wieczór z podróży, byłam dziś w wawce :-( i umieram :-( mój informatyk firmowy ustawił klimę na PLUS TRZYDZIEŚCI dziei czemu mam dreszcze, kata, opryszczkę :-( Pije grzańca i mam nadzieję że mi orzjedzie i nie zarażę Kubuli.
Asiu laskę olej - albo rzuć myszowatą klątwę

Na głupotę nie poradzisz NIC, głupia była i głupia umerze. Zawsze mnie zadziwia że takie pipy "myślą", że te ich knowania nie wyjdą na jaw... Też mam w robocie taka mentalną blondynę zapracowaną tak że SZOK ... czasem mam ochotę spytać czy jej płąca na obrabianie doop i picie kawy.
I meduję, że miałam kopertowe bodziaki w H&M są i Cubusie. Nie liczyłam nigdy ale ja zawsze przesadzam z ilością. Łóżeczko szczebelki dostaliśmy (dokupiłam materac nowy), łózeczko turystyczne duże kupiliśmy za grosze więc szarpnęliśmy się na mini łózeczko turystyczne w którym Kuba spał przez pół roku ponad. Spał w rożku, potem w śpiworku i śpi w nim nadal.
Spi bez poduszki ku radości mej dentystki i znajomej ortodonty

Kupiłam klin ale ... Kuba jak ja śpi na brzuchu :-)
Z rzeczy szalonych - niańka z monitorem oddechu ale dzięki temu nie mam stresu zwłaszcza na wyjazdach.
Zoyka współczuje - może zrób badanie moczu raz jeszcze i zmień pediatrę.
i niedrapki miałam :-)