reklama

Ciąża po 40

reklama
Asia - pytałam dzis siostrę o szpital w Tychach, poza tym, ze budynek PRL-owski i to przytłacza, to poza tym OK. Lekarze, położne i pielęgniarki od niemowląt super. To zdanie mojej siostry z dnia dzisiejszego. A jest tam juz od środy i może jutro wyjdzie.

Ollena - nie dla każdego Sudocrem to taki cud- miód, moje dzieci tez mają skórkę alergiczną i absolutnie nie dla nas ten krem. W naszym przypadku Bephanten zdał i zdaje egzamin, ale wiecie co, on pachnie tak jak Linomag (którego tu nie ma).

A jak Kuba miał bardzo odparzoną pupcię, gdy miała bardzo wodniste kupki tak w 6-7 dobie, to nawet Tormentiol nie poradził sobie, tylko mąka ziemniaczana.

Malfi - przed urodzeniem się Alinki kupiłam sterylizator Avent elektryczny (pewnie taki jak ma Ania), ale nie sprawdził mi się, bo mam bardzo mało blatów roboczych w kuchni, a z dostępem do kontaktu to już w ogóle i ciągle było takie łażenie tam i z powrotem. Poza tym jest dość duży. Dlatego nie sprawdził mi się - wyparzałam w garnku z wrzątkiem. Teraz przed urodzeniem się Kubusia kupiłam sterylizator też Avent, ale do mikrofalówki i jestem bardzo zadowolona, bo oszczędzam dzięki niemu sporo czasu i prąd. Jak byliśmy miesiąc temu u mojego brata (a nie brałam ze sobą sterylizatora) to myślałam, że zejdę przy tym garnku z wrzątkiem, a tak to max. 6 butelek na 4 min. do mikrofali i gotowe.
 
Ostatnia edycja:
Witajcie ,dzięki za zaproszenie do "zamku" ,dotarłam tam.
Wczoraj nawet nie miałam siły siąśc i coś naskrobać.
Zoyka miała bóle po rzepie ,a ja wczoraj umierałam po kalafiorze -bo miałam taką ochotę na niego ,zjadłam dwie różyczki ,ale to że też nie mam woreczka i tak zrobiło swoje-boleści i modlitwa do ppporcelanowego przyjaciela od obiadu do nocy.
Asia ja młode rodziłam w Tychach -drugą już z prywatną położną[teraz jej nie stresuję nawet ,dowie się jak przyjdzie na komunię Majki -bo to jej chrzestna].
Co do pielęgnacji to alantan lub sudokrem.
Zajrzę póżniej ,bo znów rewolucje żołądkowe
 
Dzień dobry:)
Wanda znowu sobie zmieniła jedzenie nocne, ale tym razem na moją korzyść bo zjada o 21.30 i 2.00 a póki co odpukać dwie nocki obyły się bez jedzenia o 4.00. Pobudka 6.40 więc pora bardzo przyzwoita.
Sandy współczuję spotkań z porcealaną, ale żeby kalafior tak siadł? Chyba że ciąża plus brak woreczka zadziałały destrukcyjnie.
Katrina u mnie przestrzeń robocza w kuchni jest dość duża, tzn 2 metry bieżące lady więc spokojnie mogłam postawić wyparzacz, ale on rzeczywiście jest dość duży i jak ktos ma mało miejsca to ten do mikrofalówki jest o wiele lepszy. Zresztą ja miałam cały nabój na ladzie: wyparzacza, podgrzewacz i obok zaraz czajnik żeby uzupełniać wodę do butelki na mleko, bowiem w podgrzewaczu zawsze trzymam butelkę z ciepłą wodą i z niej robię mleko.
Jak się czują młode przyszłe mamy? :-D Fajnie jest bo każda w innym tygodniu ciąży i znowu będziemy przeżywać porody naszych forumowych maluszków w różnych odstępach czasu, co nie pozwoli nam na nudę :-D
Miłego dnia z kawą i zaczynamy nowy tydzien! :)))
 
Witam się pobudek cycowych 5 .U mnie kaszka na noc naprawdę gęsta (daję kukurydzę )zatyka max na 34 godziny.Dziecko chyba musi dorosnąć by przesypiało całe noce ,a te na cycu chyba dłużej:tak:Aniu masz fajnie tylko 1 góra 2 pobudki i całe 140 cm;-) ja mam z Amelianką całe 200cmx 180 cm .M porzucił nas na rzecz swoich 140 w innym pokoju.Sandy zdrówka lepiej już jedz brokuły delikatniejsze i mają kwas foliowy :tak: i niech Ci szybko dolegliwości trawienne przechodzą:-D.A była wczoraj u mnie siostra i szwagier i wypił z M trochę nalewki.I zadzwonił do Adama udało się(ponoć miał zalany telefon) ja się usiłowałam dodzwonić ale tam sa lasy i zasięg daremny.Adaś się ucieszył.Borysek waży 7 kg i już robi przewroty:-).Zapewne dopiero na Boże Narodzenie wnuczka zobaczę .Mieli przyjechać na Wszystkich świętych ale mu to z głowy wybiłam .Tyle kilometrów z maluchem na 4 dni z czego 2 w podróży:no:.
 
Hej :)

Czyli nadal piszemy tutaj ?

Ale wczoraj się najadłam i to na noc ..:zawstydzona/y: kilka kawałków ciasta.. 2 buły i sałatki z majonezem..masakra. Muszę przyjść do opamiętania bo będę czołgiem.
Opuchnięta jestem, wieczorem paluszki u nóg jak serdelki, ogólnie twarz, palce u rąk ..do tego chyba za mało piję, zawsze tak było, nie potrafię się zmusić do wypicia tych min. 2 litrów :-( Ale dzisiaj od rana na wodzie, bo naprawdę wczoraj przeholowałam i czuję się jak balon. W brzuchu wielkie poruszenie od 4 rano...:-D
 
Asiu tam płaczemy i narzekamy na naszych mężów i wstawiamy fotki, które nie każdy musi obejrzeć a tutaj sobie pleplamy o wszystkim i o niczym :-D
Gratuluję poruszeń :-D a z tą opuchlizną to czy wypijesz 7 litrów czy 1... jak organizm będzie chciał zrobić z Ciebie balonika to i tak zrobi :baffled:
Azula nie lubię spać sama:baffled: dzisiaj przytulałam się do anteny wifi, bo Maciek wsadził ją pod poduszkę nie wiedziec czemu i zaplątałam się w przewody przez sen :-D musze go ochrzanić za zamach na zycie własnej matki :)))
 
Słyszałam, że można tak spuchnąć jak nerki szwankują np. ...a skoro ja mało piję ...? :-( No bo rozumiem nogi, muszą dźwigać większy ciężar.. ale reszta ciała ? i mrowienie w dłoniach hmmmm....
 
Asiu te opuchlizny w ciąży to masakra pij to ponoć pomaga .No ale za to się siusia..Co do jedzenia to teraz jesień ja przez pierwsze 4 miesiące ciąży przybrałam 9 kg potem bo mnie cukrzycą postraszyła przez 2 miesiące nic ,a potem regulaminowe 2,5 kg.Nie martw się na zapas ograniczaj puste kalorie(dobrze się mówi;-):-))
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry