reklama

Ciąża po 40

reklama
Gosia ... ja na swego Młodego mówię jemioł :-D wyssysa to co najlepsze i co mu potrzebne z nas :-D
Kot jest cudny - mój znajomy ma 2 brytki - jedne z rodowodem, drugi bez czyli w tzw. typie. Dwa koty - dwa charaktery. Jeden odważny, wścibski, wszędzie go pełno, wszędzie włazi. Drugi - strachliwy, boi się własnego cienia. Jak się przeprowadzili to jeden spenetrował mieszkanie, obwąchał, znalazł stosowne miejsce do leżakowania, obserwacji domowników ... natomiast drugi ... wszedł do torby czy kartonu i tylko nocą wychodził do kuwety czy coś zjeść. Minęło mu po 2 tygodniach chyba :-(
A ja własnie rozdzieliłam dzikie bestie - kiedy Kocur był młodszy, więcej ważył - nie ingerował w ich bójki, ale teraz ... Kocur waży może na max 2 kg a Bazylia ponad 5 ... Pomijam już zdecydowanie mało korzysty stosunek wieku: 19 lat kontra 3,5 roku :-(
Starość w żadnym, nawet zwierzęcym wydania, nie wygląda za dobrze ...
 
Jemiol!:-D Sliczne. Kolezanka ma polbrytka - mamusia sobie mezaliansik zapodala z sasiedzkim dachowcem, klania sie piekny tutejszy obyczaj puszczania kotow luzem. Kociej bywal u nas "na przechowaniu" - jaki tchorz... Pomijam fakt, ze wpuszczony do domu (naszych jeszcze tu nie bylo) po raz pierwszy, 3 dni przesiedzial za kanapa, az sie Rajmund stresowal czy kocina z glodu nie padnie. Jedynym swiadectwem zycia byly pozostalosci w postawionej tuz przy kryjowce kuwecie. Ten kot boi sie pajakow, much, wedki-zabawki, pileczki z grzechotka... Ciezki okaz cykora. Ale fajny dran jest. MOje co sztuka to charakter, ale tez jest to zbieraniana dziwnych mieszancow - Futro pol NFO, Klaczek jeszcze bardziej rozcienczony bo Futro z jakims osiedlowym oszczymurem poszla w tango, Miyuki ma cos z persa, co widac glownie w klakach, reszta nn, ale z dlugosc kota jamnik patrzy, Hino to juz w ogole diabli wiedza komu sie udala, a Tysiek to rasowy dachowiec pospolity i tu przynajmniej mam jasnosc. A charakterki... Co sztuka to order.
 
takie kociaki z mezaliansu bywają cudne - widziałam kiedyś dachowca z syjamem - cudnej urody i charakteru. Mnie się marzy cały czas jakiś rudy bądź brązowy futrzak - ale prawda jest taka, że to one nas wybierają ... Nigdy nie myślałam o rasowcu - jest tyle kociaków, które czekają na domy, które dzięki idiotom właścielom znalazły się pewnego dnia na ulicy, że jest w czym "wybierać". Zresztą nasz Kocur jest blokersem - jakiś piiiiiiiiiiiiiiii pan wyrzucił go z domu, od razu potrafił korzystać m.in. kuwety, jest dość autystyczny... teraz ma kociego alzhaimera - no tak mi wyszło :-( 98% czasu spędza śpiąc... ma już problemy ze wskakiwaniem na łózko, kanapę ... no i ten guz, który się powiększa ale nic nie poradzimy a pobranie wycinka jest bez sensu - bo się nie wybudzi :-(
A ja wymusiłam na m. żeby zawiózł mnie na wielgachną TO :-D
Dokupiłam kilka rzeczy dla Młodego bo niestety ale zupełnie nie pomyślałam że jakieś cieplejsze kaftany też się przydadzą ... uświadomiła mnie wczoraj znajoma, że body i inne pajace są OK ale przydałby się jakiś polar, grubsza bawełna ... więc zakupiłam. Jeszcze muszę upolować jakiś kombinezon na zimę - ale wici już rozpuściłam i liczę na znajomą.
M. stwierdził, że teraz jemu to już nic nie kupuję :-D
 
Misia, moje to tez zbieranina - Futro to taka wlasnie podblokowa ciezarowka. Komus sie znudzila (wiem komu), wywalil z domu, szwendala sie po osiedlu, zaciazona... Klaczek jest jej synem. Tysiek to wychowana na smoczku sierota, ktorej pani zmarla - kot potrzebowal domu. Miyuki i Hino mialy pania psychopatke i kolekcjonerke - ponad rok mi zajelo, zeby Hino pozwolila sie poglaskac, choc to z charakteru przylepa. Pozwole sobie przedstawic w kolejnosci: Futro, Klak, Tysiek, Miyuki i Hino.
 
Muszę m. namówić na wstawienie fotosów - na swoim lapku nie mam żadnego zdjęcia :-(
Futro jest podobne do naszego Kocura, a Tysiek wygląda prawie jak Bazylia :-)
My mamy jeszcze pod opieką psa - który jest w m. w pracy... teraz pies Pies - wygląda pięknie ale nasze pierwsze spotkanie było w rękawicach gumowych i ubieraliśmy się tylko w ubrania które były do prania w 60 stop. - bo od razu po przyjściu do domu rozbieraliśmy się - prysznic a ciuchy do pralki a potem dokładne prasowanie na dwie strony :-(
Ale Pies się zebrał i nie ma już "obłędu" w oczach :-)
 
Misia, nie mow ze masz szylkretowego kocura!:szok: Futro jest szylkretka, tyle ze "wersja blond", czyli zamiast czarnego ma bury no i wytworny bialy przodzik. Potocznie mawia sie ze to tricolor. Ale kocur w takich barwach to ewenement! Tysiek jest zwyczajnym buraskiem, okazuje sie ze w UK jest wyjatkowy bo tu przewaznie jak bure to "marmurki", a on tygrysi.
Co sie dzialo Psu? Hodowla grzybkow? Bo w zycie wewnatrzne i pasazerow wierzchem to nie watpie.
 
Kłaczek, ale imponująca kolekcja kocich piękności!
Marzenko, bardzo współczuję kłoppotów z zębem. Moja zanjoma mówi, że woli bóle porodowe od leczenia kanałowego! Oby teraz było już tylko lepiej.
My właśnie wrócilismy z odwiedzin u Szwagierki. Mała była bardzo grzeczna. Najpierw trochę pospała, a potem czarowała towarzystwo swoimi uroczymi minkami. Mozna z NIą śmiało w gości iść.
Teraz juz smacznie śpi, ale pewno niedługo się obudzi.
Miłego wieczoru:-)
 
Oj nie, nasz Kocur jest zwykły kotem rasy wschodnioeuropejskiej czyli dachowce - nigdy nie zastanawiałąm się nad jego umaszczeniem. Natomiast Bazylia na "zewnątrz jest w pręgi" a środek ma rudy w cętki :-D jak była mniejsza miała jeszcze rudą kreskę na czole i rudą końcówkę ogona, która jej zbielała ... no i ma jakies dziwaczne rudawe futro od spodu :-D
okazało się że to nie jest grzybica - ale ze względu na karmę w stylu: suchy chleb, czasem z pleśnią, zupa pomidorowa z makaronem - wlewana przez ogrodzenie, zasyfiała buda no i zero czesania i "prania". Pies miał łyse placki pokryte strupami :-(
Na pysiu nie miał futra w ogóle, na nosie strupy, zresztą w ogóle miał mało futra :-(
Jak go nasz wet obejrzał chciał zawiadomić prokuraturę ... prawie dwa lata leczenia - antybiotyki, witaminy, kapiele lecznicze ...
nowa buda, porządki na wybiegu no i dobra karma... po 4 latach Pies to nie ten sam futrzak. I w wyglądzie i "zachowaniu".
 
reklama
Alamiqa dziekuje w imieniu "kolekcji". One sa wazne dal nas - w czasie kiedy Rajmund byl juz tu a ja nadal w Polsce, to dzieki nim nie wracalam do pustego domu. Sa z nami niezaleznie od zyciowych zakretow - sa przyjaciolmi i czlonkami rodziny.
Misia, Futro tez jest dachowcem. To ze mamusia jej byla najwyrasowaniuchniejsza, brutalnie przekresla fakt mezalinasu - Futro jest mieszancem. Umaszczenie ma piekne, ale dachowce tricolor to zupelnie powszechna sprawa. Mamusi Futro zawdziecza jedynie specyficzna puszystosc futra. Jakiej masci jest Kocur? Bazylia, skoro posiada jednoczesnie futerko bure i rude, jest szylkretka. Zabawa polega na tym, ze szylkrety to zazwyczaj samice - kocur szylkret jest wybrykiem genetycznym (zaspol Klinefeltera) i przewaznie jes bezplodny.
Biedny Pies... Prokurator to sie tu nalezal. On wylysial z niedozywnienia? Jak on potrafil przezyc?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry