Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
wyssysa to co najlepsze i co mu potrzebne z nas 
Sliczne. Kolezanka ma polbrytka - mamusia sobie mezaliansik zapodala z sasiedzkim dachowcem, klania sie piekny tutejszy obyczaj puszczania kotow luzem. Kociej bywal u nas "na przechowaniu" - jaki tchorz... Pomijam fakt, ze wpuszczony do domu (naszych jeszcze tu nie bylo) po raz pierwszy, 3 dni przesiedzial za kanapa, az sie Rajmund stresowal czy kocina z glodu nie padnie. Jedynym swiadectwem zycia byly pozostalosci w postawionej tuz przy kryjowce kuwecie. Ten kot boi sie pajakow, much, wedki-zabawki, pileczki z grzechotka... Ciezki okaz cykora. Ale fajny dran jest. MOje co sztuka to charakter, ale tez jest to zbieraniana dziwnych mieszancow - Futro pol NFO, Klaczek jeszcze bardziej rozcienczony bo Futro z jakims osiedlowym oszczymurem poszla w tango, Miyuki ma cos z persa, co widac glownie w klakach, reszta nn, ale z dlugosc kota jamnik patrzy, Hino to juz w ogole diabli wiedza komu sie udala, a Tysiek to rasowy dachowiec pospolity i tu przynajmniej mam jasnosc. A charakterki... Co sztuka to order.


Futro jest szylkretka, tyle ze "wersja blond", czyli zamiast czarnego ma bury no i wytworny bialy przodzik. Potocznie mawia sie ze to tricolor. Ale kocur w takich barwach to ewenement! Tysiek jest zwyczajnym buraskiem, okazuje sie ze w UK jest wyjatkowy bo tu przewaznie jak bure to "marmurki", a on tygrysi.
jak była mniejsza miała jeszcze rudą kreskę na czole i rudą końcówkę ogona, która jej zbielała ... no i ma jakies dziwaczne rudawe futro od spodu 