Hej hej
doczytuję zaległości z kilku dni. Zepsuł mi się komputer i , co gorsze, pralka. Szlag trafił. Nawet nie mieliśmy kiedy kogoś ściągnąć, żeby do niej zajrzał, zgroza, wczoraj musiałam bodziaki Maksa prać ręcznie

.
Sandy - bardzo mi przykro, wyrazy współczucia.
Kłaczek - Karolowi gratuluję poważnego wieku. A Tobie życzę owocnej współpracy z lekarką, w takim razie. Maks udaje że kaszle w ramach wymuszania zainteresowania. A co do pawi - zdarzają się często. Mam teorię, że moje dziecię cierpi na bulimię niemowlęcą - obżera się po korek a potem wyrzyguje nadmiar.
Nawiasem mówiąc gad nie chce pić. Nic. Chętnie je kaszki, zupki i warzywa gotowane, owoce. Wydaje mi się, że przy takim jedzeniu powinien pić coś. Próbowałam z wodą ( mina " w wodzie to się ryby pi...olą) sokiem z jabłka rozcieńczonym wodą ( strasznie się krzywił) sokiem z gruszki jak wyżej ( jak wyżej) oraz sokiem z marchewki. Kompocik z jabłka też jest ble. Jedyne źródło płynu to cyc.
A, co do jogurtu o którym jak czytałam była tu dyskusja - my mamy od pediatry pozwolenie na jogurt od 7 miesiąca. Ponieważ istnieją szkoły według których jogurt można podawać już w 4 miesiącu, według innych zaś w 10, to uważam że 7 brzmi dość rozsądnie. W każdym razie zamierzam spróbować. Jogurt produkuje moja mama. Plan jest taki, że Maks będzie go dostawał z owocami - świeżymi lub słoiczkowymi ( z własnej produkcji słoiczków mam prażone jabłka i śliwki, bez dodatku cukru).