Gosiun - ja powiem szczerze ze mi losos wedzony cieply tez nie podchodzi. Np w jajecznicy, albo w omlecie, albo w tzw. jajkach po bededyktynsku (? chyba?), gdzie nie dosc ze na cieplych jajkach sadzonych to jeszcze polany cieplym sosem. Jak wedzony to ma byc zimny, innaczej mi za bardzo ryba zajezdza.
A zgagi tez nie mam :-). Wlasciwie zadnych problemow z przewodem pokarmowym, nawet mdlosci mnie ominely.
Ide robic salate z pieczonymi burakami i feta na "lunch". Moj maz sie generalnie krzywi na buraki, ale takie z pieca w salatce to zje. Mam juz skierowanie na krzywa cukrowa, ale na szczescie ostatnio mnie odrzuca od slodyczy, wiec moze bedzie dobrze.
A zgagi tez nie mam :-). Wlasciwie zadnych problemow z przewodem pokarmowym, nawet mdlosci mnie ominely.
Ide robic salate z pieczonymi burakami i feta na "lunch". Moj maz sie generalnie krzywi na buraki, ale takie z pieca w salatce to zje. Mam juz skierowanie na krzywa cukrowa, ale na szczescie ostatnio mnie odrzuca od slodyczy, wiec moze bedzie dobrze.
