• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ciąża po 40

Dorcia dzięki, już teraz nie odstępuję tej cholernej indukcji ani na krok, no właśnie kuźwa pare sekund:no::no::no:..przez ta gonitwę nie miałam nawet czasu poczytac instrukcji obsługi, poklikałam paluchem i tyle....dobrze, że mam wszędzie na dole płytki, bo gdyby to były jakieś dechy lub panele to juz by było po nich, bo ja leciałąm z tą patelachą na zewnątrz, a ten olej się wylewał, niestety wylał mi się na wyściółke w wózku i ja stopił w jednym miejscu:no::no: to i patelnia to właściwie jedyne straty i dzieki BOgu za to:tak::tak: ogień miałam na co najmniej pół metra na tej patelni, poparzył mi ręce....dwa dni cześniej poparzyłam sobie nogę wrzątkiem jak brokuła odcedzałam, a dzień wcześniej oparzyłam rękę tymi wkładkami z piekarnika jak rybę wyciągałam...tak więc jestem totalną sierotą, całą obolałą i poparzoną

Mój stary dzisiaj ubrał Paćkę w kurtkę zimową i na śpiochy ubrał jej grube rajstopy i tak ubrana wziął na spacer na rączkach po okolicznych polach......brak mi słów ( byłam wtedy na zakupach ) no ale Flo mimo wszystko Twoje rajtuzki po śniegu w zimie wymiatają i są nie do pobicia;-):-D
 
reklama
Majuśka grunt że wziąl, ludzkie oko dziecięcia nie oglądało :-D a sierotka jesteś... jak mozna się tak poparzyć? blizny Ci zostaną :no:
Przyznaje się, że się ubzdrygoliłam z lekka... ale moje chłopisko przylatuje w środe na 48 godzin! jak się nie upić z takiego szczęscia :-D Ide grzecznie spać, Wandzia nakarmiona, bydlę wypuszczone. Swoją droga Flo mój dziś zdurniał doszczętnie, bo rano próbował się tarzać w tej namiastce śniegu :))
 
Majuska - o rany ! Szczęście w nieszczęściu z tą patelnią. Jak pomyślę ze Julka tez mi się pod nogami plącze w kuchni...

Rajuzki na śpiochy. :-D:-D:-D Roześmiałam się :-D

Flo - stopy to JUlka już znała mniej więcej od wieku w jakim jest teraz Maks :) Pieluszkę nadał łapie i obsikaną i czystą a jak ma kupę to usilnie próbuje pomacać co to tam jest.
Dzisiaj pod raczkowała , wyjęła mi z reki jabłko, wzięła do buzi i zaczęła sobie gryźć tymi dwom swoimi ząbkami. Ponadgryzała całkiem sporo :)

Wczoraj Jula jadła z mojego talerza :ziemniaczki, kotlecika z indyka i kalafiora :-)

Wracając dzisiaj od klientów poczułam potrzebę pojechania do Dziadków na cmentarz. Chciałam sobie pogadać z nimi. Ehhh i natknęłam się na Matkę. Miała focha ze nie chciałam pomoc jej myc grobów i sprzątać liści.
Nie rozumie ,ze można mieć potrzebę duszy żeby iść na cmentarz a nie po tym bo wypada posprzątać groby i trzeba się natyrać.

Azula trzymam kciuki. Jutro napisz jak poszło i jak to robiłaś.

Ania na zdrowie :) Tez mam ochotę !
Żeby tylko nie dorobić Wandzi rodzeństwa przez te 48 godzin , haha .A Moze dorobić ? ;-)

Flo ma fajną sygnaturkę :)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Aniu no to stukam się z Tobą, na zdrówko, się będzie działo jak Robert wpadnie;-):-D ja też się wyluzowuję...odkrylismy w naszym wiejskim markeciku piwko Kasztelan za 1,79:-D:-D..dobre, grzechem byłoby się nie napić:-D:-D
 
oj to się działo u Was

Majuska - dobrze, że tylko tak się skończyła ta "przygoda", jak masz Panthenol (i wiesz, gdzie masz) to psikaj sobie,

Zoyka - oj współczuję Ci relacji z mamą,

Aniu - tylko uważaj, żeby Wandzia nie odgryzła i nie połknęła kawałka folii!!

Marzenko - fajne córcie!! oj kiedy te brzdące już takie będą???? (pyt. retoryczne)
 
Hejka
Nawet wyspanam:-D chociaż trza było wstać o 2 i napoić bachora:wściekła/y: teraz śniadanko wcina, więc mam 2 minuty.
Katrina nie mam pantenolu niestety...muszę zakupić i posiadać na stałe w domu, z tym stopniem sieroctwa jakie posiadam jest to niezbędne..

Stary pojechał do Gliwic rozliczyć się z poprzednią pracą, wróci wieczorkiem pewnie, pociągiem:-D, a ja mam troche spraw, jak na złośc zepsuł sie piecyk gazowy w starym mieszkaniu, które od dzis mamy juz wynajęte, musze serwis wezwać i naprawic chłopu:tak:, nie mogę se jednego dnia na doopie posiedzieć, ciekawe ile mnie skroją??:sorry2:
A tak wogóle to nie chwaliłam się Wam, ale wystawilismy nasze byłe mieszkanie na wynajem, no i dzwoniły jakies rózne siksy, ale niby napalone, a nie dochodziło do podpisania umowy, w końcu zadzwonił facet i przyszedł obejrzeć, okazało się, że szuka mieszkania dla siebie ,córki i psa.....nikt nie chce mu wynająć, a mój chlop , że nam to nie przeszkadza, bo sami mieszkaliśmy ze stadem i jakoś rozumiemy ten typ zboczenia....tyle, że pan ma nowofunlanda:-D:-D:-D no ale podpisaliśmy umowę . Smiać mi się chce bo sąsiedzi pewnie cieszą , że się wreszcie ten zwierzyniec z parteru wyniósł ( chociaż moje zwierzaki raczej lubiane były ), a tu surprajs....nowy futrzak się wprowadza...XXXL:-D:-D:-D
Dobra, dopijam kawke i spadam :))))
Miłego dnia :)
 
Cześć :-D
Siłom i Niezłomnościom dzisiaj się posługując wstałam :-) stara jestem, zramolała i pojemność nie ta... poszłam spać w raju a obudziłam się w piekle :-) Godzinę już doprowadzam się do porządku i zaczynam się czuć :)))
Nikt z domowników litości nade mną nie ma... siku, jeść, pić, ubrać, wypuścić :)))
Cieszę się niesamowicie z przylotu Roberta, będzie niepełne dwie doby ale będzie... poszalejemy :-) oczywiście bez rodzeństwa dla Wandy ale szaleństwo to już mi się marzy po zyciu klasztornym :))) I tak wszystko załatwi w środę, w czwartek posiedzmy spokojnie a noce są dwie :-)
Drugą kawę robię, zaczynam czuć że funkcjonuję :-D zapraszam

Dostałam przed chwilką sms od naszego ulubionego sąsiada. Dziś w nocy urodził mu się synek, zona była w 32 tygodniu ciąży ale jest zdrowy i duży - Bartuś :)))) To trzeci chłopak w rodzinie :)))
 
Ostatnia edycja:
Cześć.

I ja nawet wyspana :-) Spalam w salonie , a Julka z tatą i ani razu się nie obudziła w nocy. Cud po prostu . Za nic nie chce spać w łóżeczku.

U nas słońce świeci. Nie wiem jeszcze co zrobić z dzisiejszym dniem. na pewno spacer z Dżulią.

Majuśka - za chwilę Patrycji roczek puknie. Imprezka będzie ?
 
Witam,
Ja mialam prawdziwy Haloween przez ostatnie dni. W sobote w nocy Noc Zywych Trupow...siedzialam na wc i lecialo mi na 2 strony. Ale zanim sie doczlapalam do kibelka i obudzic chcialam chlopa na ratunek to juz znalazlam sie na podlodze i musial mnie zbierac. Pozniej cala noc podtrzymywal na kibelku bo odplywalam. Wczoraj juz objawy grypowe, goraczki brak bo 37 ale bol statow, miesni i mdlosci ciagle, dobrze mi bylo tylko w pozycji lezacej, nawet siedzenie powodowalo WSZYSTKO.
Ja myslalam, ze to od lampki wina w sobotni wieczor ale na pewno nie...
Dzis nad ranem obudzil mnie mocny bol zoladka i uciski w klatce piersiowej, myslalam ze to koniec.

Misia zdrowka! lacze sie w bolu :( i podziwiam, ze masz sile kompa odpalic z taka goraczka..

Zoyka mamy ta kaszke manne, jest oczywiscie inna, ale dlatego ze pelnoziarnista. Manna zwykla to jak biala maka-zapychacz kich, ale od czasu do czasu mozesz dac.

Aniu super, ze maz przylatuje! Pozniej poleci i bedzie Was dzielilo kilka dni do New Life ;-)

Majuska kup Silol i zawsze miej pod reka, nie raz nam wszystkim uratowal reke czy inna czesc ciala od ostrych palacych ran.
No i poczekam na fotki zacierajac rekami:-))


A jesli o psiurach mowa..
Suce dalismy wczoraj kosc zeberkowa co by sobie te kanaliki okoloodbytnicze przeczyscila. No to jej sie udalo, dzis rano powitala nas kupa na twardo i kaluza na srodku salonu. Jak zostala przegoniona do przedpokoju to narobila wiecej i na balkonie jeszcze wiecej. Jak mm wyszedl z nia na zewnatrz to w windzie narobila ale juz na miętko, a mm sprzatajc puscil tam pawia na dokladke. Teraz suka siedzi na balkonie i juz ma jak w banku, ze wiecej w zyciu kosci nie dostanie.

Flo a co ta twoja parowa widzi w tym smietniku kolo cmentarza? No i jak ubierasz Maksia do chusty? i siebie? moja lezy nieuzywana bo nie mam pomyslu jak nas obydwie ubrac zeby bylo ok.

A to moj Gnidulec spiacy... uwielbiam jej robic zdjecia jak spi:-))

Zobacz załącznik 511507
 
Ostatnia edycja:
reklama
Cześć już po spacerku jest zimno i pada śnieg ale poszliśmy :tak:.Oczywiście dziecię jak wróciło nie wiedziało nawet ,że gdzieś było bo cały spacerek przespało:-).Zoyka wymyta riwanolem i jałową gazą ,a potem gazą pupcia wytarta do sucha ja trzymałam za uda z pupcią w powietrzu a tatuś łapał do pojemniczka.Chwilę to trwało.Potem M poszedł oddał i prawie wszystko przyniósł z powrotem.Od razu to dali na szkiełko kilka kropli.Po wynik za 3 dni.Mam nadzieję ,że się udało.Jak nie to cała zabawa od nowa.:no:.Tyle szczęścia,że Amisia wcześniej zrobiła kupala (robi dość ścisłe i tylko raz góra dwa razy dziennie).Aniu będzie się działo:-):tak::-D.Majuska przykro to ale ja mam to samo trochę techniki i człowiek się gubi.Tyle dobrze,że małej tam nie było:tak:.Ollena Ma fajnie śpi:-) u i ma fajniutkie rampersy:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry