reklama

Ciąża po 40

witam sobotnio...kaffka sie stukam...

majuska - przykro mi bardzo...:-(

basiu - i jak fladerki???

klaczku - mimo,ze nas tyle km dzieli,czuje jaka od ciebie pozytywna energia bije...super!!!

gosiu -u nas tez piekna pogoda...ach...:-)...mielismy z malzem jechac na wies malowac ploty...ale nie chce mi sie...jeszcze nie ogarnelam powakacyjnego bajzlu,jak chce niech jedzie sam i sie babra:-D

kochane milego weekendziska dla kazdej z was...
 
reklama
moje ulubione foto nianuila z ustki...z buziakami dla bb-ciotek:-)

Zobacz załącznik 387555

...a to moja starszyzna...

188.jpg200.jpg
 
Calkiem porzadnie wyrosnieta starszyzna, alexandro! Co do energii... Po prostu jestem szczesliwa. To takie proste! Jestem z facetem ktorego kocham i ktory mnie kocha, ktory dba i troszczy sie o nas oboje i na ktorym moge polegac wiedzac ze nie "nawali", czyli babskie poczucie bezpieczenstwa mam zapewnione. Spodziewam sie upragnionego przez nas oboje dziecka - leci 22 tydzien, wszystko jak do tej pory idealnie, cala ta panika zwiazana z mozliwoscia poronienia zostala z tylu, coraz wiecej w nas nadziei. Takie dni jak wczorajszy podkrecaja jeszcze sytuacje, likwidujac jakies nasze kolejne obawy - no to czego bym sie miala tu ponuraczyc? Laze i sie smieje jak ten niepelnosprytny - do dzieci, psow, kwitnacych jeszcze krzaczkow...
 
I tak trzymaj kłaczku!!!
A ja dzis tez mam dobry dzień, nie wiem czy juz Wam pisałam, ale pomagam z kumpelami w takim przytulisku dla bezdomniaków i dzisiaj byłyśmy rano , bo mieli ludzie przyjechac adoptowac psiaka, no i przyjechali ...i adoptowali dwa:-D:-D Fajnego dużego ONka i jego kumpla 5 miesięcznego małego kundelka, tak o po prostu :)))) jak się dowiedzieli, że to kumple to małego pod pachę i stwierdzili, że też go biorą, będzie spał w łózku z córką:)))) Aleśmy uchachane wróciły!!!
Alex ja już podejrzałam na FB Twoją starszyzne i powiem Ci, że super masz dzieciaki, syn to niezłe ciacho, mięśnie wyćwiczone, na prawdę ekstra, a córa śliczna dziewczyna, gratulacje, na prawdę!!! A maluch wiadomo słodkie cudo:-D:-D
 
Witaj ... zero kawy, cieniutka zielona herbata ...
Cieszę się , że jesteście takie uchachane i chętnie bym dołączyła ale dziś mam humor do DUPY.
Nie rozumiem go, nie potrafię się z nim komunikować, kichnie - mierzę mu temperaturę, kaszelek - to samo ... (m. chce dzwonić na pogotowie w takich przypadkach) i tak w koło macieju...
Po kolejnej nocy z nader towarzyskim młodym zatęskniłam do czasów sprzed młodego i to baaaaaaaaaaaaardzo...
Nawet nie mówiłam o tym swemu radosnemu panu małzonkowi :-( bo coś czuję że ON ma takie same odczucia ...
ech ...
 
Misia, ale to normalne jest! Zmeczenie dzieckiem nie wyklucza milosci i nie przasadza o byciu dobra lub zla matka. Male daje w d... i tego sie nie da ukryc, a my jestesmy ludzmi i po prostu czasem potrzebujemy odpoczac, czego male nie respektuje ni odrobiny. Co prawda, mysle ze z tym kichaniem i kaszelkiem to trocha za bardzo sie wczuwasz, co Cie dodatkowo meczy... Wiesz... Kazdy czasem sobie kichnie lub odkaszlnie, gdyby synek mial goraczke, poczulabys to soba - bylby za cieply na dotyk. Po prostu troszke odpusc. Bedzie Ci lzej.
 
reklama
Misia, ale Ty probujesz robic 150%! To sie nadgorliwosc nazywa. Jak piszesz ze mierzysz goraczke po kazdym kichnieciu czy kaszelku... No, przeciez to jest absolutnie niepotrzebne. Meczysz siebie i dziecko. Dorabiasz sobie zbednego stresu. Ja nie proponuje Ci olewaizmu, tylko spokojne podejscie do opieki nad dzieckiem - takie normalne, bez paniki, bez nadmiernego spinania sie. Taka "akuratna". Co do gorsetow... Mysle ze one oslabiaja miesnie brzucha, ze brzuch od tego bardziej flaczeje. Mysle ze lepiej pocwiczyc jak juz mozna.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry