reklama

Ciąża po 40

Anka, nie zrażaj się tym co Cię spotkało. Teraz na pewno będzie dobrze. Nowy Dzidziuś nie zastąpi Ci Mateuszka, ale pokochasz Go na pewno nad życie. Głowa do góry! Z nami będzie Ci raźniej!
 
reklama
Gosia, ja wcale nie jestem pewna czy chce znieczulenie w plecy - potrzebny mi porod "na klode"? Ano, sie zobaczy "w praniu" jak to bedzie, ale mam stracha zwiazanego z niewiadomym. W Polsce wiedzialam co i jak, tu wszysto jest nowe.
 
Cześć dziewczyny !!! cały dzien miala strasznie jakiś rozlazły, coś tam podczytywałam, ale z pisaniem juz gorzej....
Anka myśl tylko pozytywnie, to, że jestes znów w ciąży, chociaą nie planowałaś to już jest jakiś sygnał, na pewno dobry, to wszysko dzieje się po coś, Ty wiele wycierpiałaś, ale przed Wami jeszcze wiele radości , zobaczysz, tylko pozytywnie myślcie, będzie dobrze , wpadaj do nas jak najczęściej i pisz!!!!

Marzenko nasza służba zdrowia potrafi zadziwić i wyprowadzić z równowagi:no:..po prostu szkoda każdego słowa...zresztą kilka miesięcy temu, (miałam ciężko chorego ojca ) przekonałam się jak jest traktowany człowiek, który całe życie buli ogromne składki na ten cały system( tato miał 88 lat ) a jak na starość się rozchoruje to bez "pleców" nie ma nic:no:...ciężkie ale prawdziwe doświadczenia:crazy:

Tak sobie myślę, czy warto przy rozwarciu na 2 palce już brać znieczulenie?? ..i potem leżenie plackiem...Jak córę rodziłam to w momencie przyjazdu do szpitala miałam na 4 palce ,a bóle jeszcze nie były takie tragiczne...ale kurna zobaczy się, każdy poród inny, nie?
Pocieszają mnie te Wasze relacje, że się wleczecie i że Wam ciężko...myślałam, że tylko mi tak coraz trudniej, ale to jednak brzuszyska rosną i dają w kość :)) Basia sie chyba najbardziej z nas teraz morduje:sorry2: No i ciekawa jestem co tam u naszej misi...nie odzywała się do żadnej z Was????
Iwoneczko tak sobie właśnie ostatnio myślałam, gdzie Ty się podziewasz:-) Witaj po chwilowej nieobecności:-D
 
Dobry wieczór dziewczyny.
Anka_d witaj. Właściwie dziewczyny napisały to co ja mogłabym też Ci powiedzieć. Nie zamartwiaj się na zapas, nie warto. Przeżyłaś straszne chwile, ale możesz mieć dziecko - jesteś w ciąży. Wszystkie tutaj jesteśmy w podobnym wieku, rozmawiamy o poważnych i mniej poważnych rzeczach - zostań z nami, może to troszkę Ci pomoże.

Dziewczyny a ja sobie leżę i trochę się martwię. Trochę mi się brzuszek poskurczał i odpoczywam, ale powiedzcie mi - bo Wy jesteście bardziej doświadczone - czy to normalny, że jak stoję czy chodzę, to brzuch bez przerwy jest twardy? Czy to już przyciąganie ziemskie na niego działa? Bo wizytę mam we wtorek i nie wiem czy mogę spokojnie poczekać. Mam w planie jeszcze jutro zadzwonić do lekarki, ale może coś mi powiecie wcześniej...
 
Witam sie na tym watku jako nowa, bo zwykle udzielam sie na dzieciach urodz. w maju 2011, choc Filipek urodził sie 20 kwietnia przez cc.
Dobrze sie tu poczułam u Was Kobitki, bo po 1 ja rocznik 73 czyli podobnie, po 2 bo mam wielki dylemat czy po 3 synach w wieku jak widać w suwaczkach marzyć wciaz o corci... ten jeden, ostatni raz... a przecież ja juz stara baba jestem, a tu sie macierzyństwo włączyło...
Poradzcie coś prosze...
Klaczekja tez w UK siedze i tu rodzilam dwóch najmłodszych, moge coś poradzić jakbyś chciala...
 
Pewnie już poszłyście spać...
Poszłam pod prysznic, pochodziłam sobie i jakoś tak się uspokoiłam się trochę. Jutro i tak zadzwonię do lekarki, ale już tak się nie zamartwiam...
Bubbles witaj :) Poradzę Ci tak, jak mi zwykł był radzić mój brat - ja Ci radzę - zrób jak uważasz ;) A na serio to patrz, jesteś jedną z najmłodszych, kochana - działaj śmiało - i życzę córeczki :) ;) I zostań z nami, cokolwiek postanowisz :)
Alamiqa - też mam w planie chustę, wprawdzie P mi mówi, że "masz problemy z kręgosłupem" ale przecież jak nie w chuście to i tak jakoś to dziecko muszę nosić, a koleżanka nosiła na biodrze i z małym wszystko robiła i skończyło się wielkimi bólami kręgosłupa. Więc kupię sobie chustę i już ;)
Marzenko, współczuję. Przygody z NFZ-em pewnie wszyscy mamy, ale jak to dotyczy dzieci to już horror prawdziwy.
Dzięki Iwonko, na pewno skorzystam z Twoich rad. A mi na opuchliznę pomagają nogi w górze, wprawdzie nie znika całkowicie, ale w znacznym stopniu.
Majuska, do mnie Misia się nie odzywała, ale ona pisała, że jak ze szpitala wróci to się odezwie, chyba, że z kimś ma kontakt.
Ewuś, i ja sporo zwolniłam, dawniej, kiedy szłam po jakieś drobne zakupy, to ino mig, mig, mig i już byłam z powrotem a teraz... szkoda gadać, zaraz kolka, brzuch ciągnie... A spory mi urósł brzucholek ;)
Gosiu, ale Ci dobrze z tym półwyspem - co chwilkę i już na wakacjach :)

Dobrej nocy życzę, do jutra
 
Basiu ja tez się moczyłam po całym dniu...niestety ni epamiętam za bardzo jak to było w tych ostatnich tygodniach z twardością brzucha, ale on cały czas twardy, czy masz po prostu te skurcze przepowiadające?? Myślę Basiu , że w tym okresie ciąży to już po prostu wszystko wielkie, twarde, ciężko i my jesteśmy przeczulone...najlepiej właśnie zadzwoń jutro do swojej lekarki, na pewno sie uspokoisz.

Witaj Bubbles !! Gratuluję trzech wspaniałych chłopaków...pewnie żadna znas Ci tu nie doradzi czy starać się o córunię, juz Ty sama najlepiej będziesz wiedzieć czy chcesz próbować czy odpuszczasz...gdybys miała 100% pewności, że będzie córa to chciałabyś??? Mam kumpelę która ma 3 dorosłych już praktycznie synów i mówi, że nawet gdyby miała gwarancję że będzie córa to jednak nie zdecydowałby się już :)...ale ona wygodna jest :))))))) Ale jako ciekawostke powiem Wam, że mama tez druga kumpelę ( w moim wieku ) która urodziła sobie spokojnie w okolicach 30tki dwie córy i po kilku latach zaliczyła "wpadkę " ( po prostu zapomniała zażyć jednej tabletki ) i urodziła bliźniaczki - dwie córuchny :)))) Jej chłop ma w domu straszny babiniec..jeszcze psa mają - sukę :))))
 
Dzieki Dziewczyny, oczywiście, ze nikt mi nie powie co mam robic, bo to musi być nasza decyzja, macie całkowitą rację.
Majuska gdybym miała pewność ze bedzie girl to bym robiła zaraz (no dobra, nie zaraz, bo ja po cc ;))
71barbara pamiętam, ze w sytuacji twardnienia brzuszka wskazany relaksik, ja to przerobilam z Aleksem, nie mogłam nawet chodzic równym krokiem, tylko spacerem bo zaraz byl jak kamien.
Dobrze zrobilas z prysznicem i odpoczywaj ile mozesz, widze ze u Ciebie nadchodzi Wielki Finał! :)
 
Majuska gdybym miała pewność ze bedzie girl to bym robiła zaraz (no dobra, nie zaraz, bo ja po cc ;))

O proszę, kolejna apratka u nas na wątku :))))) Bardzo mi się podoba takie podejście, po prostu wie dziewczyna czego chce. :))))))
Bubbles a "Potęgę podśiwadomości " J. Murphego czytałaś?? Jedna z osób które znam, uważa, że dzięki temu, że któregoś dnia jej wpadła ta książka do ręki, ma teraz dzieci...urodziła bliźniaki, pomimo, że wcześniej po długich staraniach lekarze rozłożyli ręce......

Nawet sie dzisiaj wyspałam, nie pamiętam od kiedy.....właśnie kawunię sączę...dziś sie wreszcie z małżonkiem zobaczę po dłuższej nieobecności, podobno stęskniony :))))) Już mu nadmieniłam, że potrzebny mi masażysta :)))
 
reklama
Cześć dziewczyny :)
Ja kawkę za chwilę sobie wypiję, ale siedzę tu z herbatką :)
Wiesz Majuska, jak nigdy na tak długo z mężem się nie rozstawałam, więc nie wiem jak to jest, ale wyobrażam sobie, że bardzo się stęskniłaś...
A ten brzuch mam twardy w pozycji stojącej albo jak siedzę "na baczność" Jak się rozluźniam to robi się miękki. Tak, że liczę, że to grawitacja - dzidzia w brzuchu ciągnie w dół i mięśnie się napinają mechanicznie. Ale i tak zadzwonię do lekarki tylko dam jej jeszcze czas na obchód w szpitalu i wypicie kawy ;)
Bubbles, ja wczoraj relaksowałam się całe popołudnie. No i póki leżałam to nic mnie nie niepokoiło, ale jak wstałam to brzuch twardy... A tu dzisiaj pasuje mi iść do apteki.
Dzięki za rady dziewczyny :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry