reklama

Ciąża po 40

Kłaczku - biedny Karol. A na zdjęciach w roli szkieletora wygląda tak pogodnie i fajnie. Super facet rośnie.

Ollena - psia wełna czyli wyczeski z mojego psa. Wyprane, rozczesane i użyte jako wypych do kołderki.

My problemu odparzeń nie mamy ( tfu tfu, odpukać w niemalowane) raz jakiś drobiazg się pojawił w szczycie upałów, ale dał się załatwić linomagiem. Martwię się troszkę non stop zaplutym ryjkiem - zdarzyło się zaczerwienienie i podrażnienie skóry, bo Maks zapluwa ochraniacze od pasów w wózku i w bujaku, a potem o nie ociera policzkiem. Kupiłam krem osłonowy emolium, smaruję pysio na grubo i nie jest źle, póki co.
A wszelkie fałdki Maksiowe pudruję mąką kartoflaną, profilaktycznie.
 
reklama
Ja na codzien smaruje Sudocremem,po kazdej kupie i po kapieli. Nigdy zadnych odpazen u zadnego dziecka. Takze nie szukajcie nic lepsego.

Majuska i miescicie sie z tymi wszelakimi zwierzakami? A dom piekna sprawa, nie

Przebudzila sie Godzilla z powodu mojej wlaczonej lampki i spiewa...wrrr
 
Wanda ma po prostu bardzo wrażliwą skórę dziecka alergicznego, prawodopodobnie będzie alergikiem jak wszyscy w rodzinie oprócz mnie... stąd skłonnosci do odparzeń i żeby nie wiem jak dbać o czystośc, jak myć i wycierać to zawsze gdzieś się coś pojawi. Ona w sumie nie reaguje na to, albo się przyzwyczaiła albo ją nie boli. Nie mam pojęcia, smarowanie odchodzi przy każdym przewijaniu pampka:)
 
u mnie się Paćka odparzała właśnie przy zębowych kupach, jakies 3 odparzenia mamy na koncie, nic tak nie działało gojąco jak Linomag jednak, Sudokrem użyłam przy pierwszym odparzeniu i pogorszył mocno sprawę, nie dla każdego dziecka jest dobry, nie używam go wogóle teraz....każde dziecko inne, po raz kolejny to wychodzi:sorry:
Ollena jakoś się mieścimy nie mamy wyjścia:rofl2:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry