reklama

Ciąża po 40

Ojej, misia, to ja tez doszlam do wniosku ze mialam pelen komfort. I jeszcze na dowidzenia dali torbe wypakowana wszelkimi dobrami dla malucha - pieluchy, krem do pupy, oliwka, plyn do mycia, itp. I ani golenia ani lewatywy juz nie stosuja tutaj. Wlasciwie nie wiem po co te zabiegi, szczegolnie to golenie, ale pewnie 100 lat temu jakis pan ginekolog wymyslil i ma tak byc.
 
reklama
Dziewczyny, ja to chyba miałam szczęście w szpitalu. Na patologii i porodówce wszyscy byli fachowi i uprzejmi. Trochę gorzej na noworodkach- większość położnych z lekka francowatych. Lekarze byli na tyle mili, że położyli mnie w dwójce,z dziewczyną, która też nie miała dzidziusia przy sobie, bo był na oddziale wczesniaków. Nie wiem, jak bym zniosła salę z noworodkami, wiedząc , że moje Maleństwo walczy o życie w innym szpitalu.
A propos haseł dzieciaków: gdzieś wyczytałam ostatnio prawdziwą historię. Synuś chciał skomplementować mamę i mówi: " Mamo, jesteś piękna jak... Bob Budowniczy:-D
Do jutra.
 
Alamiqa, to dziala w dwie strony. Lezalam kiedys po porodzie, na sali z dziewczyna ktora urodzila przedwczesnie (chyba w szostym miesiacu) i dziecko nie przezylo. A my dwie mialysmy dzieci donoszone do karmienia. Ona calymi dniami z oczami wbitymi w sufit, mnie przykro bylo ze my mamy swoje dzieci, a ona musi na to patrzec. W sali byla zaloba - nie ma jak pocieszyc kobiety po takiej stracie, a ona jeszcze wciaz musiala patrzec jak nam przynosza zdrowe dzieciaki...
 
Dobry wieczór :)

Nowy kanon piękna - jak Bob Budowniczy - uśmiałam się:-D:-D:-D
Ja na szczęście nie mam wcześniejszych doświadczeń z porodówek a z pobytu w szpitalu - po łyżeczkowaniu chciałam używać własnych środków hogienicznych to mi pięlęgniarka powiedziała, że przecież mają - to po co. I na ludzi też trafiałam w porządku (bo w sumie byłam dwa razy - tego z dzieciństwa nie liczę) Opieka dobra, ludzie życzliwi. I mam nadzieję, że teraz też tak będzie.

Kłaczku, współczuję, takie rozruchy to nic przyjemnego delikatnie mówiąc. Mam nadzieję, że to niedługo zostanie opanowane i Was nie dotknie.

Marzenko, trzymaj się z tym zębem, zdrówka życzę i bezbolesnej nocy.

Jutro cały dzień mnie nie będzie, bo mam endokrynologa i trochę załatwień, więc pewnie pod wieczór wpadnę. I pewnie będę miała sporo nadrabiania :) Zresztą - dzisiaj też miałam ;)

Kolorowych snów dziewczyny
 
Witajcie, wczoraj miałam okropny dzień, ogólnie nocy nie przespałam do tego jeszcze miałam mały wypadek tzn. synus podjechał mi rowerem i przewróciłam sie, całe szcęscie ,ze nic mi sie nie stało ale miałam bliski kontakt twarzy z ziemią i mam zdarty nos, brodę i policzek. Wyglada to tak jakby mnie mąz pobił. A teraz akurat załatwiam sprawy urzedowe.
Dzisiaj znowu pochmurzone... kurcze chcemy przykryć dach i ciagle leje, prania porządnego tez nie moge zrobic bo czekam za pogody, a mówili ze sierpień będzie gorący...
 
O, ran, anula... Wspolczuje. Mialam tak 2 lata temu, z tym ze na motocyklu - troche zwiru bylo na zakrecie, wynioslo mi tylek i poszlam przez row na chodnik. Przednie kolo motoru stanelo w rowie, a ja polecialam dalej, motorek grzecznie mnie nakryl. "Szyba" w kasku puscila, a jechala w okularach korekcyjnych (nigdy wiecej!). W efekcie dziob jak po szlifierce, pod okiem wydarta dziura, pod nosem druga, powieki do szycia. Maz nadjechal akurat na te skladanke, zaparkowal swoj motocykl i pobiegl zobaczyc czy zyje, podobno wygladalo koszmarnie. Nie wiem, nie pamietam, pamietam dopiero karetke a miala parenascie km do przejechania na miejsce. Ale gadalam w miedzyczasie i to podobno niezle od rzeczy.:-D Nie bylo tak zle, mordament pocerowali w Tarnowie w szpitalu i pojechalismy dalej - jechalismy na zlot do Leska. Oj, byl ubaw - lekarz powiedzial ze takiego pacjenta jeszcze nie mial - kazalam sobie tak znieczulic, zebym mogla dalej jechac, czyli zadnych oglupiaczy. Antybiotyk? "Panie doktorze, ale ja na zlot jade." "A duzo pani pije?" "A, z 1-2 piwka dziennie." To dajemy, najwyzej szybciej pani wysika.":-DDwa dni na zlocie chodzilam z takim ryjem. Po powrocie do domu dopiero zrobilam sobie pamiatkowa fotke. Ludzie na ulicy patrzyli jak na menela jakiegos, zwlaszcza ze moj sposb ubierania sie jest malo elegancki - jeansy i trampki. To bylo irytujace. Jakis facet - pamietam - szedl z naprzeciwka i tak mi sie gapil na twarz... NIe zdzierzylam, wypalilam prosto w oczy: "No co? Stary mi wpier...l!" Ale mial mine.:-D
Jesli masz tylko leciutkie otarcia to spoko, ale jesli glebsze to naloz krem z mocnym filtrem - tego nie wolno opalac bo zostanie biale. Mnie tak pod nosem zostalo i jak mi sie twarz troche opali, widac biala plame.
 
moin,moin dziewczeta,

witam sie w biegu,dopija kafffke,laduje junioras i lece do banku zaliczke urlopowa wplacic...na smierc zapomnialam...:szok:...a w poniedzialek wyjazd...:szok:...starosc nie radosc...ach...no a mlodosc nie wiecznosc:-D

wielki buziak dla kazdej z was
 
Kłaczek umarłam :-D:-D:-D:-D

ja kiedys też zaliczyłam glebę twarzą , to było w Polańczyku i nazajutrz byłam w Lesku w szpitalu po pomoc, straciłam wtedy 2 jedynki i pamiętam że jak przybiegłam do domu po upadku i spojrzałam w lustro to pierwszą moją myślą było: ile i skąd wezmę na operacje plastyczne:-D:-D:-D...w sumie wszystko się fajnie zagoiło, mam tylko malutkę bliznę po przeciętej skórze pod nosem, niewidoczną, jak przyszłam do przychodni po L4 ( bo nie bardzo z taką mordą mogłam się w robocie pokazać ) to ludzie otwierali paszcze ze zdumienia na mój widok.....a cały wypadek wział się stąd, że kolega strasznie chciał mnie nieść "na barana " i niestety się potknął ( nie byliśmy "pod wpływem" - no może malutkim , jakiś browarek, jak to w Polańczyku:-D:-D )
 
reklama
witam deszczowo :-( zbieram się od godziny na targ żeby kupić jakies warzywo na obiad ... ale jest zimno i pada deszcz ... a ranek był słoneczny więc zrobiłam pranie i teraz zastanawiam się kiedy wyschnie ... a tak się ładnie zapowiadało...
Jutro KTG kolejne - czekam na telefon od gin o kórej mam do niego iść ... Młody zmienił nawyki, poza tym chyba mu jest na tyle ciasno że nie trenuje żabki tylko sobie co jakiś czas coś wyciągnie ... ale po poniedziałkowym KTG mam schiz totalny :-(
POcieszyła mnie ma znajoma która stwierdziła że ... ona pod KTG spędziła godziny bo jej Michał zwyczajnie zasypiał na KTG i ciągle było niejednoznaczne ...
ech ... czekam jak na ścięcie ...
całusy, wkłądam waciak i gumioki - i tuptam na te ... zakupy - 2 bakłażany i pomidory ... resztę kupi m.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry