reklama

Ciąża po 40

reklama
Hahaha, też niezłe :-) Nasz paździerzak spełnia wszystkie postawione mu warunki, więc narzekać nie będę :-) zresztą i tak najważniejsze to dobre towarzystwo :tak:
W pobliżu jest stadnina, Panowie będą mieli swoją wymarzoną łódkę, a mi dwa tygodnie resetu zdecydowanie się przydadzą :-)
Pojutrze wracam do robola:szok: no nie ogarniam tego, nie ogarniam :szok:
 
I nie ogarniesz :-D
ja do dziś nie ogarniam :-D ani Bestii ani chalupy anie pana mensza :-D Powiem tak: w zyciu nie miałam takiego bałaganu w chałupie jak teraz ... takiej sterty rzeczy do prasowania i prania... Pani Ala mnie pociesza i powtarza że to etap przejściowy... tylko kiedy to przejdzie ? chwilami mam wrażenie że dobrze to już było :baffled:
 
No to mnie pocieszyłaś :sorry2:
Jak pracowałam i nie bylam w ciąży to nie wyobrażałam sobie jak to by było siedzieć w domu i nie pracować zawodowo, jak wylądowałam na zwolnieniu, to nie wyobrażałam sobie jak to będzie jak się urodzi Kacper, jak się urodził Kacper i jesteśmy sobie w domu to sobie nie wyobrażam jak to będzie po powrocie do pracy :-D Jak się okazuje rzeczywistość przerasta moją wątłą wyobraźnię ;-)
Ale ja za każdym razem mam wrażenie, że dobrze to jest teraz ;-)
 
Andzike a nie mozesz iść na ten urlop wychowawczy czy jak mu tam ?

Misia - niezła ta Wasza przystań. Ten widoczek z balkonu świetny. Po zbyt dużej ilości alkoholu moze nieźle wpaść ;-)
Sajgonem się nie przejmuj.Pani Ala dobrze mówi :)Niedługo ogarniesz ;-)

Mój monszzz kolei właśnie walnął tekstem: No tak , ty an wszystko masz gotowa odpowiedz i wiesz lepiej.To wiesz co ? Następnym razem zadaj pytanie do mnie w myślach i sobie w myślach odpowiedz' :szok::-D:-D
 
Zoyka tam wszędzie można wpaśc do wody i zrobić gul gul :-D
Kubula był tam znami 2 x ... w jednej ręce wózek (X-lander to jest to :-D) a w drugiej lodówka na kółkach z lodem i gorzałką :-D Jednak jak jest dizeć to nie da rady się "gorzałkować" - jednego dnia ja siedziałam przy lampce wina cały dzień, wieczór i nic a drugiego mój pan Monsz.
Podział musi być.
Jedynie co mnie wkurzało to pakowanie - my jedna mała walizeczka Kubula ... 1 + n ... i wózek.
 
Andzike fantastyczny paździerz, nie żal demolować i zarzygiwać:-D

Misia masz dziś bardzo dobry humor :)))) czy Ty czasem nie opijasz tych pięknych galamourowych lampek:-D:-D

dziewczyny ja co nieco ogarniam, ale to dzieki temu, że mam Kaśke do pomocy i nie pracuje n acały etat, tak to przepadłam bym z kretesem w tym całym burdelu:-D

Zoyka, Kłaczek, fajnie macie, że wasze pociechy juz tak gadają, wiecie, że moja gwiazda póki co to tylko się wydziera NE, NE, NE ...zero mama , zero tata....a gdzież tam dopiero " a cio to"...urodzona w niedziele bestia, śpioch i leń...dziś wstała o 7 i zasnęla na 3 godziny o 10.30

Ollena Mijka przecudna, postaraliście się o córę, na prawdę :-):tak:

słuchajcie, okazuje się, żę mam bardzo rozchwytywany zawód :)))) dziś napisała do mnie kolejna wetka , że szuka groomera do współpracy :))))

co do paździerzowych wyjazdów to uprawialiśmy to namiętnie, oczywiście głównie w Biesy, ale to były na prawde hardkorowe wyjazdy, domek 6-cio osobowy i 20 osób przyjeżdżało ( z psami, kotami), fakt połowa to dzieci, które się pokotem na glebie kładło do snu, wielkie gary pomidorówki gotowałyśmy, grile do rana, bomba, zwłoki się za domek wynosiło, rano wszyscy szli w góry, każdy mial siłę, oczywiście po pierwszym wieczorze wszystkie laski miały kosę ze swoimi mężami, bo pomimo, że wiedziałyśmy, że nie jedziemy tam dla przyjemności, to nie spodziewałyśmy sie nigdy, że cos takiego są w stanie z siebie zrobić:-D...jakoś to sie wszystko teraz uspokoiło, pozostały tylko boskie zdjęcia w kompach, które na domówkach czasem oglądamy wspominając z rozrzewnieniem
 
Zoyka - wychowawczy jest bezpłatny, a my mamy kredyt na mieszkanie (w CHF...:szok:) i plany budowy domu ;-) więc nie bardzo mogę sobie na niego pozwolić :zawstydzona/y:z Kacprem zostaje moja mama, która uwielbia go nad życie jednocześnie wiedząc, że to nasze dziecko, więc lepszej opieki nie mogłabym sobie wyobrazić. Dzięki temu trochę mi łatwiej.
Paździerzowe wyjazdy to jest to, ale ja z sentymentem wspominam babskie wyjazd olinklusiw:-D dwa razy do roku zostawiałyśmy wszystko i jechałyśmy we cztery poopalać tyłek nad jakimś basenem w Egipcie czy innej Tunezji - wszystko jedno gdzie, oby niedrogo :-) po tygodniu leżenia bezczynnie gdy największym problemem była równomierna opalenizna z przyjemnością wracałyśmy do rzeczywistości ;-)
W zeszłym roku nie pojechałyśmy bo ja byłam w ciąży, teraz w ciąży jest moja najlepsza przyjaciółka, jak pozostałe dwie będą zachodzić w cyklach rok-po-roku, to zanim ostatnie dziecko podrośnie na tyle, żeby można je było spokojnie zostawić to trochę czasu minie...
Majuska - bo groomer to jeden z zawodów przyszlości :-D
 
reklama
Majuska -ostatnio mi znajoma mówiła ze jej synek 1,5 roczny nawet "Ne" nie mówi. Biorąc to pod uwagę, z Paćką nie jest źle :)

Ehh..wyjazdy. Jak byłam panną (4 lata temu) i pracowalam w innej firmie to sobie pojeździłam w nagrody za wyniki. Cuba, Rio., Sardynia. Sycylia , Tajlandia itd. A przed poznaniem MM miałam takiego jednego... hmm... z nim to się nabujałam .Wow ! To były czasy. A teraz ? Nuda i rutyna. Dom i dziecko. Bosz..stara już jestem

Andzike - Misia kilka stron temu napisaąl ze jutro i pojutrze idzie do pracy odpocząć. Moze to Ty tak to poczujesz już po pierwszym dniu ? ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry