No to juz do wyrka sie układaj Misia
))
Ja wiem, że mam dziś gwarantowaną pobudkę około 2-3, synuś wraca z Wawy busem:-( ( chłopaki wrócili dziś z wycieczki za ocean, cało i zdrowo, bardzo zadowoleni ) Mi jak na złość samochód się dzisiaj zepsuł...miałam szkołę rodzenia i objechałam to taksówkami, 40 zł w plecy
...a jutro jeszcze pewnie kolejne wydatki u mechanika....No i dzisiaj był temat zajęć o żywieniu w ciazy i podczas karmienia...i miedzy innymi poruszano temat zgagi: oczywiście migdały jak najbardziej, ale jeszcze dodatkowy sposób : 2 łyżki siemienia lnianego mielonego zalewamy wieczorem letnią przegotowaną wodą, , stoi to sobie przez noc i rano wypijamy, podobno działa , dodatkowo chroni błony sluzowe przed tymi kwasami, a i na zaparcia działa. Mielone siemię lniane trzeba trzymać w zamkniętym pojemniczku w lodówce. Ja jutro próbuję, chociaż dzisiaj żuję migdałki co chwilę i jakoś się trzymam.
A co do ryb to uwielbiałam i jadłam zwykle mnóstwo, a w ciązy mnie odrzuciło, nad czym ubolewam, bo wiem że powinnam jeść, ale nie za bardzo mogę:-(
Ja wiem, że mam dziś gwarantowaną pobudkę około 2-3, synuś wraca z Wawy busem:-( ( chłopaki wrócili dziś z wycieczki za ocean, cało i zdrowo, bardzo zadowoleni ) Mi jak na złość samochód się dzisiaj zepsuł...miałam szkołę rodzenia i objechałam to taksówkami, 40 zł w plecy
...a jutro jeszcze pewnie kolejne wydatki u mechanika....No i dzisiaj był temat zajęć o żywieniu w ciazy i podczas karmienia...i miedzy innymi poruszano temat zgagi: oczywiście migdały jak najbardziej, ale jeszcze dodatkowy sposób : 2 łyżki siemienia lnianego mielonego zalewamy wieczorem letnią przegotowaną wodą, , stoi to sobie przez noc i rano wypijamy, podobno działa , dodatkowo chroni błony sluzowe przed tymi kwasami, a i na zaparcia działa. Mielone siemię lniane trzeba trzymać w zamkniętym pojemniczku w lodówce. Ja jutro próbuję, chociaż dzisiaj żuję migdałki co chwilę i jakoś się trzymam.A co do ryb to uwielbiałam i jadłam zwykle mnóstwo, a w ciązy mnie odrzuciło, nad czym ubolewam, bo wiem że powinnam jeść, ale nie za bardzo mogę:-(
