reklama

Ciąża po 40

witam,
ja po śniadanku - twarożek z pomidorkiem: małe przestępstwo, ale nie potrafię sobie odmówić rano białego sera w żadnej postaci... niestety ale po laktozie zawsze mam wyższy cukier :-(
Chociaż zauważyłam, że od pewnego czasu cukry mi się już normują i kiedyś po posiłkach zwłaszcza tych z węglowodanami miałam je na poziomie normy a teraz są zdecydowanie niższe...
Kocica daje koncert od bladego świtu - jest głodna ale musimy ją odchudzić - bo niestety ale przy jej łapach nie może ważyć tyle... Jak tylko idziemy do kuchni - od razu włacza syrenę, ja jestem twarda i poza ustaloną porcją żarcia nie dostaje nic ale mój m. ... siada przed nim - mina w stylu kota ze shreka i żarcie ląduje w misce... a potem dostajemy opieprz od veta i to słuszny opieprz :-(
zaraz zgarniam m. na zakupy - ale nie mam konceptu co do obiadu - zwłaszcza poniedziałkowego - nasz ostatni wspólny obiad bo od wtorku już nic nie będzie takie samo...
miłej soboty :-)
 
reklama
futro jest brytyjskie krótkowłose, ale głupie okropnie za to słodkie i ładne a z żabą też nie raz przyleciała do chałupy, rzuca ją sobie i odchodzi a my walczymy jak ją złapać i życie uratować...ogólnie to muszę pilnować co mi znosi za skarby ogrodowe
jesienią biorę do towarzystwa jakiegoś dachowca i koniecznie faceta...może się czegoś od niego nauczy, pipa jedna:wściekła/y:
 
Wiem, wiem Kłaczku, domyślam się. Ja napisałam tak patrząc z boku, ale to rodzice najlepiej jednak wiedzą.
Wracając do polowań... Jak miałam coś około 15 lat, to mieliśmy takia "dochodzącą" kotkę. Wcześniej mieszkała w piwnicy, ale tata zaczął ją dokarmiać i oswoiła się i w końcu zaczęła nas odwiedzać. Inaczej tego nie mogę nazwać, bo nigdy nie chciała zostawać na dłużej a jak chciała wyjść to darła dziób. No i ona to polowała - a to sikorka, a t wróbel a to mysz... I przynosiła to nam, czasem siedziała ze zdobyczą na wycieraczce a czasem zostawiała i wracała na swoje śmieci... Natura...
 
Witajcie kochane

ja juz o 6 rano byłam na pogotowiu nie mogłam wytrzymac , zmienili mi antybiotyk na inny , nic nie da sie robic póki ten stan zapalny nie odpusci , powiedzieli mi ze takie rzeczy czesto sie zdarzaja u kobiet po porodzie organizm jest osłabiony po ciazy i porodzie i rózne bakterie sie imaj a nas , i stan zapalny szybko mozna załapac , matko zebym ja to wiedziała to bym poszła z tym zebem jeszcze w ciazy , zobaczymy czy ten cos pomoze i kazali płukac dentoseptem akurat to mam to płukałam i troszke zelzało oby pomogło bo zeswiruje

Dobrze ze malutka spi grzecznie po nocach bo chyba bym zwariowała
 
No nic napisać nie można, bo w międzyczasie ktoś wchodzi w paradę :-)
Misiu, wspólne obiady jeszcze będziecie jeść - tyle, że w powiększonym gronie. Ale masz rację, nic nie będzie tak samo. Tak mi się teraz przypomniało chociaż nie podobna historia - ja, kiedy wyszłam za P to marzyła mi się Wigilia tylko we dwójkę, świece, choinka i my, ale nie przeszło. Moi to pikuś, ale u niego w rodzinie zawsze Wigilię wspólnie spędzali, nie chciałam od samego początku drzeć kotów z nową rodziną.
A twarożkiem i ja zgrzeszyłam dzisiaj, ale niedużo - pocieszam się :)
Marzenko, to oby ten nowy antybiotyk zadziałał :)
 
Hej, hej, Kobietki,
U nas super pogoda. Mała już z Tatusiem na spacerze, a ja czekam aż ciasto się upiecze. Stwierdziłam, że na długi weekend wypada miec cos słodkiego. Ja nie powinnam jeść, bo ostatnio przytyłam trzy kilo. Ważę tyle co mój Em!
Nie wiem co sie dzieje, bo nie jem więcej i nadal karmię, to powinnam raczej lecieć z wagi. Trzeba się będzie ostro za siebie wziąć. Zaczynają sięjuż problemy z nadciśnieniem i nogami. Kiedyś schudłam 18 kilo na diecie 1000 kalorii, ale za bardzo lubie gotowac i jeść, żeby stale trzymać taki reżim. No, a ruchliwa zbyt nie jestem.
Miłej soboty dla Was i Waszych Bliskich, włączając w to zwierzaki:-)
 
Majuska, ja katastrofistka jestem wiec juz widzialam oczami wyobrazni duszacego sie kota. Panika jak diabli zeby zdazyc je zamknac zanim ktorys dorwie owada. A potem ja go dorwalam...:wściekła/y:
Misia, ja mam jednego do odchudzenia. Ni czorta nie idzie. Tysiek ma cala inteligencje (w okolicach temperatury pokojowej zapewne) zorientowana na miske i jedyne co moge to podawac wiecej mokrego z puszek, ktorego on nie tyka, ale dla odmiany Hino potem ma srake. Ostatnio kupilam suche Bozity i okazalo sie ze koteckom nie pasi - pochudly mi dranie po kolei, z wyjatkiem Tyska. Jaki byl baleron, taki jest. U nas juz jak sie szuka kota to na pytanie gdzie jest Tysiek odpowiadamy grzecznie: "Tyje w wozku/lezaczku/na parapecie..." No nie ma na niego metody a dran ma problemy z lekotkami. I 50% nadwage.
Gosia, brytki sa slodkie. Przewaznie malo pieszczochy, troche fochowate, ale slodziuchne. I ta mordka misia... Niebieska, czarna?
Barbara, kotka mojej mamy nie jada zdobyczy - przynosi do domu (martwe albo i nie), daje mojej mamie i zyczy sobie czegos ekstra w nagrode. Nomen omen Szuja.:-D Szybko opanowala ze za ptaszki najwyzej opieprz, wiec przynosi wylacznie gryzonie.
Marzena, niech by ten antybiotyk zadzialal... Raz tylko rwalam ze stanem zapalnym bo sie dentystce po 3 tygodniach antybiotyku wydawalo ze jest ok a zab faktycznie przestal wsciekle bolec. No, nie zycze takiej zabawy bo to rwanie na zywca jest. Plukaj i to czesto, niech sie i wymywa. Dobrze ze choc malenka nie daje popalic.
 
dobrze Marzenko, że poszłaś do dentysty. Kilka dni i przestanie Cie boleć - a potem leczenie. Kto Ci naopowaidał, że do dentysty nie chadza się w ciąży ???? Ja chodziłam, leczyłam zęby i zalepiałam kanałówkę - bo niestety ale akurat szkoda ryzykować i zakładać stałe wypełnienie przed zrobieniem RTG. Zresztą z tego co czytałam to jest wymóg dostarczenia zaświadczenia od dentysty na temat stanu uzębienia ciężarnej - mój oczywiście tego ode mnie nie wymagał :-D - zresztą bym go wyśmiała bo akurat biegam do dentysty jak opętana - przy niedoczynności tarczycy i braku wizyt nader systematycznych w gabinecie - miałabym protezy.
Przy naszym "starym" kocim zestawie nie mieliśmy w domu żadnego "fruwaka" ... teraz Kocur jest za stary na polowanie na muchy, komary a Bazylia ... ma usiłowanie i na tym koniec :-(
biegnę w końcu na zakupy ...
 
KOTA.jpg

no taka jest bestyja:)

Marzenka oby ci pomogło!!!

Alamiqa ja ci powiem że chyba jak się karmi to nie za bardzo można schudnąć bo ciało jest takie opuchnięte i nabrzmiałe, a i cycki ważą swoje:-) z resztą niech Marzenka coś napisze na ten temat bo na bieżąco jest. Mi to waga zleciała migiem ale dopiero jak karmić przestałam

Właśnie dziewczyny do dentysty pójdę też we wrześniu, oj trzeba w ciąży chodzić i dmuchać na zimne bo potem się zęby sypia po ciąży i karmieniu.:tak:
I jak tu nie uważać że ten maluch w brzuchu to nie jest taki mały pasożyt!!! ;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry