katrina115
Potrójna Mama
witam się
Flo - super Maksiu wygląda w tym p/deszczowym garniturku. U nas z racji tego, że taka pogoda to norma, to takie wdzianka można kupić np. w Lidlu - oczywiście jak jest akurat "promocja" na nie, ale ogólnie są dostępne.
Alinka ostatnio była na wycieczce z klasa - na farmie i miała wziąć ze sobą kalosze, a tu zonk... nie mamy dobrych,. wszystkie buty okazały się za małe włącznie z kaloszami, ale mądre dziecko co zrobiło? Wyjęło ze śniegowców wkładki kożuchowe i są kaloszki!!
Kłaczek - no nie powim zaraziłas nas trochę fuksjami. Byliśmy wczoraj w B&Q i nawet chciałam sobie kupić, ale została ostatnia taka zdechła, to sobie darowałam. W przyszłym tygodniu mają być u nas w Lidlu.
Zoyka - oj kasa idzie, rozchodzi się miedzy palcami, nie wiadomo gdzie i kiedy. My dostajemy kasę w systemie tygodniowym i nie wyobrażam sobie teraz przejścia na system miesięczny, bo nie dałabym rady chyba.
A muszę się Wam pochwalić - kupiłam sobie ten wymarzony telefon, wczoraj pół wieczoru go "rozgryzałam", a i tak jeszcze dużo do poznania w nim zostało. Ale jestem happy - nie żałuję wydanych pieniędzy, zwłaszcza, że juz nie pamiętam kiedy ostatni raz miałam kupiony nowy telefon. Mąż może zmieniać fury, to ja mogę sobie od czasu do czasu komórasa zmienić.
Flo - super Maksiu wygląda w tym p/deszczowym garniturku. U nas z racji tego, że taka pogoda to norma, to takie wdzianka można kupić np. w Lidlu - oczywiście jak jest akurat "promocja" na nie, ale ogólnie są dostępne.
Alinka ostatnio była na wycieczce z klasa - na farmie i miała wziąć ze sobą kalosze, a tu zonk... nie mamy dobrych,. wszystkie buty okazały się za małe włącznie z kaloszami, ale mądre dziecko co zrobiło? Wyjęło ze śniegowców wkładki kożuchowe i są kaloszki!!
Kłaczek - no nie powim zaraziłas nas trochę fuksjami. Byliśmy wczoraj w B&Q i nawet chciałam sobie kupić, ale została ostatnia taka zdechła, to sobie darowałam. W przyszłym tygodniu mają być u nas w Lidlu.
Zoyka - oj kasa idzie, rozchodzi się miedzy palcami, nie wiadomo gdzie i kiedy. My dostajemy kasę w systemie tygodniowym i nie wyobrażam sobie teraz przejścia na system miesięczny, bo nie dałabym rady chyba.
A muszę się Wam pochwalić - kupiłam sobie ten wymarzony telefon, wczoraj pół wieczoru go "rozgryzałam", a i tak jeszcze dużo do poznania w nim zostało. Ale jestem happy - nie żałuję wydanych pieniędzy, zwłaszcza, że juz nie pamiętam kiedy ostatni raz miałam kupiony nowy telefon. Mąż może zmieniać fury, to ja mogę sobie od czasu do czasu komórasa zmienić.

. Oczywiście odkręcanie wody ma już dawno opanowane. Łazienka pływa. Ja już wolę kąpać psa.
Ja robiłam truskawki i poziomki :-)