kłaczek
Fanka BB :)
Azula, gdybym sie nie mogla dogadac z lekarka, to tu sie robi prosty myk. Pani dolacza do telefonu druga sluchawke i dzwoni na wlasciwy numer, pod ktorym urzeduja tlumacze; wybiera wlasciwy dla jezyka numer na centralce i mamy tlumacza "na kablu". W przypadku lekarza to bywa dosc zabawne bo czasem tlumacz nie wszystko rozumie z terminologii medycznej i np. jak obgadywalismy z anestezjologiem kwestie znieczulenia do porodu (specjalna wizyta przed porodem) i pan dr (slusznie z reszta) uznal ze potrzebne nam wsparcie jezykowe, to tlumacz mi sie zawiesil w pewnym momencie, a mnie sie wydawalo ze wiem o czym mowa, wiec podpowiedzialam pytajac czy chodzi o ZZO, a tlumacz ze "o, wlasnie cos takiego lekarz powiedzial". Niemniej jednak ta funkcja jest tu bardzo pozyteczna. A lekarze sa przewaznie bardzo mili, tyle ze czesto na tym sie konczy bo sa tak samo asertywni jak mili.
Azula, wazne przy dolach jest swiatlo sloneczne i ruch, czyli jak tylko pogoda ladna, to na spacer i zadnych ciemnych okularow.
Ollena, sama w szoku jestem bo przywyklam raczej do splawiania. Co do rasy... Kiedys w Pl, robilismy materialy z Brianem. Dla Radio Krakow. Mielismy w ekipie czterolatke, z reszta dziecie sliczne i utalentowane. Po wystepie, Brian wszedl na scene i wyglupial sie z dzieciakami, a ta nasza pchelka jak mogla tak go omijala, na rece sie wziac nie dala, jak ja przytulal to sie wyrywala. Po tym, mama ja spytala czemu tak uciekala, wiec dziecie sie przyznalo, ze ma nowa sukienke, a ten pan byl strasznie brudny.
Co do rowerka, to juz mam przecwiczone i mysle ze nie jest zle z tym prowadzeniem, a mlody ma za dobra zabawe z wlaczaniem sobie muzyczki zeby mu ja odbierac. Jedzie jak prezes.
Hmm... To czym sie rutinoscorbin od cerutinu rozni?
Rany, Zoyka, ale wybor! Sama bym nie wiedziala w co rece wsadzic. Mina Juli bezcenna.
Majuska, mnie chodzi o spraw kilka. Badania - moze cos wniosa, ale tez faktem jest ze mamy Karola, wiec mozemy miec dzieci. Wczesne scany, zeby sie ew. nie bujac tygodniami z pustym jajem lub obumarla ciaza, bo to po prostu pozniej owocuje ciezszym przebiegiem poronienia.
Dziewczynki psuja sie jeszcze bardziej niz chlopcy - wiek dorastania u panienek to koszmar.
Katrina, moze problem, moze po prostu moj wiek i troche pecha - nie wiem. Tyle ze badania MOGA cos nam wykazac.
My po srednio przespanej nocy, Karolowi uruchomil sie zwyczaj picia w nocy - budzi sie i musze go napoic. I tak kilka razy.
Azula, wazne przy dolach jest swiatlo sloneczne i ruch, czyli jak tylko pogoda ladna, to na spacer i zadnych ciemnych okularow.Ollena, sama w szoku jestem bo przywyklam raczej do splawiania. Co do rasy... Kiedys w Pl, robilismy materialy z Brianem. Dla Radio Krakow. Mielismy w ekipie czterolatke, z reszta dziecie sliczne i utalentowane. Po wystepie, Brian wszedl na scene i wyglupial sie z dzieciakami, a ta nasza pchelka jak mogla tak go omijala, na rece sie wziac nie dala, jak ja przytulal to sie wyrywala. Po tym, mama ja spytala czemu tak uciekala, wiec dziecie sie przyznalo, ze ma nowa sukienke, a ten pan byl strasznie brudny.
Co do rowerka, to juz mam przecwiczone i mysle ze nie jest zle z tym prowadzeniem, a mlody ma za dobra zabawe z wlaczaniem sobie muzyczki zeby mu ja odbierac. Jedzie jak prezes.

Hmm... To czym sie rutinoscorbin od cerutinu rozni?
Rany, Zoyka, ale wybor! Sama bym nie wiedziala w co rece wsadzic. Mina Juli bezcenna.
Majuska, mnie chodzi o spraw kilka. Badania - moze cos wniosa, ale tez faktem jest ze mamy Karola, wiec mozemy miec dzieci. Wczesne scany, zeby sie ew. nie bujac tygodniami z pustym jajem lub obumarla ciaza, bo to po prostu pozniej owocuje ciezszym przebiegiem poronienia.
Dziewczynki psuja sie jeszcze bardziej niz chlopcy - wiek dorastania u panienek to koszmar.
Katrina, moze problem, moze po prostu moj wiek i troche pecha - nie wiem. Tyle ze badania MOGA cos nam wykazac.
My po srednio przespanej nocy, Karolowi uruchomil sie zwyczaj picia w nocy - budzi sie i musze go napoic. I tak kilka razy.
)A co do dogadania to fajnie ,że bezpośredni kontakt by.Ollena żal małej i was z tym kaszlem.Co do popsutych Kubusiów to jest tak ,że one się nie psują ale inni ich psują.Uważać trzeba na psujów
Wychodzę z małą na ćwiczenia a potem obiadek będę gotowała ,a potem pewno pan M i władca się onudzi po nocce i zasiądzie na mym tronie przed kompem więc nie obiecuję ,że zdołam na bb jeszcze dziś zajrzeć to miłej reszty dnia:-)
, u mnie na dzień dobry każde zwierzę ma wycinane to i owo, nawet króliczek został pozbawiony klejnotów
..po prostu jest jeb..ym sierściuchem