reklama

Ciąża po 40

Helloł:-D
Przy tradycyjnej porannej kawie.... mój chłop chyba mnie zaraził bo coś marnie się czuję a tutaj całe dnie z biedronką i kiepsko to widzę. Może minie, może to tylko jakaś zła noc chociaż ładnie przespana.
Florka dialogi rewelacyjne, chociaż dobrze że MF załapał czym jest okno życia bo z facetami to różnie bywa :)))

Wanda od 4 miesiąca życia jeździ w spacerówce, bo ja nie miałam siły znieść gondoli po schodach na dół. Najpierw maluszek leżał w zupełnie rozłozonym na płask wózku a pod pupą posłanko, na górze kołderka. Maleńkie dziecko nie jest mobilne i nie było strachu, że wypadnie. Od ponad miesiąca jeździ sobie półleżąca bo nie ma takiej siły, która ją w wózku połozy i od 3 tygodni zapinam ją w pasy. Zrobiła się niezwykle ruchliwa i zjeżdżała wisząc nogami pomiędzy kółkami. Pasy są poskracane przeze mnie do maximum, bo cóż... jakby trochę za wcześnie na takie jazdy ale zawsze jest przypięta. Tak samo przypinana jest w foteliku, w bujaczku. To niewiele ma wspólnego z pieskiem przy budzie, to jest zwyczajna dbałość o bezpieczeństwo dziecka, które się kręci oglądając otaczający je świat...
 
reklama
Bujanko. Po prostu. Z pozycji na brzuszku podnosi się do pozycji na czworaka i się buja do przodu i do tyłu :)
Taniec slonia - za chwile ruszy do przodu.
Flo, zeszlam ze smiechu.

Co do szelek w wozku... Nie zapinam Karola. W spacerowce jezdzi od maluszka bo w gondoli sie przestal miescic, najpierw lezal plasko, jak zaczal chciec widziec swiat, podnosilam troche oparcie i nadal lezal, ale juz ciut wyzej. Teraz po prostu sobie siedzi niezaleznie od oparcia, zwykle utrzymuje sam pozycje siedzaca, jesli sie znudzi, opada na oparcie. Nie kombinuje z wylazeniem wiec nie wpinam.
 
Hejka!
jedna pobudka tylko, jupi:-D..mamy 2 jedynki wyrżnięte ( czy jak to się tam pisze;-) )

Flo ..no tak..dialogi boskie..takie w Waszym klimacie:-D:-D..dobrze, że już wiem, gdzie w Krakowie jest okno życia, bo też podczas ostatniego pobytu o nim myślałam:-D:-D, ale widzę, że Ty tez dobrze zorientowana, znaczy nie na żarty o tym oknie mówisz:-D:-D:-D
Co do kołyski ( misia dzięki za eksperta:-D ) to podczas leżenia na brzuszku świadczy to o wzmożonym napięciu mięśniowym, ale skoro to zupełnie inna kołyska to spoko, jeżeli Maks na brzuszku leży swobodnie i łapkami sobie z przodu przebiera ( też ważne, żeby paluszki rozprostowywał ) to jest git:-)
Moja Paćka nienawidzi szelek, nienawidzi wogóle się ubierać, uwielbia być wolna i móc wszystko, ale póki jest bachorem to musi wiedzieć kto tu rządzi, więc jej nie popuszczam, tylko ona się wije , a ja szeleczki z uporem zapinam i po chwili ona odpuszcza i juz jedzie grzecznie..strach się bać co to będzie później, jak będzie pokazywać czego to ona nie chce..no ale urodziłam se małego skorpionika to mam:-D

Aniu nie wolno chorować..jak widać kawa z koleżankami z BB o wiele bardziej Ci sie opłaca niż ta z mężusiem:-p;-)

Misia Ty to masz pecha, ja kupowałam czasem jakies buty w Daichmanie, owszem nie jest to obuw z górnej pólki, ale nie rozleciały mi się nigdy w 15 minut:-D:-D, a te dziecinne Elefanten to są w okolicach 100 - 120 zł, więc chyba cokolwiek warte. No ale jak masz uprzedzenia do sklepu na De to rozumiem, też mam czasem jakies uprzedzenia.
Mam nadzieję misia że nie zabijesz biednej koleżanki Majuski z BB , że wymieniła z Twoim mężem parę maili:-p:rofl2:
 
Majuska dziekuje za to co napisalas, przeczytam to jeszcze kilka razy i sprobuje sie trzymac, no i nosic glowe wysoko ;-)
Super, ze zebole wyszly, teraz powinno byc coraz lepiej!

Misia ja tez mialam zamiar po 4 miesiacu ale jeszcze kilka dni moge podac Mii warzywka i owocki eko, wiec dlatego o tydzien wczesniej...pozniej juz wszystko z supermarketu:(

Mia jezdzi w spacerowce od 6tygodnia zycia bo gondoli do PL nie bralam, ona jej nienawidzilila a Quinny Buzz ma siedzisko kubelkowe wiec idealne dla maluszka, ona uwielbia i jest w pasach bo inaczej sie nie da. Jedynie palaka jeszcze nie przeczepiam.
Ale juz od poniedzialku bedzie jezdzila w Maclarenie XLR, kocham ten wozek i nie moge sie go doczekac;)
 
Dzień dobry :-)

nasza nocka tez przespana. Jula zjadłszy o 24 pospała do 8.
Zapowiada się kolejny miły i słoneczny dzień. Mam w planach spacer do parku i poczytanie książki. Będziemy kolejny dzień trenowały jeżdżenie w szelkach :-)

Majuska - to jest bardzo dobra wiadomość. Można by rzec" nareszcie "się się przebiły :-)

kłaczku uratowałaś mnie ;-) Gdyby nie Ty to zostałaby sama z niezapinaniem w szelki i lincz murowany ;-)

Olena - to dzieła . Skupiamy się na sobie, swoich potrzebach, marzeniach, pasjach i celach i na tym co dobre w związku . Ja dołaczam :-)
 
Majuska na nareszcie, to górne jedynki jak rozumiem bo dolne już się przebiły. Strasznie opornie Wam to idzie:confused2:
Jesteśmy po spacerze, słonko przypieka dośc mocno. Wanda w końcu zaczęła się obracać na boczek, leniuch jeden pampersa nie chciał podnieść w górę :blink: Od trzech dni ostro trenuje, chociaż nie wierzę by wykonała przewrotkę na brzuch, bo leżenie na nim to skazanie biedrony na ciężką katorgę. Wyjątkowo tego nienawidzi:) za to siedzi już coraz pewniej i trzyma sztywno głowę. Podtrzymywana przeze mnie prostuje ładnie plecki i rozgląda się dookoła:-p
 
Dzień dobry Dziewczynki ;-)

Melduję się, ze żyję i wszystko dobrze jest. Nie mam za bardzo czasu, żeby w necie siedzieć, bo pracuję a popołudniami też zawsze coś do zrobienia jest. 5 października mam połówkowe prenatalne ...ale ten czas leci :biggrin2: Mam już widoczne brzuszysko i czuję już chyba ruchy, takie bulgoty i łaskotania:tak: Myślę, że ten brzuch to trochę za szybko rośnie jak na 17 tygodni ...:baffled:
A wiecie, że 2 tygodnie temu mój doktorek zrobił mi usg i w wyniku napisał, że waga dzidziusia to 114 g ...a gdzieś wyczytałam,że w 15 tygodniu to 50 g , nawet tutaj na suwaczku tak było, czyżby to jakiś wielkolud ?? :-D
Zgaga nadal jest, ale jakby mniejsza. No i humorki, dzika chęć na lody - dzisiaj rano wytargałam z zamrażarki resztę w pudełku, przywiozłam do pracy takie na wpół roztopione i zjadłam przed śniadaniem :biggrin2:
Przepraszam,że ja znowu tylko o sobie, ale nawet nie miałam czasu żeby Was poczytać

Buziaki
 
Zoyka super, ze dolaczasz do mnie ;-)
Nie doczytalam..Julka przesiadla sie z gondoli do spacerowki, ze przyzwyczajacie sie do pasow?

Aniu pokaz Wande! Mia zawija sie na bok jak chce jej sie spac... z brzucha na plecy sie przewroci, odwrotnie oczywiscie jeszcze nie chyba e lezy na wzniesieniu poduiszek to wtedy jak najbardziej.

Ja mam mordercze mysli...MIa od 1,5h sie drze, poprostu krzyczy lub placze bez zadnego powodu. Jesc nie, pic nie, brzuch nie boli poprostu bawi sie i wrzeszczy, nie polezy 5min... wymiekam hehe
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry