reklama

Ciąża po 40

Azula kot jak wyczai, ze mozna zalatwiac sie na zewnatrz to bez problemu odzwyczaja sie od kuwety. Moj jeden przeprowadzil sie z mieszkania (mial kuwete) do domu i mial kuwete moze miesiac, pozniej juz przestal z niej korzystac. Druga kocica przyszla od razu do domu, miala kuwete pierwsze miesiace a pozniej zapomniala o niej. Teraz ma 7 lat i kuwety nie ma od 6,5 roku ;-)
zdrowka!
 
Ostatnia edycja:
reklama
U mojej mamy są dwa koty, mieszka na parterze i koty nauczyły się wyłazić i włazić przez okno - mają malutkie drabinki do wspinania się. Kuweta stoi awaryjnie, ale koty załatwiają swoje potrzeby na dworze, nie ma ich niemal cały dzień i tylko zimą są bardziej udomowione jak im tyłki marzną :-D Latem to tylko do miski przychodzą i znikają.... Bardzo to wygodne :)))
Ollena będę mało delikatna, ale ryczałaś jak zalewało Wrocław czy Sandomierz? a w USA mają nieporównywalnie większe zasoby finansowe na pomoc ludziom i odbudowę infrastruktury....
 
Aniu tu nie o kasiore chodzi... duzo znajomych tam mam, ukochanych miejsc, tesciowa tam jest przeciez.

Dziewczyny wlasnie dostalam termin na szczepienia na gruzlice dla dzieci akurat na dzien przed wylotem do PL. Probuje sie dodzwonic do pielegniarki i spytac czy moga byc szczepione dzien przed lotem ale sie nie moge dodzwonic...co myslicie???
 
Ollena mojego brata z rodziną właśnie zalewa...mieszkają w Atlantic City:sorry2:

Dziewczyny, ale ja mam koty wychodzące, mieszkałam n aparterze, więc całe lato spędziły na polu, wskakując sobie przez balkon i wyskakując kiedy tylko im sie chciało, w domu mam 2 kuwety, ale nie robiły do nich, teraz zaczęły dużo w domu przebywać bo jest zimno. Ten wczorajszy incydent to moja wina, sypialnię mam połączoną z garderoba i widocznie się tam gdzieś rudzielec zakamuflował, a ja zamknęłam pokój, od 14 do 20 kot siedział zamknięty to się zesrał:no::no: mam nauczkę i tyle:-(
 
Witajcie

my zas same z Klaudusia .corki sie rozjechały kazda w swoja strone , ja praktycznie nic nie robiłam wszystko one , zajmowały sie klaudia cały czas , jak spała to im sie nudziło chciały zeby juz wstała , siostry uwielbiaja ta nasza mała kruszynke , mała zas ma jakis katar nie wiem czy to po szczepionce czy on bedzie na nowo jak wczesniejszy , juz sie zaopatrzyłam we wszystko na katarzysko

Podczytam co u was bo nie doczytałam jeszcze
 
Ollena przede wszystkim chodzi o kasiorę, bo za chwilę Twoje ukochane miejsca zostaną odremontowane i odbudowane. We Wrocławiu od 1997 roku do dziś stoją budynki z napisem: nie wchodzić, grozi zawaleniem :(( To jest włąsnie ta różnica i nie ma co łez po próżnicy wylewać... Wszystko wróci tam do normy za kilka miesięcy. U nas za kilkadziesiąt lat???
Według mnie spokojnie możesz szczepić i lecieć, objawy poszczepienne wychodzą na kilka godzin jeżeli w ogóle są. Wszystko zależy od tego jak Mia reagowała na poprzednie szczepionki i masz mniej więcej obraz sytuacji.

Wanda zjadła domowy obiad :-D ziemniaczki, marchewkę i ugotowaną pierś drobiową; popiła herbatką i jest zachwycona. Specjalnie dziabię jej to widelcem na grubsze kawałki żeby nauczyła się żuć i trawić, nie ma odruchu wymiotnego i nie krztusi się jedzeniem. Zdolna dziewczynka :-D
 
Dzień dobry :-)

Latałam od rana. Wreszcie udało mi się rozwiązać umowę z TP SA umowę babci. Dwa lata temu jakaś pinda podrobiła Babci podpis na aneksie. Myślę ze to sama która wcześniej była z promocją na którą Babcia się oczywiście zgodziła. Dwa lata temu gdy chciałyśmy rozwiązać umowę ( jestem pełnomocnikiem )okazało sie ze nie można bo akurat została przedłożona a umowa była wysyłana kurierem. Babcia sie zaklinała ze nie podpisywała. Po mojej probie rozwiązania umowy ( jakiś tydzień po) dopiero przysłali kuriera z umową do podpisania ale go odesłałam. Potem okazało sie ze ta umowa jednak jest podpisana. Cud ? Poprosiłam o kopię. Przysłali ale to nie był podpis Babcia a podobny. Do Sadu z tym ? Odczekałyśmy i dzisiaj udało się. Najpierw wysłałam z wypowiedzeniem Jarka,a le nie chcieli przyjąć bo trzeba osobiście . Okazało sie ze maja nakazane maksymalnie klientom utrudniać odejście. Trzeba osobiście i wtedy konsultant dzwoni an ich wew infolinie i pytają czemu chce sie rozwiązać umowę. Przemyślałam powód wczesnej i powiedziałam ze minęło mi potrzeba osiadania telefonu i przestałam się utożsamiać z Orange. Pani po drugiej stronie zatkało.

Z Julką została moja Mama. wyszłam z domu o 10. O 11 już dzwoniła żebym wracała bo ona nie jadła śniadania a u nas w lodowce tylko dżem. W końcu poszła po moja sąsiadkę żeby została na chwilę z Julką i poszła po śniadanie do swojego domu. Wariatkowo !
Chyba będę w takim razie prosić sąsiadkę o pomoc skoro na matkę już kompletnie nie można liczyć. Czekam żeby skończyła z ta piep...a działką a ona dzień w dzień na działkę jeździ. Jak skończy z działką to wymyśliła ze będzie malować mieszkanie. Ku...a !
Swoją sąsiadkę znam 35 lat. To mama mojej koleżanki. Bardzo chciałaby być babcia ale Anka jej córka nie moze mieć dzieci. Ona mi przyleciała tydzień po urodzeniu Julki i od razu złapała Julkę na ręce i piszczala z radości. Teraz tez sie zachwyca i ciągle mówi ze gdym musiała wyjść to ona chętnie z Julka zostanie.
 
Zobacz załącznik 511841 Dom mojej tesciowej..


Zoyka oni z tym Orange i tego typu bujdami wszystkich chca nabrac.. do nas do PL dzwonia dzien w dzien, w koncu mama sie dowiedziala co trzeba i tak facetowi nagadala i mu w piety poszlo i wreszcie skumal ze na glupia babe nie trafil... za 3 dni dzwonila inna pinda.
A mama faktycznie przekret, podobna do mojej babci..ale co zrobisz, moze taki wiek juz?
A na tej dzialce co robi w taka zimnice?
Fajnie, ze masz taka sasiadke!

A swoja droga moja babcia kupila posciel chwile temu taka nic speszial i podpisala wszystko i okazalo sie, ze wszystko 3000 zl kosztowalo, placila w ratach... mama jej dowod zabrala, wiec juz nic podpisac nie moze.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ollena nie mogę Ci pokazac budynku, w którym miałam swoją knajpkę. Budynek zawalił się tydzień po zejściu wody... no a ja zostałam z kredytami na otwarcie knajpy i zusem. Oczywiście musiałam to spłacić a z ubezpieczenia dostałam wtedy 3 zł. Kpina, prawda?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry