reklama

Ciąża po 40

Zoyka patelni się nie gasi, się czeka aż się olej wypali. Broń Boże do zimnej wody wrzucać! jedyna metoda to gasnica, ale kto trzyma w domu gasnicę???
Katrina oni wymyslają, ja dostałam od fotografa ekstra jedno zdjęcie z tzw maską, czyli rozrysowane linie na mojej twarzy, że mieszczę się w normach ustalonych przez MSW! Wanda dostała tak samo maskę, chociaż na zdjęciu ma otwartego buziaka, ale na dzieci przymykają oko bo zmuś półroczne dziecko by zamknęło paszczę? A ona z podziwem patrzyła na aparat fotograficzny :-D zdjęcie zresztą też ma koszmarne, ale przeszło przez biuro paszportowe.

Moje chłopisko zażyczyło się grochówkę na obiad :-) w środę cudowne polskie schabowe a w czwartek gęsta grochóweczka... zrobię mu jego ulubioną sałatkę z porów i groszku :-D ech... podogadzam mu ciutkę bo znowu poleci i chociaż to tylko dwa tygodnie to niech wspomina z rozrzewnieniem kuchnię swojej ukochanej kobiety :-) Pewnie jeszcze upiekę karkówkę albo zrobię roladę z boczku do kanapek. To wszystko w sumie już jutro, bo przecież za kilkadziesiąt godzin się zobaczymy! Już nie mogę sie doczekać... stęskniłam się bardzo :(
 
reklama
Anka do garów ;-).Z drugiej strony tak przyjemnie się gotuje jak nie jest to codziennym obowiązkiem:-).Katrina masz tak jak ja też nie zasnę jak mi się spać nie chce choćbym miała i całą noc nie spać:-(.Amelka tuż przed spacerkiem.Ollena jak masz dłużej w PL zostać lepiej kup kombinezon:tak: 100_1179.jpgZobacz załącznik 511679 Ledwo tydzień temu prawie upał (pierwsza fota),a teraz regularna zima.
 
żyję jeszcze :-D w akcje desperacji napisałam smsa do znajomego internisty opisałam objawy i dostałam informacje zwrotną: ibuprofen 400 mg x 3 razy. Wziełam pierwszą dawkę i czuję że temperatura zaczęła mi spadać - zobaczymy co dalej.
Nie polecam takiej techniki leczenia :-D
 
misia mm sie tak leczy, mniej wiecej ;-) oby goraczka nie wrocila!

katrina ja przyzwyczajona, godzina x przychodzi i nie ma bata...nawet ciekawy film nie utrzyma mnie przy zyciu;-)

Azula mamy kombinezon, pisalam juz. Mia juz w nim jezdzi na spacerki bo chlodnawo. Ale mysle czy jej kurtke kupic bo ma byc ocieplenie w PL na nasz przylot wiec moze kurtka sie przyda. A Amelka ma sliczny kombinezon!
 
Ollena ja w akcie szaleństwa nabyłam i mam kilka i kurtek i kombinezonów (nowe ale większość używanych).Jednak Amelianka mi rośnie bo jak go w zeszłym miesiącu kupiłam i mierzyłam to w nim pływała ,a teraz tylko ciut za duży Kurteczkę też możesz kupić na pewno się przyda.W PL pogoda bywa nieobliczalna taki grubszy polarkowy kombinezonik też warto mieć.Misia czemu nie polecasz jak skuteczna metoda i tak migiem działa to polecać należy;-)
 
Ollena u nas dziś regularna zima była, zasypało mi auto, dobrą chwile odśnieżałam, opony nie zmienione....nie popadam jednak w załamanie, wierze, że wróci ciepło, bez jaj:-D

Zoyka ja sama nie wiem jak to się stało u mnie, że ja z tą patelachą biegłam na zewnątrz, to były ułamki sekund, zwoje w mózgu mi trzaskały, instynktownie to zrobiłam, natomiast 2 dni wcześniej rozmawialiśmy z kumplem o tym czy wypada nam sobie kupic do domu gaśnicę i on polecał, , że jak najbardziej tak i jak widać miał rację, może warto zainwestować w tę gaśnicę jednak:confused:

Azula pięknie Amelka wygląda w tych grochach, gdzie dopadłaś taki fajowy kombinezon ?

Misia współczuję CI bardzo sedecznie!!!! Gdzieś Ty załapała takie cholerstwo??:no:

Dziewczyny jak ja mam nie ocipieć????:no: byłam dzis po południu pierwszy dzień w pracy, wróciłam o 18.30, ubrałyśmy z Kasią Paćke i szybko do auta, bo Kaśke musiałam podrzucić na jazdy ( jutro robi 3 podejście do egzaminu na prawko) a ja dalej na dworzec tatuśka odebrac z pociągu, wróciliśmy do domu, więc cała impreza jeszcze z wyjącą Paćką, która sie rozespała w samochodzie....wreszcie padła...i ja idę do sypialni, którą wcześniej zamknęłam, żeby sie bydło nie wylegiwało na moim łóżku, a tam ......smród:szok::szok:....patrzę a na kołdrze nalane i nasrane:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: musiałam przeoczyć rudzielca zamykając pokój, pewnie gdzieś spał w garderobie...no i takiego chlewu mi narobił, że się normalnie poryczałam z bezsilności i zmęczenia, na to wpadł stary z awanturą, że jak to sie stało i takie tam:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:...i prałam wszystko przez ponad godzinę, pościel, pokrowiec z materaca, gąbkę szorowałam..no mówię Wam....totalna porażka...ja mam dość:no::no: codziennie jakiś "pryszcz na doopie":-(:-(:-(:-(

Kochane trzymajcie jutro za moją Kaśkę kciuki, zdaje na prawko 3 raz, mam nadzieję, że ostatni, bo u nas kiepsko z komunikacją, ona nie ma jak jeździć, marudzi mi całymi dniami...echchch....musi zdać i koniec!!!!!
 
Majuska ah to rudzielec :/ wiem co czujesz, suka nam sie kilka razy na kosciel zlala... wrrrrrrrr.
Jutro bedzie lepiej jak to mowia!
A trzymam kciuki za Kasie, wiem co czuje!
A gdzie Wy teraz mieszkacie dokladnie? na jakiej wsi?;)
 
Majuśka natłucz jej do głowy ,ze zda i ze zadziała prawo przyciągania. Współczuję tej niespodzianki w sypialni. Ale bym się wq... . Psy rozbestwione są na maksa. I jak to byłaś w pracy ? Miałaś nie wracać tam.

Olena jesli chodzi o Fryteczkę to tak, widziałam. :)

Azula no śliczne grochy. Amelianka jak ta lala i piękny uśmiech ma :)
 
reklama
Majuska moje dwie pchły też niestety ze względu na rozmiary robią w domu ale absolutnie nie po łóżkach za to pewnie dotkliwa kara chłosty lub pręgierz by je spotkał.Za Kasię &&.j.A mówiłam łóżko ochrzcić, Ale teraz już musi być dobrze czego Ci życzę:-):tak::-DKombinezon na allegro i niedrogo jedynie 10 pln +wysyłka 7 ,a w stanie jak nówka.A co się dzieje z Kłaczkiem?
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry