reklama

Ciąża po 40

Dorcia dzięki, już teraz nie odstępuję tej cholernej indukcji ani na krok, no właśnie kuźwa pare sekund:no::no::no:..przez ta gonitwę nie miałam nawet czasu poczytac instrukcji obsługi, poklikałam paluchem i tyle....dobrze, że mam wszędzie na dole płytki, bo gdyby to były jakieś dechy lub panele to juz by było po nich, bo ja leciałąm z tą patelachą na zewnątrz, a ten olej się wylewał, niestety wylał mi się na wyściółke w wózku i ja stopił w jednym miejscu:no::no: to i patelnia to właściwie jedyne straty i dzieki BOgu za to:tak::tak: ogień miałam na co najmniej pół metra na tej patelni, poparzył mi ręce....dwa dni cześniej poparzyłam sobie nogę wrzątkiem jak brokuła odcedzałam, a dzień wcześniej oparzyłam rękę tymi wkładkami z piekarnika jak rybę wyciągałam...tak więc jestem totalną sierotą, całą obolałą i poparzoną

Mój stary dzisiaj ubrał Paćkę w kurtkę zimową i na śpiochy ubrał jej grube rajstopy i tak ubrana wziął na spacer na rączkach po okolicznych polach......brak mi słów ( byłam wtedy na zakupach ) no ale Flo mimo wszystko Twoje rajtuzki po śniegu w zimie wymiatają i są nie do pobicia;-):-D
 
reklama
Majuśka grunt że wziąl, ludzkie oko dziecięcia nie oglądało :-D a sierotka jesteś... jak mozna się tak poparzyć? blizny Ci zostaną :no:
Przyznaje się, że się ubzdrygoliłam z lekka... ale moje chłopisko przylatuje w środe na 48 godzin! jak się nie upić z takiego szczęscia :-D Ide grzecznie spać, Wandzia nakarmiona, bydlę wypuszczone. Swoją droga Flo mój dziś zdurniał doszczętnie, bo rano próbował się tarzać w tej namiastce śniegu :))
 
Majuska - o rany ! Szczęście w nieszczęściu z tą patelnią. Jak pomyślę ze Julka tez mi się pod nogami plącze w kuchni...

Rajuzki na śpiochy. :-D:-D:-D Roześmiałam się :-D

Flo - stopy to JUlka już znała mniej więcej od wieku w jakim jest teraz Maks :) Pieluszkę nadał łapie i obsikaną i czystą a jak ma kupę to usilnie próbuje pomacać co to tam jest.
Dzisiaj pod raczkowała , wyjęła mi z reki jabłko, wzięła do buzi i zaczęła sobie gryźć tymi dwom swoimi ząbkami. Ponadgryzała całkiem sporo :)

Wczoraj Jula jadła z mojego talerza :ziemniaczki, kotlecika z indyka i kalafiora :-)

Wracając dzisiaj od klientów poczułam potrzebę pojechania do Dziadków na cmentarz. Chciałam sobie pogadać z nimi. Ehhh i natknęłam się na Matkę. Miała focha ze nie chciałam pomoc jej myc grobów i sprzątać liści.
Nie rozumie ,ze można mieć potrzebę duszy żeby iść na cmentarz a nie po tym bo wypada posprzątać groby i trzeba się natyrać.

Azula trzymam kciuki. Jutro napisz jak poszło i jak to robiłaś.

Ania na zdrowie :) Tez mam ochotę !
Żeby tylko nie dorobić Wandzi rodzeństwa przez te 48 godzin , haha .A Moze dorobić ? ;-)

Flo ma fajną sygnaturkę :)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Aniu no to stukam się z Tobą, na zdrówko, się będzie działo jak Robert wpadnie;-):-D ja też się wyluzowuję...odkrylismy w naszym wiejskim markeciku piwko Kasztelan za 1,79:-D:-D..dobre, grzechem byłoby się nie napić:-D:-D
 
oj to się działo u Was

Majuska - dobrze, że tylko tak się skończyła ta "przygoda", jak masz Panthenol (i wiesz, gdzie masz) to psikaj sobie,

Zoyka - oj współczuję Ci relacji z mamą,

Aniu - tylko uważaj, żeby Wandzia nie odgryzła i nie połknęła kawałka folii!!

Marzenko - fajne córcie!! oj kiedy te brzdące już takie będą???? (pyt. retoryczne)
 
Hejka
Nawet wyspanam:-D chociaż trza było wstać o 2 i napoić bachora:wściekła/y: teraz śniadanko wcina, więc mam 2 minuty.
Katrina nie mam pantenolu niestety...muszę zakupić i posiadać na stałe w domu, z tym stopniem sieroctwa jakie posiadam jest to niezbędne..

Stary pojechał do Gliwic rozliczyć się z poprzednią pracą, wróci wieczorkiem pewnie, pociągiem:-D, a ja mam troche spraw, jak na złośc zepsuł sie piecyk gazowy w starym mieszkaniu, które od dzis mamy juz wynajęte, musze serwis wezwać i naprawic chłopu:tak:, nie mogę se jednego dnia na doopie posiedzieć, ciekawe ile mnie skroją??:sorry2:
A tak wogóle to nie chwaliłam się Wam, ale wystawilismy nasze byłe mieszkanie na wynajem, no i dzwoniły jakies rózne siksy, ale niby napalone, a nie dochodziło do podpisania umowy, w końcu zadzwonił facet i przyszedł obejrzeć, okazało się, że szuka mieszkania dla siebie ,córki i psa.....nikt nie chce mu wynająć, a mój chlop , że nam to nie przeszkadza, bo sami mieszkaliśmy ze stadem i jakoś rozumiemy ten typ zboczenia....tyle, że pan ma nowofunlanda:-D:-D:-D no ale podpisaliśmy umowę . Smiać mi się chce bo sąsiedzi pewnie cieszą , że się wreszcie ten zwierzyniec z parteru wyniósł ( chociaż moje zwierzaki raczej lubiane były ), a tu surprajs....nowy futrzak się wprowadza...XXXL:-D:-D:-D
Dobra, dopijam kawke i spadam :))))
Miłego dnia :)
 
Cześć :-D
Siłom i Niezłomnościom dzisiaj się posługując wstałam :-) stara jestem, zramolała i pojemność nie ta... poszłam spać w raju a obudziłam się w piekle :-) Godzinę już doprowadzam się do porządku i zaczynam się czuć :)))
Nikt z domowników litości nade mną nie ma... siku, jeść, pić, ubrać, wypuścić :)))
Cieszę się niesamowicie z przylotu Roberta, będzie niepełne dwie doby ale będzie... poszalejemy :-) oczywiście bez rodzeństwa dla Wandy ale szaleństwo to już mi się marzy po zyciu klasztornym :))) I tak wszystko załatwi w środę, w czwartek posiedzmy spokojnie a noce są dwie :-)
Drugą kawę robię, zaczynam czuć że funkcjonuję :-D zapraszam

Dostałam przed chwilką sms od naszego ulubionego sąsiada. Dziś w nocy urodził mu się synek, zona była w 32 tygodniu ciąży ale jest zdrowy i duży - Bartuś :)))) To trzeci chłopak w rodzinie :)))
 
Ostatnia edycja:
Cześć.

I ja nawet wyspana :-) Spalam w salonie , a Julka z tatą i ani razu się nie obudziła w nocy. Cud po prostu . Za nic nie chce spać w łóżeczku.

U nas słońce świeci. Nie wiem jeszcze co zrobić z dzisiejszym dniem. na pewno spacer z Dżulią.

Majuśka - za chwilę Patrycji roczek puknie. Imprezka będzie ?
 
Witam,
Ja mialam prawdziwy Haloween przez ostatnie dni. W sobote w nocy Noc Zywych Trupow...siedzialam na wc i lecialo mi na 2 strony. Ale zanim sie doczlapalam do kibelka i obudzic chcialam chlopa na ratunek to juz znalazlam sie na podlodze i musial mnie zbierac. Pozniej cala noc podtrzymywal na kibelku bo odplywalam. Wczoraj juz objawy grypowe, goraczki brak bo 37 ale bol statow, miesni i mdlosci ciagle, dobrze mi bylo tylko w pozycji lezacej, nawet siedzenie powodowalo WSZYSTKO.
Ja myslalam, ze to od lampki wina w sobotni wieczor ale na pewno nie...
Dzis nad ranem obudzil mnie mocny bol zoladka i uciski w klatce piersiowej, myslalam ze to koniec.

Misia zdrowka! lacze sie w bolu :( i podziwiam, ze masz sile kompa odpalic z taka goraczka..

Zoyka mamy ta kaszke manne, jest oczywiscie inna, ale dlatego ze pelnoziarnista. Manna zwykla to jak biala maka-zapychacz kich, ale od czasu do czasu mozesz dac.

Aniu super, ze maz przylatuje! Pozniej poleci i bedzie Was dzielilo kilka dni do New Life ;-)

Majuska kup Silol i zawsze miej pod reka, nie raz nam wszystkim uratowal reke czy inna czesc ciala od ostrych palacych ran.
No i poczekam na fotki zacierajac rekami:-))


A jesli o psiurach mowa..
Suce dalismy wczoraj kosc zeberkowa co by sobie te kanaliki okoloodbytnicze przeczyscila. No to jej sie udalo, dzis rano powitala nas kupa na twardo i kaluza na srodku salonu. Jak zostala przegoniona do przedpokoju to narobila wiecej i na balkonie jeszcze wiecej. Jak mm wyszedl z nia na zewnatrz to w windzie narobila ale juz na miętko, a mm sprzatajc puscil tam pawia na dokladke. Teraz suka siedzi na balkonie i juz ma jak w banku, ze wiecej w zyciu kosci nie dostanie.

Flo a co ta twoja parowa widzi w tym smietniku kolo cmentarza? No i jak ubierasz Maksia do chusty? i siebie? moja lezy nieuzywana bo nie mam pomyslu jak nas obydwie ubrac zeby bylo ok.

A to moj Gnidulec spiacy... uwielbiam jej robic zdjecia jak spi:-))

Zobacz załącznik 511507
 
Ostatnia edycja:
reklama
Cześć już po spacerku jest zimno i pada śnieg ale poszliśmy :tak:.Oczywiście dziecię jak wróciło nie wiedziało nawet ,że gdzieś było bo cały spacerek przespało:-).Zoyka wymyta riwanolem i jałową gazą ,a potem gazą pupcia wytarta do sucha ja trzymałam za uda z pupcią w powietrzu a tatuś łapał do pojemniczka.Chwilę to trwało.Potem M poszedł oddał i prawie wszystko przyniósł z powrotem.Od razu to dali na szkiełko kilka kropli.Po wynik za 3 dni.Mam nadzieję ,że się udało.Jak nie to cała zabawa od nowa.:no:.Tyle szczęścia,że Amisia wcześniej zrobiła kupala (robi dość ścisłe i tylko raz góra dwa razy dziennie).Aniu będzie się działo:-):tak::-D.Majuska przykro to ale ja mam to samo trochę techniki i człowiek się gubi.Tyle dobrze,że małej tam nie było:tak:.Ollena Ma fajnie śpi:-) u i ma fajniutkie rampersy:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry