reklama

Ciąża po 40

kłaczku - i bardzo słusznie. Dobrze sie złożyło,ze kupiliście ten dom. Przeprowadzka, pakowanie, porządkowanie spowoduje ,że smutek odpłynie. Nowy dom to nowe życie :) Groszek pachnący pod oknami , ścieżki , nowe meble, ściany, rzeczy - to powoduje ze chce się chcieć .

Fatalnie się dziś czułam. To chyba ta pogoda. Cos było w powietrzu. Niby temperatura niewysoka bo ok 26 w cieniu ale wilgoć, parówa , stojące powietrze spowodowały ze wewnątrz całą się trzęsłam a z dwu godzinnego spaceru wróciłam z mokrymi od potu włosami. Julka pije wodę jak oszalała, marudzi tez jak oszalała.

Czekam sobie na Majuskę i cudne opowieści i foto opowieść z Bieszczad.

Anko D - gdzieś Ty ?
 
reklama
Kochane dziewczęta ja już jestem, na razie Was nadrabiam...nadrobiłam głównie Kłaczka, przytulam Cie kochanie mocno, już Ty sama będziesz wiedziała najlepiej jak sobie z tym poradzić, pamiętaj tylko, że masz nas:tak:, a przede wszystkim Rajmunda i Karola:tak:
Bieszczady boskie, godzilla w miarę do wytrzymania ( no nie wywalili nas w każdymbądź razie :-D ) wrócę jak ją uśpimy, bo zdjęć sporo do obróbki i przy niej się nie da, na razie rozpakowałam toboły i wyprałam, wieczorkiem na spokojnie popiszę:tak:
 
hełoł Dziewczęta :-)
Zoyka ja się czuje jak córa KOryntu w deszcz ... ale jakos nie mam szansy na leżakowanie i wypłakiwania się wiec jestem dzielna choć pot mnie zalewa jak tłusta oliwa.
Majuska CZEKAMY wszystkie na foty. Gdzie łaziliście ?
Kłaczku ... miły gest ze strony pani - oby Wam się dobrze mieszkało na nowym lokum. Zimią nie mam ochoty ani wystarczających umięjętności aby łazic po górach nawet tak przyjaznych jak Pieniny. Mam za to za dużo wyobrażni :-) Lubie i Szczawnice i Krynice i Wetlinę :-D Choć jak mawia mówj znajomy Krynica taka emerycka jest ... :-D
Anka we Wrocku urzęduje, wróci to wszystko opowie :-D
Katrina zazdraszczam zakupów no i tego, ze mozna też swoje rzeczy wydać.
Ollena przelicz spokojnie kasę, może kupowałaś coś. Teraz tak wszystko podrożało że ja sama się czasem zastanawiam po przyjściu ze sklepu czy mnie ktoś nie okradł - oprócz dostawców i państwa naszegoo kochanego.
Rozmawiałam dziś z laską która rodziła w tym samym szpitalu co ja ... jak to dobrze, że ona tez taka roszczeniowa i też uważa że to rzeźnia a nie szpital :-D
 
Majuska czekam na foty!!!!! Tak z ciekawosci...Ile Packa czasu i razy spi w dzien?

misia no wlasnie nie kupowalam nic. Jedno 100 zl rozmienilam i kupilam platki za 5,80 wiec piwinno mi zostac 494,20 a zostalo 394,20 :( 300 mialam dac mamie a 200 miec dla siebie i dupa...zostalo mi wielkie g.. Tak sobie mysle czy mi w banku gdzies nie wylecialo przy wkladaniu do portfela, nie wiem. Jeszcze przy nastepnym razie w banku spytam ile wybieralam, ale 500zl na bank.

klaczku piekny plan...az zazdroszcze! Drzewka, kwiaty, i urzadzanie domku! Dobrze sie zlozylo, bo bedziesz miala co robic:)
 
Drzewka juz tam rosna i to takie jak nam sie podobaja. A kwiaty... dosieje, dosadze, nie bede usuwac tego co jest, tylko musze sie nauczyc pielegnowac roze. Chcialabym pociagnac jakby kontynuacje tego co tam juz rosnie... O ile wystroj domu doprowadza mnie do szalu, o tyle to co rosnie jest w moim guscie.
 
Kłaczku dobrze, że ogródek jest po Waszej myśli. Powoli, powoli i będzie sielsko i wiejsko :-) Ale pamiętaj prowizorki to jest TO :-D i doczekają pełnoletności Karola na 99%. Ostatnio zaatakował mnie prowizoryczny kabelek właśnie :baffled:
 
Mowy nie ma. Prowizorki dostana out, zastanawiam sie gleboko nad stolem ktory nam zostawili bo jest ladny. Tyle ze bardziej antykowaty niz sielsko-wiejski, ciemny, z bulwiastymi nogami i w ogole nie ta bajka, ale ladny.
 
na razie zostaw może nieco eklektyczne wnętrze wyjdzie ? zobaczysz w praniu czy pasi czy zgrzyta.
My doszliśmy do wniosku że nie chcemy się przeprowadzać musimy zmodernizowac lokal mieszkalny... jeszcze nie wiem do końca jak - ale koncepcja już świta.
 
Oj roboty z tymi fotami.....

Kłaczku fajnie, że już sie urządzacie, pakowanie najgorsze, ale co zrobić, trzeba przeżyć, wszystko pomalutku, w końcu macie tyle czasu na to urządzanie, a roślinności Ci zazdroszczę, bo u mnie chaszcze tylko i wszystko trzeba będzie od nowa robić...

Ollena śliczna kieca, moja Paćka jakos tak sobie ustwiła w miarę regularnie już 2 drzemki, pierwsza jest w okolicach 9-10 rano, druga 13-15 i potem do 19 balety, około 19.30 pada.

Misia z albumu wywnioskujez mniej więcej gdzie łaziliśmy, bez szaleństw, bo raz , że upał i Paćka w nosidelku nie chciała bo ją grzało strasznie, a dwa, że kondycja nie ta :-D:-D....najpierw Dwernik -Kamień, ale nie doszliśmy na szczyt, bo jakaś burza nadciągała i zaczynało lać, drugi dzień do Chaty Socjologa z Dwernika, chodziło nam też o to, że byliśmy z psem, a do Parku Narodowego z psem nie wolno, więc szukaliśmy szlaków poza nim, ale fajnie było...w Bieszczdach jest wszędzie fajnie, ja sie tam czuje po prostu bosko, wszędzie, kogo nie spotkasz to można fajowo pogadać, wszyscy jacyś tacy mili, uśmiechnięci, tubylcy też, nawet żule :))) Popołudniami nad rzeką, a dziś w drodze powrotnej zajechaliśmy nad Solinę, no i tu tłumy, upał, taki trochę jarmark, to już mnie nie kręci..no ale dobra, zaliczono:-D:-D Z zalewu solińskiego to lubię mniejsze miejscowości, już taki Polańczyk jest lepszy, Werlas, Zawóz itp :)))
Odkryłam fajowe piwko, nazywa sie Podpiwek, ma 0,5% alk. co jak etykieta informuje mniej więcej tyle co w kefirze, jest więc browarkiem stworzonym idealnie dla matek karmiących :-D boskie w smaku:-D
Noclegowaliśmy tutaj, zawsze do nich jeździmy i jesteśmy zadowoleni, zwierzęta i małe dzieci ok :tak:
NOCLEGI POKOJE w WETLINIE - WETLINKA ....misia z tego wszystkiego zapomniałam wogóle zapytać jak tam jest na Boże Narodzenie:no:
A co do Szczawnicy..byliśmy jakies 4 lata temu chyba, nie jest źle, ale czuć jeszcze zapach komuny..chociaż może już teraz nie....ogólnie miejsce fajne, Pieniny złaziliśmy wtedy całe, na Słowację jest blisko, pieknie się łazi brzegami Dunajca, można odpocząć, rowerami ( jak lubicie ) pośmigać,jest wyciąg krzeselkowy, baseny w ośrodkach wczasowych, sporo różnego rodzaju knajp, byłam zadowolona, Krynicy nie pamiętam, byłam tam za totalnego małolata. Tatry lubię bardzo, może kiedyś pokażę Wam moje foty z Tatr jak się zbiorę..fajne czasy, mile wspominam:tak:

Nareszcie mi się albumik załadował , pooglądajcie jak chcecie, bo potem go usunę;-)

https://picasaweb.google.com/112816...rycjaICzady2012?authkey=Gv1sRgCLWqh4q_qeuIggE
 
reklama
Misia, no na razie to mi w wizji zgrzyta, ale jako mebel mi sie podoba - zobaczymy co dalej, na razie i tak musi zostac bo nie mamy innego. Eklektyczne... hmm... Poki nieco to jeszcze idzie przezyc, ale nie chcialabym tak jedno z Rus, drugie z Prus, a trzecie z Hong Kongu.:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry