Florentyna
Fanka BB :)
Kłaczku - biedny Karol. A na zdjęciach w roli szkieletora wygląda tak pogodnie i fajnie. Super facet rośnie.
Ollena - psia wełna czyli wyczeski z mojego psa. Wyprane, rozczesane i użyte jako wypych do kołderki.
My problemu odparzeń nie mamy ( tfu tfu, odpukać w niemalowane) raz jakiś drobiazg się pojawił w szczycie upałów, ale dał się załatwić linomagiem. Martwię się troszkę non stop zaplutym ryjkiem - zdarzyło się zaczerwienienie i podrażnienie skóry, bo Maks zapluwa ochraniacze od pasów w wózku i w bujaku, a potem o nie ociera policzkiem. Kupiłam krem osłonowy emolium, smaruję pysio na grubo i nie jest źle, póki co.
A wszelkie fałdki Maksiowe pudruję mąką kartoflaną, profilaktycznie.
Ollena - psia wełna czyli wyczeski z mojego psa. Wyprane, rozczesane i użyte jako wypych do kołderki.
My problemu odparzeń nie mamy ( tfu tfu, odpukać w niemalowane) raz jakiś drobiazg się pojawił w szczycie upałów, ale dał się załatwić linomagiem. Martwię się troszkę non stop zaplutym ryjkiem - zdarzyło się zaczerwienienie i podrażnienie skóry, bo Maks zapluwa ochraniacze od pasów w wózku i w bujaku, a potem o nie ociera policzkiem. Kupiłam krem osłonowy emolium, smaruję pysio na grubo i nie jest źle, póki co.
A wszelkie fałdki Maksiowe pudruję mąką kartoflaną, profilaktycznie.

.Czy tam inne powietrze czy co w domu jak na razie się nie zdarzyło.Majuska to teraz zwierzaki w komforcie będą żyły:-)
.Dobranoc:-)