Cześć,
Głowa mi pęka. Ten mały, paskudny gnom obudził się o 5 głośno domagając się wzięcia na rączki. Od 5 do 6:15 łaził po nas, ciągnąc za włosy i uszy. Potem zasnął na godzinę i od 6:30 od nowa jęczenie.
Nie wiem, chyba Julka ma jakiś skok. Od wczoraj jest niemożliwa. Wczoraj od 7 rano wyła o wszystko, dzisiaj to samo.
Nie dość ,ze bardzo trudno było pobrać mocz. Męczyłam się najpierw 2 tygodnie, potem powtarzaliśmy badanie i znowu bujałam się z tym ponad 2 tygodnie to dzisiaj ( po tyg oczekiwania na wynik) napisali : wykryto 3 bakterie, proszę powtórzyć badanie. Nawet nie napisali jakie. Nie wiem... pobranie moczu tak małemu dziecku z zachowaniem sterylności bez dotykania woreczka i pojemniczka, z umyciem najpierw dziecka i wytarciem gazą jałową i pobraniem moczu nie starszego niż 2 godz to niemożliwość.