reklama

Ciąża po 40

reklama
Majuska - w sumie to mam blisko, niecałe 6km, rano jadę 10-15min, wracam pół godziny :-) teraz będę pracować w lepszych, mniej korkowych godzinach, bo 8-16. Zamiast pracować godzinę krócej zbieram sobie wszystko na piątek i tym sposobem piątki będę mieć wolne (w zasadzie powinnam jeździć do biura na 3h,ale szefowa stwierdziła, że szkoda czasu i benzyny i, że mogę to ogarnąć z domu :-D). Idealnie byłoby gdybym mogła pracować 2-3dni w domu i do tego będę dążyć :-) Zobaczymy, wszystkie te ustalenia poczyniłyśmy z szefową jak wpadałam z Kacprem towarzysko do biura, mam nadzieję, że nie zmieni zdania:no:
Paćka, boska jak zawsze :-) I też padłam na widok trzeciego zdjęcia :-D
Walentynki... hmmm,... chyba nie mam co liczyć na inwencję Pawla, ale tydzień później on ma urodziny, więc pewnie gdzieś się wybierzemy. Póki co poszedł do lekarza, gorączka zamiast spadać ciągle mu rośnie, osiągnęła już poziom 38,6st, więc można powiedzieć, że mam trupa w domu:baffled:
Zoyka - padłam, jak wyobraziłam sobie kolor Twojego samochodu. Lakiernik - artysta :-D:-D:-D
kłaczek - Karol jest boski :-) uwielbiam takie małe grubaski :-) mój też taki jest
Aga - bo to zawsze jest tak, że mamy nie to co chcemy ;-) ja bym z przyjemnością posiedziała w domu, okazuje się, że odpowiada mi życie kury domowej :szok: ale pewnie dlatego, że wcale nią być nie muszę ;-) Już Wam to chyba wklejałam, ale to idealnie oddaje moje uczucia :tak:
Zobacz załącznik 537183

Ollena - u nas jeszcze a w zasadzie już nie ma lęku separacyjnego, pod warunkiem, że jeśli mnie nie ma to jest pod ręką tata albo babcia ;-)
 
Karol juz nie jest grubaskiem... Ma pyzata buzie, ale faldki w nadgarstkach juz szlag trafil, a na udkach pozostaly sladowe. Wyciaga go niesamowicie teraz - z niemowlaka robi mi sie chlopczyk.
 
Ciąża po 40 - nie wiem czy zdecydowałabym się na taki odważny krok. Wiadome, że i organizm matki już nie jest taki jak był za młodu. Ponadto dużo słyszy się o komplikacjach, które występują i to często w takim wieku. Wiem, że marzysz o 3 dziecku ale czy adopcja wchodzi w grę?
 
Ciąża po 40 - nie wiem czy zdecydowałabym się na taki odważny krok. Wiadome, że i organizm matki już nie jest taki jak był za młodu. Ponadto dużo słyszy się o komplikacjach, które występują i to często w takim wieku. Wiem, że marzysz o 3 dziecku ale czy adopcja wchodzi w grę?
E... chyba odpisala na pierwszego posta, nie czytajac reszty.:-D No, pogratulowac. Jakze mi przykro, bo po 40 zdecydowalam sie na SZOSTE dziecko i moj "nie taki jak byl za mlodu" organizm nie tylko niezle zniosl ciaze, ale tez i przy porodzie sie nie rozsypal w prochno... :-D
 
czesc Mamuśki,

Moja samorealizacja na piątek ma na imię krokiety z kapustą i grzybkami, chyba jutro juz się za nie wezmę, bo zanim farsz zrobię... SE chłopy wymyśliły no!

U nas nadal wiosna się zbliża, ponieważ opady nie ustępują, na pewno to wiosna.
 
reklama
Ja was nie lubię:no:Jak mam czas na klachy to was gdzies powywiewa jak się w końcu na pracę domową decyduję to drukarki im się powłączają:crazy:.No zdecydowałam się troche w domciu popracować.Paćka słodka ,a Karolek taki wesolutki:-).Zoyka no cóż jak marsjaninowi się należało to się należało i po co foch na artystycznie wykreowanego Pegota;-).Kobiety jak sobie radzicie z miskami z woda dla gadziny bo mi dziś podczas ferworu walki z odgruzowywaniem gąsienica -córuś wypełzła do kuchni i pięknie się wodą pyprała cała mokra do przbrania dlatego gdzie trzymacię wodę dla zwierzyńca??
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry