reklama

Ciąża po 40

Dooobra, otworzyłam w dwóch oknach, może niczego nie przegapię ;-)
Majuska - lepiej już z kosmitą? :sorry2:odnośnie pogody - jak widać w tivi nie kłamali... ;-) dość mam tego śniegu, ostatnie dwa tygodnie wolności i nigdzie się wybrać nie mogę,a Łowicz czeka... Paweł mendzi (mędzi? :baffled:), żebym nie jechała taki kawałek w tą pogodę :wściekła/y:
Majuska - Twoje środkowe dziecko ma dziś jubileusz? :-) sto lat!
Z tych tekstów co wkleiłaś to moja mama stosowała wszystkie poza 5:tak: ale to tylko dlatego, że moi rodzice rozwiedli się jak bylam mała ;-)
Majuska i Flo - chyba tu trzeba ściągnąć FF, mamenabank też i wątek Łucji wróci na właściwe tory:-D chociaż w takiej formie w jakiej jest to mój ukochany wątek na dogomanii ;-)
kłaczek - niech się Karollo ćwiczy, jeszcze niejednego guza sobie nabije ... Kacper ostatnio bawił się pilotem i tak się walnął w głowę, że aż hukło... Spodziewałam się mega płaczu, a tymczasem uśmiechnął się i obgryzał dalej ;-)
Asia - fajnie, że już końcówka, ale pracę to byś sobie mogła darować i cieszyć się ostatnimi tygodniami "spokoju" :-D
Ollena - trzymam kciuki, żeby noc była spokojna...
Zoyka - pewnie zapeszę, ale Kacper póki co też zdrowy, jak Kubuś katriny...

Qrcze, Kacper od kilku dni wieczorem wypija butelkę z kaszką, po czym kategorycznie domaga się cycka - jak tylko się koło niego położę - zasypia w 30sek. Ale cycka przed spaniem pomiąchać musi... :baffled:
 
reklama
Andzike - wiedziałam ze Kacper, Kubuś i Wandzia są zdrowi. :)

Julka pospała do teraz. Wrąbała właśnie kromkę razowca z masełkiem, tarkowane jabłuszko i popiła soczkiem domowej roboty malinowym. temperatura 37,3 :)
 
Katrina meldunek jest potrzebny do nadania nr Pesel to na jakiej podstawie wydadza go tu w Ambasadzie Polskiej?

Zoyka oby tak dalej! Mia padla o 18 i nawet sie nie wybudza ale niech spi i sie wzmacnia.
 
A bo to zależy czy ma się kontakt ze zjadliwym wirusem.Amelka też codzień ze mną chodziła i to wszędzie i było OK ,a u mojej siostry(ona podłapała u znajomej grypę)na świętach wszyscy sie pozarażali .I tak Amisia w sumie miała temperaturę 1 dzień i mały kaszelek to ja I M umieraliśmy:tak:,a te zęby to tydzień nas męczyły od wczoraj nareszcie bez gorączki ale i tak wybudza się z marudzeniem co jakiś czas.No ciekawe zęby gorsze od grypy:szok:
 
Misia - z nawilżaczem to pediatra, oczywiście. Można zidiocieć, prawda? Z tym że zrozumiałam, że to nie tak, że nawilżacz ma działać non stop - ale jest wskazany jak dziecko ma zatkany nos. I bądź tu mądra i traktuj to wszystko poważnie...
A z kremem to o co chodzi? O tort się pytasz?
A zimy to ja nie znoszę i mam serdecznie dość i zawsze uważałam , że się powinna ograniczać do tras narciarskich i tyle.
 
Flo o tort chodzi :-)
My mamy taki nabulizator :-D czy jakis inny trudny wyraz, problem polega na tym że cieżko jest przekonać dziecię że ma siedziec i wdychać :-D Pani w aptece mi rzekła że żadnych inhalacji olejkami do 2 czy nawet 3 roku robić nie wolno :baffled: pediatra, że nic ma nie nawilżać cóz ocipieć idzie.
A snieg i zima 20grudnia - 6 stycznia w pozostałe dni na stakach, na trasach i baśniowych lasach ...
 
A pamiętacie poprzednią zimę ? Było chyba z minus 30 u nas. Jak jechała na porodówkę ( 21 luty) było full sniegu ale za to jak opuszczałam porodówkę (25 albo 26 luty) była już wiosna :)
 
reklama
Misia - w sprawie tortu do pewnego momentu istniał tylko jeden słuszny przepis - mojej babci. Potem uległ modyfikacjom, ale zasada jest jedna - ani grama mąki w cieście! Krem albo na całych jajach bitych na parze, albo ( to moje ostatnie wariacje) coś na bazie mascarpone i bitej śmietany.
Zoyka - ja byłam tak zakręcona, że nie pamiętam jak poprzednia zima wyglądała... Pamiętam, że mi wymarzły różne rzeczy w ogrodzie, bo za mało śniegu było. I mróz był straszny, a ja nie marzłam wcale.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry