reklama

Ciąża po 40

reklama
hełoł
Ollena, Zoyka ale macie fajne te dziewczyki :-) Króliczek mamuni sliczności a Jula zaraz wyruszy w świat.
Majuska ja Kubusiowi daje 2 dania obiadkowe i dalej słoiczki. Jakaś zupka a potem potrawka lub odwrotnie.
Najczęsciej jedno danie w żłobku, drugie w domku. Dziś zrobiłam Kubusiowi kluseczki lane - bez ekscytacji wciągał. Zdecydowanie woli inne kluseczki :-D
No i Młody kocha jabłko tarte na szklanej tarce. Kupiłam w DUCE i nie wiem na czym to poelga ale takie utarte jabłko ma całkiem inny smak.
Oglądałam Cartesa - mają przesyłki do RP tylko chyba nieco wyższe ceny dla biednych obywateli tego naszego prorodzinnego kraju :-D Nie mam po kim miec ubranek, jedyne co to kuzyni Kubutka ale najmiejszy rozmiar to 96, jakies neutralne odziedziczyłam po koleżance a tak to ... wyprzedaże no i TK Maxx. Do Allegro nie mam serca a i ceny wcale niskie nie są. Miałam przez krótką chwile fajną tanią odzież ale nie mam już :-( Mam tanią odzież tylko z dziecięcymi ubrankami ale ... ceny sa wywalone takie, że w na wyprzedaży kupiłam taniej bodziaki i w Zarze i Mothercare, pomijam że pani taki 5 i 7 paki podzieliłam na sztuki a cena za sztukę to 15-18 zł bo to mothercare jak mi powiedziała :szok: tylko że ja w sklepie mothercare za całość dałam mniej.
 
Kłaczek - ja tez bardzo lubię taki styl rustykalny i straszzzznie podobają mi się takie kredensy. Najlepiej surowe jasne drewno.
Pomarzyć sobie można...

Majuska - jutro Cię kochana nie zaskoczę, bo jutro chcę skoczyć z samego rańca do Lidla. Zaraz po otwarciu najlepiej, bo mają być rajtuzki, a nie mam dla Kubulka żadnych, to może sie załapię.


LIDL Ireland - lidl.ie
 
Hej:-D
Fajna noc, spalismy wszyscy do rana. Robert wstał pierwszy bo oczywiście jechał do pracy a my z Wandzią obudziłysmy się o 6.00. Teraz leży w łóżeczku i gada już nakarmiona a ja przy kawie oglądam telewizję, której na wsi unikam jak ognia :))
Dzisiaj muszę zrobić porządek w kombinezonach na zimę, bo dostałam trzy i nawet nie wiem na jaki rozmiar chociaż na pewno jeden jest dość duży. Na doodatek w nocy przyszła @ i jakoś znowu nie w terminie, za wcześnie :baffled: Będzie bolał mnie brzuch i będę upierdliwa przez dwa dni :baffled:
Dzisiaj gotuję zupkę dla Wandzi, nie chce jeść słoiczkowych i może zrobione przeze mnie jakoś przejdą jej przez gardło, deserki uwielbia i brzuszek już się nie buntuje na nowości. Przetrę marchew i ziemniaczka, dodam kaszki kukurydzianej i zobaczymy jaki będzie efekt. Zabieram się do tej zupki jak do jeża, bo mała kręci nosem na marchew.
Ubranka mam wszystkie po dzieciach, w sumie kupiłam jej do tej pory tylko nakrycia głowy i skarpetki:-D Skoro mam popakowane w kartony rozmiarami to szkoda mi pieniędzy by kupować i zaraz z tego wyrośnie. A rzeczy są śliczne i Wandzia ma w co się ubierać. Przejrzę na spokojnie jej garderobę zimową gdzieś w październiku i w razie czego dokupię tylko to, co brakuje chociaż patrząc na wielkosci pudeł to znowu będa to jakies skarpety czy rękawiczki :-D Nie ma co ukrywac, że to ogromna oszczędnośc, bo ciuszki są strasznie drogie i tylko na chwilkę bo zaraz robią się za małe...
Wczoraj wyłam ze śmiechu, bo Maciek pojechał na urlop pożyczonym maluchem. Mój synek ma 196 cm wzrostu, jego przyjaciel Szymek ma 199 cm a trzeci z nich Piotr ma 190 cm. Dwóch pierwszych to chudzielce a trzeci to wielki misio i wyobraźcie sobie jak tych trzech panów upychało się do fiacika :-D Pomogłam im pakować bagażnik w maluszku, ale jedna torba musiała jechać na kolanach Szymka, który siedział z tyłu. Wyłam radośnie na środku ulicy, gdy moje dziecko zastanawiało się czy nie zdemontowac fotela kierowcy i nie prowadzić auta z tylnej kanapy, Piotrek usiłował zrobić coś z nogami żeby zabrać je z drążka zmiany biegów a Szymek zawinął kolana w drugą stronę żeby wsiąśc do tylu. Całą trójka waliła głowami w podsufitkę i pojechali :-D:-D:-D Prawdziwy cyrk z komedią, ale jakoś dojechali nad jeziorko :)))
 
Cześć,

U nas traginoc. O północy wymyśliłam,ze obudzę Julkę i nakarmię aby spala do rana. Zjadła. Jednak odechciało jej się spać a zebrało an zabawy. Wpakowałam do łóżeczka, powiedziałam dobranoc i poszłam. A Jula .... rozpierducha. Wstawałam 3 razy, odkręcałam na plecki, mówiłam dobranoc, przykrywałam i wracałam do swojego łózka. Chyba poskutkowało. W każdym razie nie wiem co się dalej działo bo zasnęłam. O 5:30 obudziła nas ryk . J władowałam Julkę do naszego łóżka, obrócił się na plecach i zasnął. A Julka robiła rozpierduchę z głośnym śpiewem i piskiem jeszcze godzinkę. J wstał po godzince wkurzony, kazał nakarmić , zrobił sobie kawę i uciekł do firmy.

Niewyspana jestem totalnie. Rozumiem Majuskę.

Aniu niezły cyrk musiał być z tymi dryblasami :-D Jak za czasów gdy na polskich drogach królowały fiaciki 126 i całe rodziny tam się mieściły :-D

Piszę tego posta 40 minut chyba. W tym czasie Julka przechodziła samą siebie w jęczeniu. W końcu wpakowałam ją do wanny i zrobiłyśmy kąpu kąpu. Dostała butlę i śpi . Ufff. Teraz w końcu ja mogę się ogarnąć.

Kończymy skok rozwojowy. Jesteśmy w 26 tygodniu i chyba jakaś kumulacja jest maruderstwa.
Tłumaczę sobie ,ze to skok bo innego wytłumaczenia tych anormalnych zachowań nie ma.


Kurna. Napisałam posta na na wątku "Zdrowie" o tych niepokojących mnie zachowaniach Julki.

Postarszyły mnie padaczką. Az mi słabo...

https://www.babyboom.pl/forum/zdrowie-f311/niepokojace-zachowanie-dziecka-60276/
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Katrina, pomarzyc nie pomarzyc... Bede polowala na uzywki, kombinowala zeby nie placic drogo, ale chce miec dokladnie to co mi sie podoba. Dzis przymierzam sie do tego: RUSTIC WOODEN WALL MOUNTED KEY CUPBOARD | eBay
O ile nie pojdzie w cene... A tak to ebay, car booty, komisy...
Rany... Prawdziwy "maluch"?? Anka, pomijajac aspekt komediowy, to przeciez kultowa maszynka juz.
Zoyka, nie daj sie straszyc! Kurcze, na MW dziewczyna napisala ze ma bialko w moczu, od razu jej wynalazly gestoze, niewydolnosc nerek i w ogole smierc na miejscu. A ona ma prawdopodobnie zwykla infekcje ukladu moczowego bo ma tez leukocyty. Spokojnie!

Karol w nocy spal gorzej niz srednio - budzil sie, wiercil, krecil... Wstal po 7:00, nie chcial jesc, flaszke wciagnal dopiero przed 9:00. W sumie powinien teraz spac, ale marudzi tylko. *******a ruska normalnie.
 
witajcie

Jestem zła (to mało powiedziane). Poszłam rano do Lidla, a tam niet rajtuzek, no szlag, to po cholerę tak rano tam szłam????

Kłaczek - śliczne toto, życzę Ci wygrania licytacji i za nieduże pieniążki. Oni tutaj tanio takie rzeczy sprzedają, tak jakby nie znali ich wartości, albo nie potrafili docenić uroku, ale to z korzyścią dla Was.
A czasami takie polowanie na tanie, ale ładne mebelki jest jeszcze fajniejsze niż wejście do sklepu i wydanie kupy kasy, którą zresztą najpierw trzeba mieć.
Widziałam w katalogu Argosa kredens podobny do tego, który wkleiłaś wczoraj, tyle, że 3 drzwiowy, ale sorki - nie dam ponad 300 Euro za kredens.
 
Katrina, ja tez nie mam 300 euro. Po prostu musze polowac. Wczoraj myknely mi 2 szafki nocne za 30 funtow - piekne, z sosny... Po prostu Rajmund pracuje w najblizszym czasie niemal non stop i nie bylo by jak pojechac. Transport tez mnie trzyma bo (i tu nie wiem jak to dograc) meble sa przewaznie z odbiorem osobistym, a takiego kredensu to do laguny nie wsadzimy. Kombinuje wiec na razie drobne sprawy, ktore mozna poczta lub odebrac na miejscu i przywiezc wlasnym autkiem - ot, ta szafeczka na klucze, lampki do sypialni... Nie mam pojecia ile moze kosztowac "firmowy" transport, czy w ogole warto sie w to bawic - na ile podniesie ew. ceny zakupow. Zajefajne rzeczy widzialam w Chesterfield - jeden sprzedajacy, kilka przedmiotow, ale to Derbyshire. kawalek stad. Powoli. Ogarne to wszystko.
 
Kłaczku powodzenia w polowanku:-D:tak::-).Ja i tak poczekam na foto reportaż myślę,że jesteś dobrym myśliwym i na ucztę dla oczu nie będę za długo czekała.Anka to musiał być fajny widok te telepiące łby:-D.Zoyka na wszelki wypadek Ty Julkę nagraj parę razy bo na tym filmiku co wrzuciłaś ja nic nie widziałam złego i idź z tym do neurologa.Ukąsiła mnie osa mam opuchnięty paluch.Ollena czy Mia też stała się konsumentką bo Amelianka wszystko pcha do buzi sweterki ,kocyki zabawki rączki .I ona jeszcze opowiada dużo i bardzo barwnie opowiada historie wesołe i smutne wtedy to nawet łezka jej popłynie .No i dziewczyny ona dziś ma 3 miesiące.Ale to zleciało:szok: 100_0832-1.jpg100_0839-1.jpg100_0862.jpg184c620bc0.jpgNo i ostatnie taka była malusieńka
 
reklama
Azula, jaka juz duza! Rosna dzieciaki. Dzis probuje upolowac skrzyneczke na klucze zeby sie nie szwendaly byle gdzie. Mam zwyczaj po powrocie do domu wyciagac klucze z kieszeni/torebki i odkladac "gdzies", unikajac w ten sposob zapomnienia kluczy w innych spodniach lub innej torebce, ale to "gdzies" tez musi byc pewne i wymyslilam sobie mala szafeczke na klucze w przedpokoju. Kacik pod schodami jest idealny na taki malenki mebelek, mam nadzieje ze ustrzele cos ladnego. Jak nie ta co linkowalam to ta:
Shabby chic Key Cabinet/Cupboard | eBay
albo ostatecznie ta: WALL KEY BOX CUPBOARD 12" LEAF DESIGN HAND CARVED SOLID MANGO WOOD NEW | eBay
Ta ostatnia troche juz drogawa...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry