reklama

Ciąża po 40

Cześć Dziewczyny :happy:

Nareszcie weekend jest.
Nie miałam czasu, żeby napisać taki zapieprz w robocie ... Każdy mówi-odpuść, idź na l-4, ale ja chcę po macierzyńskim wrócić, to muszę być na bieżąco, zresztą czuję się naprawdę dobrze, to co będę w domu siedzieć. 3 dni zostawałam po godzinach...
Ogólnie to mam straszny niesmak od kilku dni, pisałam Wam kiedyś o koleżance z pracy, która dogryzała mi z powodu ciąży ...pewnego dnia poprosiłam o przygotowanie jakichś tam dokumentów jej szefową ,a ta szefowa zleciła to tej mojej koleżance.. wiecie,że przyleciała do mnie któregoś ranka do biura z pretensjami, że ona nie ma czasu itp. .. ja wszytko rozumiem, ale to w jaki sposób to zademonstrowała... jezoo, wyszła trzaskając drzwiami. Chociaż nie jestem jakaś miętka, ale o mało co i bym się poryczała....Kompletnie mnie to rozwaliło, już od jakiegoś czau widziałam to jej nastawienie anty do mnie no i w końcu wybuchnęła. A kiedyś byłyśmy najlepszymi koleżankami w firmie.. I wiecie co, dziewczyna z mojego działu siedząca za ścianą była świadkiem tego i powiedziała mi że tamta koleżanka buntowała jakąś inną z mojego działu, żeby mi przekazała część swojej działki bo ja mam za mało ..... Wiem o co chodzi dziewczyny, kiedyś (jakieś pół roku temu) wyszło, że ta moja koleżanka zarabia sporo mniej ode mnie (ale też miała dużo mniej odpowiedzialną działkę), przepłakała wtedy pół dnia a ja ją pocieszałam, zaproponowałam,żeby poprosiła szefa o podwyżkę, wtedy siedziałyśmy w jednym pokoju, za jakiś miesiąc przeniesiono mnie do innego biura.No i jestem pewna ,że to w niej tak siedziało, aż dopiero teraz dała sobie upust w końcu .... To było okropne, dowiedzieć się że przez tyle czasu za moimi plecami nastawiała innych przeciwko mnie, a w między czasie przychodziła i rozmawiała ze mną jakby nigdy nic, rozmawiałyśmy o prywatnych sprawach... Nie wiem, czy przez ciążę ja jestem bardziej przewrażliwiona,ale od czasu kiedy zaszłam obserwuję jakiś dziwny stosunek niektórych pań do mnie w mojej firmie, jakaś ogólna nieżyczliwość, fałszywe uśmieszki itp. Sorry Dziewczyny, jeśli Was zanudziłam, ale nie mam komu nawet się wyżalić...
Starałam się nadrobić Wasze pisanie :tak: z całego prawie tygodnia.

Kłaczku wiesz ,że w końcu się uda..
Ollena Mia jest cudna, super fotki i Julka Zoyki przesłodko w kombinezoniku misia :tak:
Majuśka ale fajny macie domek i dobrze, że busz :biggrin2:

Ubranka z allegro już mam, udało mi się kupić naprawdę fajne (od 56 do 68) śpiochy,pajace, body, sukieneczki, spodeneczki, czapeczki, skarpetki, koszulki, coś mi się wydaje, że może być ich za dużo (w sumie 100 sztuk)...ale co tam :biggrin2: a jaka radocha podczas ich oglądania:tak: Brakuje mi kombinezonu jeszcze z ciuchów, wózek i łóżeczko myślę sobie, że czas jeszcze.

Wczoraj po 22 ej u nas wielkie płaty mokrego śniegu spadały :surprised:
 
reklama
Asiu w ludziach pojawiają się dziwne i niemiłe pierwotne instykty gdy widzą kobietę w ciąży i ich złosliwośc osiąga piramidalne rozmiary. Nie możesz się tym przejmować, ja wiem że to przykre - szczególnie gdy chodzi o koleżanki - ale niestety będziesz się z tym spotykała na każdym kroku. Tych ciuszków nie będzie za dużo, ostatnio sprzedawałam po Wandzi wyprawkę i 120 ubranek w rozmiarze 50-62 :))) a 68 to nawet nie liczę.... odkładam do kartonu:)) Za wózkiem powoli się rozgladaj i za łóżeczkiem też. Kombinezon kup lepiej jak się malutka urodzi, bo nie wiadomo jaka wielka przyjdzie na świat.
 
Wspolczuje sniegu, u nas dzis zimno 2st, chlopcy pojechali do Ikei a ja umylam podlogi i czekam az Gnidulec raczy pojsc lulu.
Te moje dzieci jedyne co tu widza to sklepy...szkoda gadac, albo dom albo sklepy, bo jak nie leje to wieje albo zimno.

Pod tym wzgledem w PL jest raj.

Sandy nie dziwie sie, ze Cie taka sytuacja rozbroila, ja tez jestem wrazliwa na tego typu rzeczy, zreszta strasznie przejmuje sie ludzmi, tym co czuja, mowia. Za bardzo podobno, powinnam sie nie przejmowac. Takze rozumiem Cie i chociaz na zewnatrz okazuj tej kobiecie, ze Ci lata to co ona mowi i robi, pokaz jej ze jestes lepsza...to nie gimnazjum!

Ubranek nigdy dosc, choc mozna przesadzic tak jak ja np. mam multum na rozmiar 4-6m. Chociaz plus jest taki, ze jak uzbiera mi sie duzo prania i zanim to wyschnie to moje dziecko mimo wszystko ma w czym chodzic. Zbieram juz teraz na 6-9 ale bedzie tego mniej na pewno. Na wiosne-lato bardziej zaszaleje bo juz nic nie bedzie sie chowalo pod kurtkami i spiworkami.

Co do lozeczek.
Najpierw mielismy kolyske przy Patryku, ok 6mies wymienilismy na szczebelkowe duze. Zaczal wstawac i obijac dziasla na tym i glowe, wiec zaraz sprzedalismy i kupilismy Graco turystyczne, bardzo stabilne (nie takie trzesace sie jak wiekszosc turystycznych). Okazalo sie na tyle fajne, ze zostalo dla Mii, wymienimy jej jak przestanie interesowac sie karuzelka. Mysle, ze mm sprzeda kolyske jak bedzie w PL i w grudniu juz wrocimy do turystycznego;) Takze ja polecam, bezpieczniejsze.
 
Ostatnia edycja:
Asiu co do łóżeczek to zdania są podzielone. Ja mam drewniane regulowane na 3 poziomy wysokości i nie chciałabym turystycznego. Jakoś nie mam do nich zaufania... Wanda nie obija się o szczebelki bowiem teraz są ochraniacze na boki w róznych długościach i wielkościach i taki zamontowałam. Wybierając łóżeczko długo się zastanawiałam które wziąć i poszłam jednak ku tradycjonalizmowi:))) Ollena jak widzisz ma inne zdanie, myślę że powinnaś przejść się po sklepach i obejrzeć obydwa rodzaje, posłuchac co jeszcze inne dziewczyny powiedzą.
Optuję za drewnianym :-D
 
Asiu ubranek lepiej mieć więcej ,a jak Ty masz 100 sztuk w tym 3 rozmiary to po około 30 (jeśli byłoby równo to po 30 z rozmiaru),a to może być na styk .Dziecko może ulewać pobrudzić kupką więc wcale nie dużo.Ja mam kosz mojżesza ,kołyskę( w sypialni śpi w nocy) i łóżeczko na razie nie używane.Co do turystycznych to różnie o nich mówią sama nazwa mówi turystyczne no chyba ,że dasz tam jakiś normalny materacyk.Nie wiem ja mam drewniane.Ale turystyczne warto mieć jak się gdzieś wyjeżdża.Kupuj kilka pieluch tetrowych tetra dobra na wszystko,ręczniczki pościel tak 2 komplety starczą,rożek mi nawet w maju się przydał i wiele innych rzeczy na pewno podpowiemy co warto co nie z doświadczenia:-),a co do koleżanki to i ciąża (jesteś wrażliwsza) ale przynajmniej wiesz ,że ona nic nie warta:tak:
 
Azula ale sa turystyczne i turystyczne. Jak mowilam moje stabilne i nie latajace jak Zyd po pustym sklepie ;-)
Zalezy tez jakie te ubranka sztuk 30;) Bo moze to byc 15 pajacy a to wiadomo na noc i reszta spodni;) lepiej kompletami liczyc, ja mam wszystko kompletami kupowane. Body+legginsy, bluzki, jeansy, body z krotkim. Najczesciej ubieram body z dlugim i legginsy/spodenki. Najwygodniejsze.
Rozek tym razem mi sie nie przydal, moze kilka razu uzylam. Przy Patryku ciagle bo nie mialam wprawy ale teraz bez bylo lepiej, na noc tylko.
 
Ollena Asia już kupiła i martwi się,że za dużo a to wydaje się za dużo nie jest.Co do turystycznych nie wiem nie znam się ,a tylko zacytowałam opinię innych.Na dmuchanej sofie też spać można.Rożek przy mojej mini dziewuszce był pomocny przez jakiś czas .Zimową porą rożek używa się dłużej.Asia pomyśl o takim śpiworze wózkowym to na pewno się przyda chyba,że kupisz wózek kompletnie wyposażony,a jakbyś kupowała to taki większy przyda się jeszcze za rok.
 
reklama
Witajcie.

U mnie koszmar. Jula zasnęła pięknie o 21. O 24 obudziła się z wielkim rykiem. Nakarmiłam i zadowolona odłożyłam do łóżeczka. I zaczęło się... ryk, wycie, szlochanie. Wzięliśmy do siebie - spokój. MM sie położył ryk. I tak godzinę. W końcu mm doszedł do wniosku ze sie poddaje i idzie na kanapę do salonu. Julka popłakiwała całą noc. Właściwie nie spałam bo to co było snem sie nie nazywało. Czuwałam czy z główki nie walnie w ścianę. Wędrowała po całej kanapie i to całą noc.
MM o 9 poleciał do klienta na godzinkę i włącznie wpadł po coś z inf ze mu się zejdzie dłużej. Mamuśka na działce, śnieg z deszczem nawala a lodówka pusta.To będzie miła sobota .

Aaaa ......... wczoraj poszłam do tego fryzjera. Zaprowadziłam Julkę do taty bo tak zaproponował. Po 30 minutach przylazł z nią do salonu i siedział i bąkał pod nosem ze srająca miną, ze "Ta " na działce czosnek sadzi ( ze niby moja matka), ja siedzę i hihi ha ha u fryzjera a on z marudzącą Julką a klienci pod drzwiami stoją . Kużwa... czy ja nie mogę mieć choć 3 godzin na dwa miesiące tylko dla siebie ?

Azula u nas badania było po tym jak poszliśmy z tym dziwnym zachowaniem Julki i zasugerowałam ze moze ma zapalenie układu moczowego i dlatego tak te nóżki podnosi i zaciska .

Asia - my mamy łóżeczko turystyczne i jestem zadowolona z niego. Szczebelkowego nie miałam to się nie wypowiem. Turystyczne które mamy jest z dwoma poziomami i przewijakiem. Z przewijaka nie korzystałam ani razu. Materac kupiłam oczywiście do łóżeczka dodatkowo , chyba z kokosa . Pościeli dwa komplety i pieluszki tetrowe i flanelowe. U mnie rewelacyjnie przydały sie na początku flanelowe. Na początku ( 3 mies) Julka spała w rożku i tam ścieliłam pod główkę właśnie pieluszkę flanelową. Jak ulała to zmieniałam pieluszkę a nie musiałam prać rożka. Potem spal pod kocykiem. Pościeli zaczęłam używać gdy już wyłaziła mi z rozka.
Pieluchy tetrowa są teraz tak tragiczne ( twarde i szorstkie) ze na początku wycierałam buźkę Julki flanelowymi. Po kąpieli owijałam ja tez w duzą pieluszkę flanelowa a dopiero potem w ręcznik z kapturkiem.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry