reklama

Ciąża po 40

U mnie dzis tez sloneczko od ranai nawet tak nie wieje.

Aniu
moja Phoebe spedza na ogrodzie 3/4 dnia, najlepsza zabawa to woda w wiaderku, pedzel w rece i maluje plot, trampoline, itp. A jak jest za plotem jej rowiesniczka to wogole nie chce wracac nawet na jedzenie. Jej nawet deszcz nie przeszkadza w siedzeniu na dworze.

Kinga
tak sie naogladalam tych twoich fuksji ze powznie sie zastanawiam nad zakupieniem paru do naszego ogrodka.

Majuska ja tez wyznaje zasade ze jak mi sie nie chce to nie robie, ale domownicy ze starym na czele zaraz mnie atakuja ze siedze z dupa w domu a nic mi sie nie chce.
Mam nadzieje ze z Packa juz lepiej.

Andzike moja mloda ma taka zebre jak Karol Kingi i ja uwielbia, teraz juz mniej bo jest juz troche za duza, ale nadal na nia siada , no i tak jak pisza dziewczyny klocki to hit.

Flo zrobilam wczoraj tej mojej malej paskudzie lody z Twojego przepisu (te z banana), zjadlam sama bo ona po 1 lyzeczce powiedziala ze sa blee i wiecej nie ruszyla:wściekła/y:.
 
reklama
Irka, jesli tylko masz warunki, czyli polcieniste miejsce, albo nawet cien, byle nie ostre slonce, to spokojnie. Co prawda okazuje sie ze to ciagla walka z mszycami w gratisie, ale moim zdaniem warto bo zapowiada sie ladny ogrodek. Dzis dostalam przesylke z ostatnia planowana fuksja, odmiana Texas Longhorn - maluszek kompletny, od razu poszedl do "przedszkola", czyli grupy ukorzenionych juz, ale szczyli. W "zlobku" sa szczyle ukorzeniajace sie.
Skosilismy trawnik z tylu i to wszystko co moge zrobic z malym. Nawet pomagal mi prowadzic kosiarke i w ogole chwilami byl bardzo pomocny, sprawdzajac np. czy kosz sie juz nie napelnil. Maniaczek maly.
 
hełoł :-)
My dziś rano u lekarza wylądowaliśmy - przychodnianego na razie i mam nadzieję, że się na takim skończy. Niestety ale infekcja górnych dróg :eek: Zresztą w przychodni było dziś wyjątkowo dużo dzieciaków. Z reguły po pierwszej fali nie ma nikogo a dziś byliśmy przed 9 i była jeszcze trójka dzieci do lekarza. Na szczęście nie ma temperatury, biega i szaleje a my czekamy czy na tym się skończy.
Andzike - klocki. Są fajne lego duplo - zestaw startowy, albo takie z sorterem od razu. Ja z każdej okazji i bez kupuje Kubuli klocki. Uwielbia :-)
 
laseczki hej!
Tak bardzo jestem zmęczona, że hej...Paćka tak sobie , nie wiem czy lepiej:-(...nocka była kiepska, ale nie z powodu dziecięcia, burza jakas była, waliło piorunami a dodatkowo ukrop i duchota, co chwile sie budziłam, w dzien sierściuchy mnie wykonczyły, a zwłaszcza taka jedna berneńka, którą robiłam cztery godziny, taka zapuszczona:szok:
Andzike tez miałam rano pyskówkę ze starym, włączył dziamanie:no: ale juz przeszła mi zlość, bo nie mam siły:-D

ide pooglądac złamania otwarte w wykonaniu Segala:-D..tylko do tego sie juz dziś nadaję:no:
 
Witajcie.
Zdrówka dla dzieciaczków zwłaszcza Majuski i Misi.
Ja mam kołowrót ,bo młoda chodzi do szkoły teraz nie wg planu ,a z dnia na dzień ma zmiany.
Ale muszę się pochwalić Maja -osiągnęła najlepszy wynik z drugoklasistów w szkole angielskiego - egzamin ustny na 6,pisemny też na 6 [na 177 punktów zdobyła 172]-chodzi dumna jak paw.
Mała dziś ma wycieczkę[mimo deszczu] do wioski indiańskiej ,więc zakładam ,że od czwartku będziemy leczyć katar.
Pogoda marna ,zimno.
Pozdrawiam Wszystkie cieplutko z gorącą kawusią

A teraz coś o naszej kawusi:
http://fitness.wp.pl/zdrowie/metody-naturalne/art172,fakty-i-mity-na-temat-kawy.html
 
Ostatnia edycja:
Cześć kobiety
no i zes...się upały. Leje znów...
DSC_0416.jpgDSC_0459.jpg
Maks buszuje po ogrodzie w pełnym przeciwdeszczowym rynsztunku ( spodnie uszyłam mu sama z takiej antykurzowej prezerwatywy z Ikei i jestem z nich bardzo dumna) i pożera poziomki prosto z krzaczka. Na moje nieszczęście uwielbia bieganie po schodach , a w ogrodzie są takie kamienne schody. Po pierwsze w deszczu są oślizłe, a po drugie wystaje na nie gałąź z drzewa. Maks mieści się pod gałęzią, a ja obrywam mokrą zieleniną w kadłub i twarz przy każdym kursie.
Majuska , Misia - kciuki trzymam za zdrowie Waszych bachorków. Biedactwa.
Irka - a Tobie smakowało?
Sandy - no ja zawsze wiedziałam, że espresso jest dobre na wszystko!

a, Zoyka, pytałaś o skakadło. No więc to jest takie coś:
https://www.google.pl/search?q=huśt...drCF4vvOa7OgZAB&ved=0CDsQsAQ&biw=1280&bih=933
 

Załączniki

  • DSC_0416.jpg
    DSC_0416.jpg
    27,7 KB · Wyświetleń: 64
  • DSC_0459.jpg
    DSC_0459.jpg
    54,1 KB · Wyświetleń: 64
Ostatnia edycja:
Heloł!

Jenyyy spałam dzis do 8.30....strasznie słaba byłam, ale jak mam @ pierwszy i drugi dzień to zwykle tak bywa:no:, no ale potem musiałam się pozbierac bo stary do roboty jechał, a Patrycja w domu..pojechałyśmy sobi ena spacerek wózeczkiem na zakupki, w drodze powrotnej zasnęła więc mam chwile spokoju:-) Dzis jest chyba wreszcie juz znaczniejsza poprawa, bo nie było gorączki, a wysypka się juz nie rozprzestrzenia i przysycha.
Flo posiadałam jeszcze do nie dawna ekspres do kawy, ale go nie używaliśmy i przy przeprowadzce został w garażu, ostatnio stwierdziłam, że będe musiała go dla Ciebie na zlot wyjąć i go tam nie ma o zgrozo:szok::szok:..i co teraz ????

Sandy gratulacje , ale Majka ambitna i mądra, oby jej tak zostało na dłużej :))))

Misia jak dziś Kubul??? zdrówka dla łobuza:-)
 
Cześć,

U nas pada od wczoraj. Wczoraj to lało a dzisiaj pada taki deszczyk lekki, ze krople sie unoszą w powietrzu i mimo parasola wróciłam mokra.

Flo - a to taki cuś. Wyobrażałam sobie zupełnie inaczej. Zapomniałam,ze wspominałaś o huśtawce i skojarzyłam jako coś w rodzaju piłki do skakania tylko ze ze wsadzonym do niej dzieckiem.
Przystojniak z Maksia. Oj będą kiedyś laski ustawiały się w kolejce. Śliczny jest ,ze napatrzeć się nie mogę.

Sandy zdolna ta Wasza Maja. Rodzice na pewno dumni z córci a Maja szczęśliwa :tak:

Majuska - super ze z Patrycją lepiej. My wczoraj spaliśmy do 8:30. JUlka ma melodię do spania po mnie ;-) Skoro świt wstaje tylko w weekendy !

Misia - zdrówka dla Kubuli!

Znowu mam dylematy obiadowe . Wkurza mnie gotowanie obiadów i wymyślanie co dzisiaj na obiad.
Jestem jakas niezorganizowana ostatnio i niepozbierana. Logistycznie się nei potrafię poukładać.

Wiecie co mnie rozwala ? Kasa. Mialam 10 dni temu 3 tys w portfelu. Zostało mi 200 zł. K...a!

Ubywa błyskawicznie. Najdroższe żarcie.Szczepionka, farby, paliwo, coś tam i po kasie.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Hełoł :-)
dziecko uniknęło dziś umieszczenia w lodówce tudzież w wersalce :baffled: byłam w robocie do 11:30, wróciłam i M. pojechał do swojej. Na nieszczęście się przeprowadzają do innego biurowca i nie da rady zostać w domu (tzn. wziąć roboty do domu). Pani Ala wyjechała :-( Teść oczywiście MUSI jechać na ryby (wszak był w niedzielę i kilka dni przerwy spowoduje śmierć) ... więc jutro dziecko w lodówce wyląduje ... w szafie albo będzie robiło za nietoperza na strychu.
Flo dzieci kochają schody :-( Kubula mimo że spadł z kamiennych schodów (wystarczyło kilka sekund) od razu się podniósł, otrzepał i od nowa zaczął je forsować.
Zoyka ja najczęściej robię makarony bo szybko a poza tym m. mimo wszystko jest mięsożerny a ja nie więc najczęściej robię wersje warzywną obiadu a m. dorzucam mięsiwo. Chociaż Kubula mnie dziś zaskoczył bo zjadł 1/2 oczko cielęcego w warzywkach :szok: ogólnie on na etapie drugiego kęsa dzieli się z Bazylią a dziś SZOK.
Natomiast przestał kochać fasolkę - szkoda, że mu smakowała w cenie 32 zł :baffled:
Dziś będzie makaron z bakłażanem, pomidorami i serem feta :-) Kubula zapewne też z nami wciągnie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry