reklama

Ciąża po 40

No i co powstawały??? ja już na kawie jestem :) i magnezik na zagrychę.....

Marzenko bardzo Ci współczuje, musisz zaatakować jakiegoś lekarza i nie dać sie spławić, musza Ci pomóc, który to już dzień się mordujesz?? Przeciez maleńka potrzebuje szczęśłiwej i zrelaksowanej mamusi, trzymam kciuki, żeby odpuściło!!!

Dostałam właśnie SMSka od moich "Kalifornijczyków" że żyją i wszystko u nich ok, tylko wcale nie mają upałów, jest zimno :)))))...a chcieli doopska pomoczyć w Pacyfiku :))))
 
reklama
Cześć lasencje :)
Jaka pogoda u Was? Bo u mnie pięknie - słońce świeci a temperatura na razie 17 stopni :) I nie zapowiada się na dużo więcej.
Oj Misiu, ja też na razie dieta, więc ciasteczek nie upiekę. Chociaż za tydzień stuknie mi czterdziestka, może ktoś wpadnie i wtedy coś upiekę - dla gości i mojego P.
Ja też lubię Columbo, ale mój P to wprost uwielbia - najbardziej te starsze odcinki. Jak tylko możemy to oglądamy - teraz chyba na tvn7 leci.
Ja mam na dzisiaj w planie knedle - sama pewnie ze trzy zjem i to bez cukru, ech... Ale czego dla ukochanego się nie robi ;-) Czasem musi zjeść coś co lubi, biedaczek nie zawsze musi się stosować do mnie. A i placków ostatnio nie piekę.
Też myślę Marzenko, że do dentysty trzeba koniecznie. Trzymam kciuki, żebyś na weekend jednak coś zaradziła, bo to męka... A w poniedziałek wszystko pozamykane.

Miłego dnia wszystkim Czterdziestkom


Edit: Majus - kawa i magnez - fajny zestaw:-D:-D Myślałam, że jestem pierwsza, ale mnie ubiegłaś. Z tym, że ja dopiero teraz robię sobie kawkę. Fajnie tym Twoim Amerykanom - na pewno wrażenia niezapomniane :)
 
Ostatnia edycja:
Dzien dobry bardzo poranne. Ja juz nad kawka, malza wyprawilam do pracy z jego pudeleczkiem i termoskiem, za chwile trzeba sie bedzie do sklepu drapnac. Kociarnia ma caly swiat w nosie - ja tez bym najchetniej miala bo pogoda jest delikatnie mowiac pod zdechlym Azorkiem. Jak to Anglia - pozna wiosna, wczesna jesien. Za to Rajmund wydlubal fimik, ktory mnie powalil - slodkie to:
Useful Dog Tricks 2 performed by Jesse the Jack Russell Terrier - YouTube

Magnezik przy kawie obowiazakowy. Rajmund sie tak podsmiewal, dokad go w nocy skurczyk nie zlapal w lydce - teraz lyka jak mlody pelikan kluchy.
 
a to dobre Majuska:) się uśmiałam:) i kawkę idę robić bo znowu tu naprodukowałyście.....
Marzenka musisz coś z ty zębem zrobić bo oszalejesz!! a do wtorku wolne....
jak mnie w takie wolne dni w zeszłym roku ząb napieprzał na półwyspie to mi znajomi wódką kazali płukać a najlepiej popijać, ale zła byłam i skończyło się że jechałam w niedzielę do gdańska i ściągałam stomatologa z chałupy no i kanałowe było:(
współczuję Tobie bardzo.

moja kota w ogródku żaby gania:)za mądra to ona nie jest ale słodka. Poprzedni kocur stary to przynosił krety i myszy a TA LALKA jak przyleci ze skrzydłem ćmy to taka jest dumna jakby tygrysa przytargała....ech te rasowce:happy2:

u nas ładnie a za chwilę chmury ale znowu cieplutko także przyjemnie bardzo:))

popiorę dzisiaj to wyschnie może.....
 
No, kot niezły - kurczę, nie wiem czy bym pozwoliła... Jedna chwila zapomnienia ze strony kociska wystarczy, a to jednak zwierzak... No ale Ci ludzie pewnie mają go od dawna i sami też tej delikatności doświadczyli. Chylę czoła przed kotem :)
Gosia, jak popierzesz, to zrobi się deszcz - zobaczysz. Tak już jest. Ja ile razy auto umyłam tyle razy deszcz był po południu (bo zazwyczaj na myjnię przed pracą jechałam).
 
Gosia, ale moje debile tez poluja na wszystko co lata po domu. Normalka.Gorzej jak w ubieglym roku, jeszcze w Polsce, w srodku nocy do mieszkania wpadl nam szerszen. Te powaznie zainteresowane lupem, a ja w panice probowalam zablokowac je w lazience, a one w drzwiach mialy wlazik wiec co jednego wrzucilam to poprzedni nawial i kombinowal jak tu popelnic samobojstwo przez upolowanie szerszenia. Brrr... Co do zab, to niektore koty jadaja zaby, wiec jest to norma. Jakiej rasy masz futro?
Barbara, mysle ze rodzice wiedza co kot potrafi. Reakcja dziecka jest oczywista. Pelna symbioza.
 
reklama
Kłaczek ten kociak jest boski, ciekawa jestem jak to u mnie będzie, bo niby jakieś przewidywania mam, ale te futrzaki to potrafia zadziwiać...
Niedawno moja Śruba polowała na osę ( nie widziałam tego, bo bym jej nie pozwoliła ) zorientowałam się, że cos jej się stało jak przyleciała do mnie do pokoju z wielkim płaczem i żalami i kulała na łapkę, potem znalazłam zwłoki osy na parapecie i wiedziłam już o co chodziło, łapka była strasznie biedna i spuchnieta przez pół dnia, a Śrubę trzeba było miziać i żałować, no i w końcu przeszło :)))) Szerszeń mógłby sie okazać straszny w skutkach...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry