reklama

Ciąża po 40

jeju jaka piękna ta Wandzia! Aniołkowatość w pełnej okazałości jak śpi :)))))

Andzike czy jak chodzicie do neurologa to kazali robić morfologie i badanie dna oka ? MM dzwonił ze dzwonili z przychodni neurologicznej i nie dość ze przełożyli wizytę o miesiąc to jeszcze kazali zrobić te badania. No paranoja. My tylko się zarejstrowalismy żeby dostać skierowanie na EEG.

Majuska no to lipa. A poleżałaś tak uczciwie ze 3 dni i pokurowalas sie domowymi sposobami ?
 
reklama
anka_d - bez mamy to ja sobie za bardzo tego nie wyobrażam, owszem jest druga babcia, ale do niej musiałby Paweł rano Kacpra zawozić, bo sama nie wsiądzie w SKM i nie przyjedzie (mieszka pod Warszawą), poza tym jest jedyną osobą u której na rękach Kacper potrafi się rozpłakać w głos:szok: ta opcja póki co odpada. Lepszej opiekunki niż moja mama nie jestem sobie w stanie wyobrazić, z tym, że ona niepotrzebnie zajmuje sie tez innymi rzeczami, nie tylko Kacprem. No nic, sytuację załagodzimy, przeprosimy, mam nadzieję, że to jakiś chwilowy spadek formy u mamy.
Wandzia - aniołeczek! :happy2:
Zoyka - nie, nigdy nie robiliśmy badania dna oka i morfologii. My do neurologa chodzimy kontrolnie, przez to, że Kacper urodził się przez vacum i dobrze, żeby był kontrolą, gdyby coś się działo. Póki co nic nas (ani lekarza) w sumie nie zaniepokoiło poza faktem, że jest leniuchem ;-) to jest niezłe - siada, podciąga się, pełza, ale jak go położę na plecach to mogę być pewna, że nadal tam leży - jest jak żuk, nie potrafi się przewrócić na brzuch.
 
Andzike, a może "przekupisz " mame jakims drobiazgiem..coś w stylu ..Nalewka Babuni:-p...i komentarzem, że bez niej sobie poprostu nie dacie rady i jest niezastapiona, może to wystarczy;-) Nie moge otworzyć tych dni żółtych..dlaczego???

Zoyka poleżałam półtorej dnia, więcej się nie dało, zreszta to takie leżenie z Paćka po mnie łażącą, której non stop trzeba wycierac gila, przewijać, poić,karmić, myć ręce i ogarniac zgliszcza które po sobie pozostawia.

Aniu super Wandzia..ja mam tez troche fotek, a nawet filmik z naszej domowej codziennej patologii , ale wciąz nie mam kiedy wkleić, tyle, że to na zamknięty, bo straszne Pato:szok::-D
 
Hehehe, majuska, właśnie wróciłam ze Złotych Tarasów, kupiłam jej perfumy :-D bosh, czuję się jak facet, który narozrabiał i musi przepraszać :-D
Wersję w pdf powinnas otworzyć bez problemów, mobi to rozszerzenie do czytników kindla.
 
Poproszę o książkę! wersję pdf sobie otworzę ale nie mogę jej samodzielnie zdjąć z chomika bo trzeba wysłać sms, z brytyjskiego numeru nie chce doładować mi konta :wściekła/y:
Andzike zostaniesz naszym guru w kwestii przekupstwa :-)
 
Muszę się Wam pochwalić :-D Wandula dostała wczoraj w prezencie od naszego znajomego rowerek, jeżdżę z nią po mieszkaniu a biedronka krzyczy "brum brum" :-D
 
Ostatnia edycja:
Wanda ma frajdę z tym rowerkowaniem:-)Misia z powodu braku suwaczka u Ciebie jestem spóżniona buziaki dla Kuby:tak:Mam WQrwa przez te deklaracje śmieciowom .Czy jest inny niby cywilizowany kraj gdzie jest odpowiedzialność zbiorowa????.Nie mam nic przeciw starym ludziom sama pewno będę stara ale jedna to dziś mnie naprawdę zdenerwowała .U nas w dzielnicy dziś można było z urzędnikami z Urzędu Miastawypełnić tą deklaracje na odbiór i wywóz śmieci by6ła wielka kolejka poszłam z małą spytałam o to kto ostatni potem jeszcze okazało sie ,że nie mam skserowanego rachunku za wodę więc wyszłam skserować mówiąc ,że zaqraz wracam .Wróciłam i jak już miałam prawie wchodzić okazało się ,że ja nie stałam:szok::szok: według jednych ,a według innych stałam nawet jeszcze najbardziej protestującego chłopa przepuściłam i jakaś stara baba zaczęła się awanturować ja jej na to ,że jestem z dzieckiem i wcale w kolejce mogłabym nie stać ,a stoję ,a ona ,że G ją obchodzi moje dziecko.Naprawdę wcale się nie dziwię,że w tym kraju nikt już starym w autobusie miejsca nie chce ustąpić:-(:angry:ale po tego typu tekstach i zachowaniach co niektórych emerytów to ach szkoda nawet o tym pisać:blink:
 
reklama
Tak, Azula masz racje... w PL wiekoszosc starszych ludzi jest opryskiliwych, niezadowolonych z zycia i prychajacych pod nosem. Tez tego nie trawie, tu tez sie takie egzemplarze trafiaja (w roznym wieku).. Patryk w kobite wchodzi, on mowi sorry, ja powtarzam a on parska i wznosi oczy do nieba.. szkoda gadac, niektorzy nie powinni z domu wychodzic.

Dzis zjadlam tajskie zarcie w knajpie, ojadlam sie po kokarde, mam nadzieje na brak sensacji zoladkowych.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry