reklama

Ciąża po 40

reklama
Witam jestem tu pierwszy raz,tak po krótce;mam 37 lat, w tym roku w styczniu poroniłam w 11 tyg,ciążę z której bardzo się cieszyliśmy ,ja ,mąż i dzieci ,bo już mam dwójkę w wieku 14 i 16 lat,jednak cały czas to pragnienie we mnie jest ,tyle tylko że po poronieniu dostałam zakrzepicy w prawej nodze i chociaż już nie mam po niej śladu to boję się że coś może znowu pójść nie tak,poronienie które miałam prawdopodobnie było z przyczyn zaburzeń krzepliwości ,ale robiłam badania gen,które wykluczyły trombofilię,jeśli ktoś wie o czym mówię,byłam u ginekologa ,który zachęca mnie do ponownego zajścia w ciążę,którą miałabym prowadzoną na clexanie i akardzie ale strach jest chyba u mnie większy,bo zakrzepica w ciąży to nieciekawa sprawa,chciałam spytać czy może któraś z was miała coś podobnego;serdecznie was pozdrawiam,może się tu rozgoszczę na dłużej ,:-)pozdrawiam wszystkie
 
Tes nie mam pojęcia o zakrzepicy więc ja nie pomogę.:no: ale może inne dziewczyny:tak:.Człowiek to całe życie się boi ,a ponoć do odważnych świat należy:-D.I rozgaszczaj się oczywiście my tu gościnne kobitki jesteśmy:-):tak::-D
 
kiedyś w jakiejś mądrej książce przeczytałam że jak kot obsikuje to się boi danego miejsca, zalecenie było żeby wygłaskać kota miękką rękawicą albo skarpetką a następnie poprzecierać tą skarpetą miejsca które kot obsikuje a tym samym oswoić go z pseudo zagrożeniem

co do Acardu, brałam go dość długo bo jestem po zawale śledziony, dodatkowo robiłam badania genetyczne kierunku zespołu antyfosfolipidowego, acard brałam do 6 tygodnia ciąży w dawce 75mg na dobe, po odebraniu badań lekarz kazał mi odstawić, wiem że gdyby badania wyszły be groziłoby mi kłucie się zastrzyami anty zakrzepowymi do końca połogu

ale na wyspach chuchają na zimne a w ogóle najlepsze na wszystko panaceum to pracetamol
 
Tes, witaj. Mysle ze Twoja ginka dobrze kombinuje, tylko Acard trzeba by brac przed zaciazeniem. Wlasnie jestem po konsultacjach i lekarka zalecila mi 75mg aspiryny na dobe profilaktycznie.

Anajo, Ty na wyspach? Fakt, ze tu paracetamol jest dobry na wszystko, ale tez maja swoje programy profilaktyki i w ciazy z Karolem klulam sie Clexanem w ramach zapobiegania zakrzepicy. Bo ciaza juz kolejna, wiek niecodalejnizsredni, a BMI odlegle od prawidlowego. Inna rzecz, ze pierwsze poronienie tutaj, pojechalismy na emergency bo mnie juz z bolu diabli brali, a pani w rejestracji: "Bralas paracetamol?" :-D
Co do lania po katach przez koty... Jesli kot do tej pory trafial do kuwety a nagle przestal, przede wszystkim robimy analize warunkow - czy cos sie nie zmienilo w domu. Nowy mebel, nowy czlowiek, cos przybylo, cos ubylo, nawet zmiana karmy... Jesli wszystko po staremu (kot sa neofobami), to maszerujemy do weta i sprawdzamy mocz kota - maja delikatne nerki i "sprawy sikalnicze" czesto sie im psuja, a jesli kota boli podczas sikania, zaczyna kojarzyc kuwete z bolem i lac gdzie indziej. Przewaznie na miekkie, wiec wykladziny, ciuchy, lozka, tapicerowane meble... U mnie lanie po katach jest sygnalem nawrotu SUK u Klaka, a Miyuki... Ona ma taki tryb, ze jak na ziemi lezy jakas folia, to trzeba na nia nalac, wiec u nas po prostu nie wolno zostawiac na podlodze zadnej reklamowki. Torebek i plecakow tez lepiej nie zostawiac.
 
Kłaczek z tą folią to mi się Czykita przypomniał :tak:.Kocur też lał na folie ale to pikuś.Kiedyś na stół w kuchni kładło się ceraty(pewnie teraz też niektórzy kładą:tak:) I ta gnida ,fleja ,paskuda szczał na stół .No i trzeba było kłaść obrus.Anajo jkot to kot i jako zwierz w połowie udomowiony w połowie zawsze dziki i ma swoje widzimisię .Kocham koty za ich nieprzewidywalność:tak::-):crazy:
 
kłaczek nie jestem wyspiarką, tylko posiadam liczna rodzinkę/znajomych tam i czesto się zgadujejemy o różnych wyspiarskich formach leczenia
ja po poronieniu i zawale robiłam badanie na mutację V-Lejden i na szczęście nie mutuję więc nie musiałam się kłuć
 
reklama
Malfi piekny Kosmita, niech rośnie zdrowo :-D
Tes jestem po zakrzepicy - 12 lat temu chcieli mi nogę ciachnąć tak było źle. Uciekłam wtedy ze szpitala i domowymi sposobami uratowałam stopę. Brzmi dośc niewiarygodnie ale mnie do śmiechu wtedy nie było... Jak widzisz na suwaczku urodziłam zdrową córeczkę pół roku temu. Zakrzepica dokuczała na tyle że stopy miałam 3 numery większe i kostki grubości kolan. Obecnie mam zakaz stosowania antykoncepcji hormonalnej. W ciązy łozysko było badane dokładnie, fakt że walczyliśmy o każdy tydzień mniej więcej od 26, bo pojawiały się niepokojące skurcze, łożysko postarzało się zbyt szybko - II stopień w 30 tygodniu. Miałam CC wcześniej niz zakładany termin o tydzień i wtedy przeszłam zapaść na stole operacyjnym. Wszystko dobrze się skończyło.
Jeżeli chcesz maluszka skonsultuj to z angiologiem przede wszystkim. Zrób drobiazgowe badania dopplerowskie z badaniami krwi i wtedy możesz podjąc decyzje.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry