fikamy i robimy koziołki:)

O szóstej była taka mgła ,ze nie widziałam nic za oknem. Teraz jest w miarę słonecznie, ale zapowiadają pogorszenie pogody .

Misia - jak się czujesz > Udało się wykurować przez weekend ?
 
Katrina, car booty to rano w niedziele przewaznie, ale tez niektore sa po poludniu. Kolo nas jest Hemswell rano i zaraz potem Holme od 1:00pm. No i maly kolo Tesco, tez rano. Polookaj w google gdzie masz kolo siebie car booty, beda informacje o godzinach i miesiacach ich funkcjonowania.
Ollena, czasem sie czlowiek olazi i lipa jak sosna, czasem obkupi sie do woli - zalezy jak sie trafi.
Misia, pokaz fotke! Kapelusz ze slonecznikami - to musialo wygladac bajecznie! Jakbym miala wybierac miedzy Krynica a Szczawnica, to bym do Szczawnicy darla - stamtad i Duze i Male Pieniny mozna "obrabiac". Wawoz Homole, Durbaszka... A i w strone Przehyby mozna sie drzec od Jaworek, lub niebieskim czy zielonym ze Szczawnicy wlasnie, a potem to juz smialo i Radziejowa nawet.
Zoyka, splyw Dunajcem (przelom w Pieninach?) to jest calkiem fajna sprawa. Przy ladnej pogodzie zostawia super wrazenia.
 
Cholera zgubilam 100zl!!!!!!!
Wzielam z banku 500, rozmienilam jedna 100 w sklepie, przychodze do domu zostalo 300 z hakiem:/ Trafi mnie!!!!!!

Azula
Amelka pieknie wygladala:)
Mnie sie nie spieszy do chrzcin, za rok moze latem jak juz Mia bedzie biegajaca i nie bede musiala przy niej stac i jej grzchotkami machac ;-)
 
reklama
Zbieramy sie do zycia... Odebralismy dzis klucze do domu, nie mozemy stac w miejscu, trzeba sie zajac przeprowadzka. Dom... Trzeba bedzie sporo zmienic bo jest straszliwie po angielsku urzadzony, w dodatku mnostwo rzeczy to pozny Bierut-wczesny Gierek. Wieszak w przedpokoju straszy designe'm z szatni w mojej podstawowce np. Zostalo faktycznie troche mebli... Jedno podwojne lozko jest piekne, drugie to albo duzy singiel, albo dla dwoch szparagow, ale paskudne do bolu - nie szkodzi, mamy swoja ladna singlowke, to to sie wywali w czorty. Stol ladny, antykowaty, rozsuwany, do niego 4 krzesla - cenne bo nie mamy wlasnego. Mebloscianka w salonie... Taka gierkowata strasznie - dziekuje, postoje. Kiedy ogladalismy dom, zwrocilam glosno uwage na szydelkowe, ozdobne poszewki - takie same robila moja mama. Zastalismy stosik kilku takich poszewek zostawiony na meblosciance w salonie. I... w kuchni na polce paczuszka herbaty, torebka cukru, paczuszka kawy, kartonik mleka, paczuszka herbatnikow i koperta z ozdobna kartka, a w niej skreslone recznie: "Wszystkiego najlepszego w nowym domu." Jakie to mile! Rajmund mowil ze chcialby posadzic ostrokrzew - rosnie spory krzak w kacie ogrodu, juz jest. Mnie podoba sie wiciokrzew i prosze - rosnie przy garazu. Pod murem stoja skrzynki - tylko posadzic kwiaty. Groszek pachnacy rozklada sie pod plotem, krzaki roz wzdluz chodniczka przed domem... Trzeba je bedzie podeprzec bo klada sie na chodnik, ale kwitna wlasnie... Powoli marzy mi sie wywalenie tapet, pomalowanie scian, urzadzenie sie... Bedzie czym upchac beret zeby sie po nim nie rozpychaly mysli zle. Rajmund zaczal wywozic co nasze, bedzie ostra jazda teraz.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry