Jezukolczasty, nie wyrabiam. Potwora obudzil jakis idiota z RAF-u - lecial tak nisko, ze widzialam znaki na skrzydlach, oczywiscie ryczalo to jak stado demonow. Kto lata tak nisko odrzutowcem, jesli jest nad terenem zamieszkanym? Czekalam na kule ognia nad horyzontem, gdyby zyczenia sie spelnialy, bylaby wielka i piekna. Zyczylam temu panu wielu interesujacych rzeczy. Dziecko obudzilo sie z krzykiem. Teraz sam nie wie czego by chcial - zjadl miseczke owocow, poprawil jajeczniczka z kromeczka chleba, na podlodze nie, w chodziku zle, na sofie tez nie to, na rekach to ja stawiam veto.
Zoyka, na razie nie widze powodu wpinac. Jezdzi przodem do mnie, widze go, siedzi ladnie to niech cwiczy balans.