reklama

Ciąża po 40

Misiu ja jestem stara tradycyjna szkoła matek. Tak mnie nauczyła moja mama i tak nauczyła teściowa. Swoich chłopców wychowałam wg. ich szkoły. Dzieci należy dopajać w ciągu dnia. Dziecko jest normalnym człowiekiem i chce mu się pić. Mleko nie gasi pragnienia, zatem ja swoich chłopców poiłam dielkatną herbatką z kopru włoskiego, która jest smaczna i ma zbawienne działanie na zbierające się w brzuszku gazy. Herbatkę leciutko dosładzałam cukrem, zaledwie parę ziarenek dla złamania smaku.
Obecne nowoczesne szkoły rodzenia uważają, że pojenie noworodków nie jest konieczne, ale to kwestia tego czy chce się słuchać nauk nowoczesnych czy naszych matek i babek, które mają za sobą macierzyństwo :-)
 
reklama
Dzięki dziewczyny :)
Flądrom ucięłam łby, wyciągnęłam flaki i czekają :) Jeszcze sałatkę zrobię. A placek myślałam że się nie udał, bo mi wykipiał a potem opadł, ale nie, jest taki jak ma być, więc tylko mu śmietanę ubiję :)
Słusznie Kłaczku kombinowałaś :) Ja nie dopuszczam innej możliwości :)
Misiu, ja wiem że w przyszłości cukrzyca może się przytrafić po cukrzycy ciążowej, ale trzeba uważać, kontrolować się a poza tym "może" nie oznacza "na pewno" :) I tego się trzymajmy - trzymam kciuki za Twoją krzywą :) A cukier właśnie rano mam do d... i w dodatku muszę swiększyć dawkę insuliny, bo to co mam nie pomaga.
No tak Zjolu, nic pewnego ta Wiktoria :) Na razie nic już Wam nie będę mówić dopóki nie będę pewna imienia na 100% bo ino śmiech :-D

No dobra, lecę bić śmietanę, bo do wizyty kolegi już tuż tuż :)
 
no i głupia jestem :-(
ale tak samo przez wieki było z bawarką - że laktacja taka cacy a tu nic z tych rzeczy .....
I dalej nie wiem co robić choć Młody nie jest na szczęście odwodniony, jednego jestem pewna - zero cukru i woda. Moja koleżanka wychowała dziecko soczkowe i była tragedia jak trzeba jej było leki podać ... woda beee - Młody będzie wodny - zresztą nie będzie miał innego wyjścia - bo u nas tylko woda, kawa i zielona herbata jest pijana.
 
Jestem genialna! Tak sie zakrecilam, ze napisalam na "Cukrzycy" zamiast tutaj, dopiero teraz sie polapalam i polecialam kasowac tamten wpis...:-D Dziewczyny, mamy zdrowego na oko, kompletnie niewspolpracujacego, upartego jak tatus synka. Tzn. podobno to sie moze zmienic, ale poki co wyglada ze synek, czyli mamy Karola. Na scanie wszystko na swoim miejscu, zadnych rozszczepow, deformacji, brakow. Dzieciatko robilo co moglo zeby sie nie dac, dorwane w kacie zaslonilo buzie skrzyzowanymi przedramionami i zrobcie mu cos! Az sie operatorka smiala ze bardzo ruchliwe malenstwo i sprytnie ucieka. Najwazniejsze ze ma co powinno miec.
 
Garatulacje Kłaczku!!! Karol...jak papież:-) ( u mnie tak babcie komentowały jak ogłosilismy imię:-D:-D ) Nasza Pati tez się niechętnie pokazywała, ale to Skorpion ma być, więc wszystko jasne :)))))

Miałam na szmaty nie chodzić, bo już mam ich dużo, ale wciąż szukam jeszcze kombinezoników ciepłych na zimę, no i zaglądnęłam....kombinezoniku nie kupiłam, ale zawalistą kiecke od Diora znalazłam za 5 zł :))))) A moja starsza córa nadarła szmat, że ho, ho, teraz przymierza przed lustrem ( na prawde fajny szmateks mamy obczajony ) Potem zakupy spożywcze...i ledwo do domu przylazłam.....a jak przylazłam i siadłam to jeszcze zadzwonił telefon i kumpel mi przekazał bardzo smutną wiadomośc, że zmarła nasza koleżanka z byłej pracy, młoda dziewczyna, młodsza ode mnie, miała raka, zostawiła męża i trzyletnią córeczkę...i jest mi strasznie smutno:-(:-(:cool:
 
Alexandra, wazne ze w komplecie i zdrowe - reszta mniejsza z tym, ale fajnie wiedziec.
Majuska, bo to powiazane jest... Nie jestem jakos przesadnie uczeszczajaca, ale jestem wierzaca. Na samym poczatku ciazy, zrobilam rzecz troche niedzisiejsza - powierzylam to dziecko pod opieke bl. JPII, z zalozeniem, ze jesli uda i sie donosic i dziecko okaze sie chlopcem, otrzyma imie Karol. Dziewczynka miala byc Zofia - troche nie na temat, ale to wymarzone imie nas obojga.
 
Majuska - zazdroszczę - ja nie mam aż tak fajnej TO żeby diora ustrzelić :-(

nie wiem co Ci napisać - co można napisać o śmierci ? zwłaszcza jak choroba, śmierć - zabiera młodych ludzi...
A rak właśnie taki potrafi być :-(
 
Kłaczku ciszę się z Tobą kochana!!! ja to się znowu powtórzę....żebyśmy wszystkie tak do końca miały same dobre wiadomości i po urodzeniu też:tak:
Majuska tak to jest kurczę że smutki przeplatają się ze szczęściem ale to tragedia dla tej córeczki najbardziej:(

u nas piękne słońce, to na kawkę spraszam baby!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry