D
delete
Gość
Majuśka to nie kwestia przekonywania. Same wiemy co jemy i że to nie zawsze jest zdrowe( oszukane wedliny, jogurty nafaszerowane syropem glukozowo-fruktozowym itd) Kwaśniewski ma z jednym rację , im mniej przetworzonego i nie słodzonego tym lepiej. Z tymi kaszami, warzywami to przegięcie, ale mięso, jaja, sery są OK.
Chciałabym pozbyć się tego wałka który mam po cyckami od porodu. Leniwa jestem. Dieta w której mam liczyć, odmierzać w grę nei wchodzi bo cały dzień myślałabym o jedzeniu.
Chciałabym pozbyć się tego wałka który mam po cyckami od porodu. Leniwa jestem. Dieta w której mam liczyć, odmierzać w grę nei wchodzi bo cały dzień myślałabym o jedzeniu.


Mam za swoje i dzisiaj oszczędnie trzeba podejść do tematu jedzenia żeby organizm spalił wczorajsze nadmiary. Do tego na pewno długi spacer z biedroną po okolicznych trawnikach i wrócę do normy. Na dodatek Wanda znowu nie obudziła się na jedzenie w nocy i czuję lekkie zaniepokojenie czemuż tak się dzieje? W cuda nie wierzę, w nagłą zmianę systemu jedzenia żmiji też nie, więc o co kaman?
drugą noc z rzędu nie budzi mnie o 2 żeby dojeść i świtem też nic... po prostu śpi. Mam nadzieję bardzo cichutką, że skończy się mój koszmar nocnego karmienia bo ile można? Wszystkie Wasze dzieci śpią po ludzku a Wanda jadła jak noworodek