Andzike
Fanka BB :)
Nie śpię... w końcu po co? Sobota jest to można sobie wstać o 6.30 
Chyba możemy powoli ogłaszać koniec choróbska - noc przespana w miarę normalnie, nie ma gorączki, kupy coraz bardziej treściwe, jedyna rzecz jak mnie zastanawia to "pypeć" jaki się Kacprowi zrobił na języku... No nic, będę obserwować :-)
Ollena - jak Patryk się czuje?
anka - super sobie Wandzia radzi z samodzielnym jedzeniem
a słodka jest przy tym niesamowicie
Na propozycję złożoną na GZ jestem jak najbardziej tak 
Zoyka - pytalam się Pawła wczoraj o ten ryż i powiedział, że on robi zawsze wg przepisu na opakowaniu - dokładnie wg przepisu, nie mniej czy więcej o 5 min ;-) Swoją drogą to dawno nie robił, chyba mu muszę przypomnieć, że lubię bardzo
Poodwoływałam wszystkie wyjazdowe plany na weekend ze względu na chorobę, muszę się zastanowić nad jakimiś atrakcjami na dziś - mogłabym np posprzątać w szafie, bo u mnie tradycyjnie "nie mam w czym chodzić i do tego mi się szafa nie domyka"
ale jakoś nie mam melodii na sprzątanie 

Chyba możemy powoli ogłaszać koniec choróbska - noc przespana w miarę normalnie, nie ma gorączki, kupy coraz bardziej treściwe, jedyna rzecz jak mnie zastanawia to "pypeć" jaki się Kacprowi zrobił na języku... No nic, będę obserwować :-)
Ollena - jak Patryk się czuje?
anka - super sobie Wandzia radzi z samodzielnym jedzeniem
a słodka jest przy tym niesamowicie
Na propozycję złożoną na GZ jestem jak najbardziej tak 
Zoyka - pytalam się Pawła wczoraj o ten ryż i powiedział, że on robi zawsze wg przepisu na opakowaniu - dokładnie wg przepisu, nie mniej czy więcej o 5 min ;-) Swoją drogą to dawno nie robił, chyba mu muszę przypomnieć, że lubię bardzo

Poodwoływałam wszystkie wyjazdowe plany na weekend ze względu na chorobę, muszę się zastanowić nad jakimiś atrakcjami na dziś - mogłabym np posprzątać w szafie, bo u mnie tradycyjnie "nie mam w czym chodzić i do tego mi się szafa nie domyka"
ale jakoś nie mam melodii na sprzątanie 


Kubula chodząca łagodność próbował przejąć władzę nad piaskownicą, uprowadzić rowerek. Zaopiekował się łopatką, siedział w piaskownicy, nabierał piasek i mówił: mniam, mniam ....