reklama

Ciąża po 40

reklama
witajcie

Ollena - Alinka jeździ w foteliku takim jak pisała Kłaczek, to już fotelik docelowy, a potem można ściągną całą resztę i zostanie tylko siedzisko. Ale nazwy firmy nie pamiętam.

Majuska - torcik śliczny (i pewnie pyszny - widać z jakim apetytem jubilatka go wcina).
 
JA sie na Kasie napatrzec nie moge, piekna dziewczyna!

My z Mia kisimy w domu a pogoda piekna, Patryk poszedl z dziadkiem na spacer, Mia spi (znowu 3 razy dziennie bo wstaje codziennie za wczesnie) a ja chwile mam dla siebie.

Katrina rozumiem. Ja mialam 2 foteliki dla Patryka...malutki i teraz ten docelowy. Mia tez tak bedzie miala.

Majuska pokaz jeszcze raz swoje lozko! Bo mnie sie bardzo podobalo ale te dechy po bokach przerazaja, jak na tym usiasc zeby sobie np skarpetki zalozyc? ;-)
 
Objechalismy na car boot - bloto jak diabli, ale pogoda cudna. W sumie Rajmund nakupil zlomu (znaczy sie on na to mowi "narzedzia"), ja kupilam Karolowi kombinezon nieprzemakalny i motylka, ktory gra i swieci (50 pi - kocham takie ceny) a jeszcze maly (nie ma to jak usmiech prezesa) dostal za free bardzo flufasna marionetke-chybakurczaka. Przynajmniej sie maly porzadnie wywietrzyl, slonka na buzie nalapal bo o slonko ostatnio ciezko.
 
wszystkich wywiało ????
a jutro znów praca - powinnam iśc na badania ale nie chce mi sie, powinnam uprasować - ale nie chce mi sie no i dokońćzyć sypialnię sprzątać ... nowy rok mnie zastanie :-(
 
Witajcie.
Wczoraj wyszłam z szpitala ,R mnie odebrał ,pojechaliśmy po antybiotyk do apteki ,i godzinę po jego zażyciu zaczął się koszmar-dostałam wysypki na całym ciele ,wszystko w ustCH MI NAPUCHŁO I DO TEGO NIE BYŁO CZYM ODDYCHAĆ BO BYŁ DUSZĄCY KASZEL.Wypiłam cala butlę Calcium dla dzieci i w miarę mi to ustąpiło ,dziś po wypis i z nim do ogólnego by zmienił antybiotyk.
Do tego mam nerwy na maxa ,bo wychodząc z szpitala dano mi tylko ulotki dotyczące wsparcia aniołkowych mam ,a dziś mamy się zgłosić by dopiero wypisywać dokumenty związane z martwą ciąża i dalszym postępowaniu[w kwietniu wypisywałam je przed samym usypianiem],a teraz bo szpital jest spółką to ma osobę od tego-tak więc na 8 wypisywać dokumenty ,a na 12.30 po wypis.
ogólnie pobyt w szpitalu masakrastyczny-jak nie jesteś nieprzytomny ,lub nie masz koneksji to Cię olewają.

A teraz gratuluję pomyślnych wyników Malfinka,
Dorcia,Czarna Wam sopkojnej ciąży .
Tes witaj u czterdziestek.
Wiecie co u Asi [czy przegapiłam wpis?].
Maluchom gratuluję kolejnych ząbków
 
Sandy trzymaj się, strasznie, strasznie mi przykro, że przechodzisz przez takie piekło, nie mam słów pocieszenia:no:.....podziwiam Cię, jesteś bardzo silną kobietą.

My wyspane, lecę na chwilę do pracy.

Misia listopad jest, nie może się chcieć;-), Jaśka W. poproś o pomoc, byle do wiosny;-)
 
Sandy40
bardzo wpółczuję ,wiem co przeżywasz bo ja miałam jeszcze niedawno tak samo ,trzymam cię mocno za rękę dzisiaj,abys jak najszybciej uporała się z tymi wszystkimi dokumentami bo to dodatkowy stres,trzymaj sie tam dzielnie.
pozdrawiam wszystkie mamusie i dzieciaczki:-)podczytuję Was cały czas:tak:
 
reklama
Witajcie,

Mamy górną jedynkę i trzy koszmarne noce za sobą. W dzień Julka całkiem grzeczna a jak tylko nadchodził wieczór zaczynał się koszmar. Gdy tylko zbliżyłam się z nią do jej łóżeczka - ryk. Z soboty na niedzielę MM pościelił w salonie żebyśmy mieli dużo miejsca do spania we trójkę. Dziecku tak się spodobał ten pomysł,ze wojowała do 24 potem od 4. Niedziela była niezwykle miła, rodzinna i fajna. J poprosił o dzień bez laptopa . heh. Przeżyłam :D

O 20 padałam usypiać Julkę. O 22 Julka obudziła się i wyła do 1. Dopiero czopek p/bólowy pomógł. Rano była już przebita jedynka.

A tutaj nie za dużo się działo. Byłam pewna ze będę miała lektury na pól dnia a to z pięć postów tylko.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry