reklama

Ciąża po 40

Dziewczyny uśmiałam się do łez. Rozebrałam Julkę do pampersa jak co wieczór. Zawsze od razu była niesiona do wanny. Tym razem nie była jeszcze naszykowana wanna i Julka została w tym pampersie puszczona na kanapę.
Wiecie jaka ona była zdziwiona swoim ciałem ? Łapała skórę i próbowała ciągnąć. Dotykała się i szczypała. Była taka zadziwiona ze nie am ubranka ze ryczałam ze śmiechu, To było niesamowite :tak:

Co do poduszek. Julka ma poduszkę zupełnie płaską. Jednak widzę ze uwielbia zasypiać i spać na naszej w która wpada i moze się wtulić. Zastanawiam się czy jej poduszki nie wymienić.

Kupiłam dzisiaj kaszkę mannę z Bobovity
BoboVita mleczna kaszka manna, UNIKALNY SMAK! | Zobacz etykietę | Nasze produkty | BoboVita - Zawsze z Tobą, Mamo!

nie smakuje to jak kasza manna którą znam. Pamiętam jak kiedyś ciotka gotowała na mleku w proszku mannę. To dopiero było pyszne. Ta z Bobovity jest słodka ale manny z mojego dzieciństwa to nie przypomina.
Mozna Julce gotować normalną mannę ?
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Helloł
Witamy się w nowym czasie i starej przestrzeni :-D Nocka tradycyjnie niezła, nie narzekam :))) czego i Wam zyczę :))
Zoyka możesz podawać zwykłą manna gotowaną tylko musisz ją ugotować na czymś, nie na zwykłym mleku przecież.
Za oknami dalej biało... byłam z psiakiem to nie ma tego porywistego wiatru i jest delikatny chłodek. Dzisiaj jakoś mozna wytrzymać z aura.
Zapraszam na kawe :-D
 
Witam ,u nas też trochę biało,wstępnie obrobiłam wczoraj cmentarz -dałam cudne kwiaty i du..a ,bo w nocy zmarzły.
Mojemy padło na mózg w tej ciąży-już mi się naturą odbija tj w domu nie ma nic gazowanego ,frytek ,nawet spodu do pizzy-tylko zdrowe wędlinki-dobrze ,że chociaż korzenne śledzie mam zaczajone,a jak mnie wnerwi to pojadę na niezdrowy obiad na miasto.-wczoraj o 21 poszłam do nocnego po mineralną gaz.
Młoda dalej kaszle ,chyba sama jej zmienuie syropy bo te zero skuteczności.
Miłej niedzieli
 
Hej :-)

Dziewczyny kochane jesteście, dzięki za wszystkie rady, bez Was błądziłabym jak we mgle :tak:
To taka nauka od nowa w nowoczesnej wersji, tak dużo się zmieniło..
Moim ulubionym zajęciem stało się oglądanie w necie wszystkiego co związane z maluchami :happy2:

Poranek zimowy, szkoda że szybko robi się chlapa.

Miłej niedzieli
 
Padnę, dziecię mnie wykończy... turla się po całym pokoju nie bacząc na nic - efekt dwa guzy na głowie i nawet się nie skrzywiła. Obłozyłam ściany kartonami przygotowanymi do przeprowadzki, jest ciut lepiej za to z upodobaniem usiłuje owe przeszkody pożreć :-) łącznie z wielkim tobołem folii babelkowej...
Ugotowałam jej zupę dyniową na rosołku, wrzuciłam zmielona ugotową pierś kurczęcia, marchew, pietruszkę i zagęściłam kaszką kukurydzianą. Bardzo smakowało :-D chyba zaczyna dorostać do mojej kuchni :)))
 
Witam się poobiednie ,pokościołowo ,pospacerowo wyspana tylko dlatego ,że o 4 rano Amelianka została wręczona tatuniowi:-D.Nie wiem czy przez śnieg czy co ale nie chciała już spać i ciepała dzikimi uśmiechami i przecudnie śpiewała.Nacycałam i ojcu oddałam śpiąc do 9:30.Za to M lekko wkurzony odsypia teraz:-):-):-):-).Aniu Fajna ta bela i wszystkożerca Wandzia:tak::-D.Asiu jak czegoś pewna nie jesteś to rzucaj hasłem każda z nas się wypowie i będziesz lekko mądrzejsza w kwestii dzieciowych zakupów(Fajny to czas to kupowanie dla malęństwa:happy2:)Ciesz si.ę nim:tak:Sandy jedz co uważasz organizm najlepiej wie czego Ci potrzeba ja np na początku namiętnie tzw zupki chińskie wpieprzałam niezdrowe wiem i swojskie kiełbasy M robił ,a ja zbyt mocno na wadze przybrałam:-):no:.Jak potrzeba czegoś tobie lub maleństwu to wcinaj (no u mnie gazowanego potem było niewiele z powodu zgagi.Zoyka manna prawdziwa to długo gotowana.Te kaszki to są tak na szybko by szybko dziecku dzioba zatkać.Mój M czasem gotuje taką na gęsto na mleku ja lubię z masłem i cynamonem albo z sokiem:-DKatrina spróbuj się zdrzemnąć.:tak:
 
DSC00771.jpg

Moje 3 córeczki kochane

poczytam co u was jak dziewczyn nie bedzie jak sie rozjada kazda w swoja strone , buziaki mamuski i bable
 
reklama
cześć Dziewczęta :-)
Umieram, temperatura tak w ok. 38-39, boli mnie wszystko i NIC. mam dreszcze i ogólnie czuję się do wielkiej czarnej doopy :-(
Przestawienie czasu rozregulowało Kubę całkowicie - "działa" wg starego czasu, spał godzinę i to nie całą bo burki sąsiadów go obudziły. Jeden to ten co nas osikuje - mówi się państwu o tym a oni maska i mina nr 4. Drugi to pinczer po wystawowych rodzicach ... w życiu nie widziałam tak strachliwego psa. On się swojego cienia boi i go oszczekuje :-( A Bazylia była dziś u weta - to co zwykle - nery -pęcherz przeziębiony. Obsikała nam pościel dziś ... i to o czym M. myślał że śliniak Kubutek ślad zostawił to też była Bazylia :-( echh 120 zł poszło ... jutro pójdzie tylko na zastrzyk.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry