reklama

Ciąża po 40

reklama
Zoyka Twoja Jula to ruszy lada chwila ostro w świat, ależ jest aktywna...po matce pewnie przebojowa, co?:-D

Ollena , Mia słodzizna w tych grochach. Fajnie masz,że możesz tak poszaleć z ciuchami dla malutkiej, ja to jednak bardziej "przyziemnie" do tego podchodzę, nie, żeby Paćkę w bistor ubierać:-p, ale szkoda mi jednak wydawać kasę na nowe cudne ubranka, które raz że zaraz ona ubabra zupkami i powyciera na kolanach raczkując, a dwa wyrośnie z nich w 2-3 miesiące. Teraz dostała od mojej bratowej z USA parę ładnych letnich komplecików, ale to przecież za miesiąc już pewnie nie do ubrania bo się ochłodzi, a za rok za małe:sorry2: Na szczęście dostałyśmy tez 5-ciopak fajnych body z Cartersa:-)

BYłyśmy właśnie dziś u nich w gościach całe popołudnie, tam chałupa pełna ludzi, gwar i wrzawa, Paćka na oczy nigdy nikogo nie widziała, jechaliśmy z duszą na ramieniu, że będzie mała awanturka zanim się oswoi, a ta łobuziara od progu zachwycona, cała w uśmiechach, dopiero po 20 zaczęła marudzić, więc na sygnale wróciliśmy, zasnęła w aucie , na śpiocha kaszę wyduldała i śpi, bez kąpieli, a nawet bez zmienionego Pampka:szok: ( ten co miała nie był taki zły )
 
Majuska wykrakałaś wrono jedna! dziś miałam przez pół dnia małą żmiję w domu... w pewnej chwili chciałam uciec z wrzaskiem i dobrze że tatuś się opamiętał i zajął się córunią:-)
Zaraz idę spać, ledwo zyję... padalec jeden szkaradny śpi i jak się obudzi o 3 na jedzenie to skoczę z 5 piętra z dzikim rykiem :)))
Zoyka za chwilę wszystko piętro wyżej będziesz, Julka rośnie jak na drożdzach :)))
 
Ostatnia edycja:
Oj, azula, mniodzio masz mebelki! Czyli jesli kupie jakies koszmarki do przemalowania, to po instrukcje obslugi do Twego malzona zasuwac? Dzis widzialam krzesla w stylu mi odpowiadajacym, 4 sztuki za 20 funtow, ale prawie czarny braz - bym je i moze zanabyla, ale pojecia nie mam jak to odfarbowac bo pasowaloby te farbe won i bezbarwnym pojechac, albo delikatnie bejcnac i dopiero lakier. Jakby cos, to sie bede konsultowac nim cos nabede, chyba ze trafie na hiciora cenowego jak te krzesla. Nie kupilam ich troche zaluje. Tu sa modne meble schabby chic - malowane wielokrotnie na rozne kolory i przecierane - jak dla mnie bleeee...
 
Majuska ja sie staram szalec z glowa. Gdybym nie miala mamusi w USA to bym nie zamawiala..
W H&M kupuje bo tanio,dobrej jakosci i cacusne.
Na allegro sie nie znam i taniej mi wychodza zakupy w IE bo tam ogolnie tanio.
KIlka rzeczy kupilam w Primarku ale to bezsensu bo numeracja do d.. i jak nie za krotkie rekawy to za szywny material i wkurza mnie to, ze wszystkie dzieci w okolicy chodza w jednym.
No i raz ostatni mam maluszka wiec jak teraz nie poszaleje to kiedy?;-)
No i druga sprawa, ze nie mam uzywanych za bardzo od kogo miec..

Szkoda mi, ze te letnie ubranka za rok beda za male, ale pocieszam sie, ze bede kupowac nowe przeciez;-) A juz takiemu roczniakowi mozna kupowac bo dluzej pochodzi... (Patryk teraz chodzi jeszcze w spodenkach 12-18 ms, w jednych JESZCZE a w drugich DOPIERO).
 
Ostatnia edycja:
Majuska - przebojowa to ja byłam kiedyś. Teraz ze mnie jakby domowa kura :-D

Byliśmy dzisiaj na pizzy. Pierwszy raz Julka nie dala w spokoju zjeść. Ryczała ! Fakt, knajpa była pełna ludzi. Zewsząd dochodziły głosy i głośny śmiech facetów i do tego głosy z ulicy. Tyle razy chodziliśmy po knajpach i nic. Ale rzeczywiście, było głośno.Chociaż to dziwne bo jak idę po ulicy to nawet młoty pneumatyczne jej nei przeszkadzały. Z knajpki wyszliśmy i spokój.

Julia to gramolinek niesamowity. Taka sprężynka. Najfajniejsze w niej jest to,że nie boi się ludzi. Jak widzi nowe osoby to patrzy tymi swoimi oczami prosto na nich i widać takie zaciekawienie. Niektórzy peszą się od jej spojrzenia a ona ma dopiero 6 miesięcy :))))

Na nowe ubranka za 40-50 złotych szkoda mi. Jak już to w promocji albo na wyprzedaży się skuszę. Nowa kupuje tylko bieliznę.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
.
No i raz ostatni mam maluszka wiec jak teraz nie poszaleje to kiedy?;-)

oj no nie mów hop:-D

dziewczyny juz sie tyle razy miałam pytać i zapominam cały czas....mam pytanie do mam starszych dzieci , chociaż może i do wszystkich....w schemacie żywieniowym jest napisane, że w 10 miesiącu już obiad dwudaniowy ( zupa+ warzywa z mięskiem na drugie ) się wprowadza, jak to rozwiązujecie "technicznie" bo ja to w sumie na słoikach jadę cały czas, nie bardzo wiem, jak to zrobić żeby miało "ręce i nogi ":sorry2: ???
 
Kłaczku no właśnie my mamy meble ciemne bo mój M też aż takim ekspertem nie jest i łatwiej było na ciemno a i biurko miało zjechaną politurę naprawa fachowa to kupa kasy a mój M dał zwykłe płytki co nam po remoncie zostały.Np szafa w sypialni(foty nie dałam) miała zajechane boki to obkleił je korkiem i wygląda super.Kłaczku przecież nie w każdym pomieszczeniu musisz mieć jasne meble .Daj jasne ściany jasne zasłonki i ciemne mebelki.Mój M lakierobejcom to przeleciał też dasz radę ale zanim kupisz pomyśl czy i co się z tym da zrobić.Przez moment u nas w domu były ak zwane nowoczesne meble(ale to katastrofa przy dzieciach )byle co płyta i tyle więc zajrzeliśmy na strych i trochę za grosze pokupiliśmy.Ja jestem zadowolona bo szafy pojemne i nam taki styl odpowiada.Jeszcze jak się odkuję o podobnej lampce jak ta którą pokazałaś pomyślę.Majuska po troszku takie wasze jedzonko wprowadzaj
 
Majuska, mysle ze po prostu powoli bedzie Ci dziecia przechodzila na normalne jedzenie. U nas to sie juz zaczyna, bo to moje oslatko jak widzi ze ktos cos, to on leci i wrzeszczy "haaammmm" - trzeba dac. Jakie miny potem ma to insza inszosc, dzis z takim zacieciem mordowal pietke chleba ze puscil pawia - odgryzl sobie kawalek i "zalecialo" za daleko.
Zoyka, Julka zaczyna odrozniac obcych od "swoich" i przyglada sie ludziom. Karol od dosc dawna robi to samo, mam niezla polewke z niego bo w marketach zaczepiaja go kasjerki, a on odchyla sie w wozku, glowa nieco do tylu i patrzy - kamienna twarz, zadnej reakcji... Pokerzysta po prostu. I nie wyciagnie z niego usmiechu juz tak kazdy jak kiedys. W temacie haftowanych obrazow, to ja mam pewnego hopla - lubie "przerabiac" klasyke malarstwa i mam manie "przydymionych" kolorow. Nie znosze jaskrawosci w tych tematach. Chyba ze kwiatowe jakies kompozycje. Swego czasu haftowalam Chelmonskiego "Bociany" i "Owczarka", Rapackiego "Przed burza" - tego typu klimaty. Chetnie bym je sobie powiesila w angielskim salonie... Tak z nostalgii.
Azula, ale te krzesla to akurat byly takie jak chce do kuchni - typowo farmhouse, a ja chce kuchnie albo na biale meble, albo na zywa sosne. Gdzie indziej to sobie moge poszalec na ciemno, nie wiem czy w salonie nie zrobie tak jak piszesz - zalezy co mi sie pierwsze trafi i czemu ni ebede sie mogla oprzec - ale nasza sypialnia i kuchnia musza isc na jasno, sypialnia Karola pojdzie na safari, czyli beze pomarancze, zielenie i tematy zyraf, sloni, lwow... Afryka. Najmniejsza sypialnie pewnie przerobimy na garderobe i bedzie luuuzik.
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry