Zoyka przykryłabym obiadek folią lub jakims talerzykiem i jutro podała odgrzane z mikrofali..jak nie zje to pojutrze znowu
Misia ..5 lat..umarłam
U nas dzis solary zamontowali, to nic, że mi ściane w garderobie skopali bo wychodzili tamtędy na dach
Paćka urzędowała razem z ekipą i jednego z panów upatrzyła sobie na ofiarę do kopania z nią piłki..musiał

Misia ..5 lat..umarłam

U nas dzis solary zamontowali, to nic, że mi ściane w garderobie skopali bo wychodzili tamtędy na dach
Paćka urzędowała razem z ekipą i jednego z panów upatrzyła sobie na ofiarę do kopania z nią piłki..musiał
.Zoyka no właśnie ten dowcip do sytuacji obiadowej pasuje jak ulał.Mąż w domu sam bo żona wyjechała na dłużej zagląda do lodówki i widzi obiad zamyka lodówke ze wstretem o fuj kasza na drugi dzień zaglada do lodówki widzi talerz i mówi zqamykając lodówkę o fuj kasza na trzeci dzień otwiera lodówkę :Łał kasza!

