No i co powstawały??? ja już na kawie jestem
i magnezik na zagrychę.....
Marzenko bardzo Ci współczuje, musisz zaatakować jakiegoś lekarza i nie dać sie spławić, musza Ci pomóc, który to już dzień się mordujesz?? Przeciez maleńka potrzebuje szczęśłiwej i zrelaksowanej mamusi, trzymam kciuki, żeby odpuściło!!!
Dostałam właśnie SMSka od moich "Kalifornijczyków" że żyją i wszystko u nich ok, tylko wcale nie mają upałów, jest zimno
))))...a chcieli doopska pomoczyć w Pacyfiku
)))
Marzenko bardzo Ci współczuje, musisz zaatakować jakiegoś lekarza i nie dać sie spławić, musza Ci pomóc, który to już dzień się mordujesz?? Przeciez maleńka potrzebuje szczęśłiwej i zrelaksowanej mamusi, trzymam kciuki, żeby odpuściło!!!
Dostałam właśnie SMSka od moich "Kalifornijczyków" że żyją i wszystko u nich ok, tylko wcale nie mają upałów, jest zimno

