reklama

Ciąża po 40

Cześć,

U nas duchotka, są chmury i zero wiatru.Julka właśnie usnęła na dywanie. Planujemy pojechać nad morze po obiadku. Zobaczymy czy pogoda pozwoli.

Olena - jedzenie do obiadu a po obiedzie nie jest nierozsądne. Organizm się będzie bronił brakiem jedzenie i magazynował tłuszcz na trudne chwile. Należy jeść co 3-4 godziny. Po południu ino lekko.
Ale Ty chudzina jesteś to możesz sobie na takie głupotki pozwolić :tak:

Misia co to za ser z mikrofali ?
 
reklama
Aniu - mnie dzis po 5-tej obudziła moja cudna alergia (zapomniałam wziąć wczoraj tabletki) i dlatego nie zatrybiłam co napisałaś. Zrozumiałam, że Wandzia je w nocy, a Tobie chodziło o to, że właśnie nie je. Może już wyrosła z jedzenia przez sen, może już teraz się najada wystarczająco w dzień.
 
Zoyka KAŻDY rodzaj sera ZÓŁTEGO który da się roztopić w mikrofali. Ostatnio o godz. 22 mój pan monsz wszedł do pokoju z talerzem (właśnie tym który próbował mi odciąć palec) na którym były kiełbaski, plastry boczku i ser oczywiście wszystko z mikrofali do tego tak z pół bochenka chleba. Ostatnio się śmiałam, jadamy z mym m. po jednej sztuce pieczywa wciągu 2 dni: on jeden chleb, ja jedną bułkę z ziarnem :-D A i najważniejsze: mój m. nosi rozmiar spodni 32/33 (zależy od firmy). Wg niego ja głoduje :-D
Katrina na co masz alergie ? pyłki ?
aa i chciałam donieść że pojawiły się w końcu GRUSZKI :-D
 
Misia to Twój Pan Monsz ma jak mój chłop bowiem w mikrofali robi sobie "grzanki" na podsmazony chleb układa ser, wędline i zalewa to obficie keczupem z krążkami cebuli. Mdli mnie jak to widzę, ale on twierdzi że pyszne :baffled:
Katrina biedna jesteś z alergią ateraz wszystko niemal kwitnie

Wanda wczoraj miała w poważaniu naleśniki na słodko, dzisiaj z mięsem wcina. Czasami ręce mi opadają a do tego namiętnie łowi muchy razem z psem i dom poprzestawiali na drugą stronę
 
Ostatnia edycja:
Katrina współczuje, ja mam tylko na jakieś ... bane pyłki ale jakoś sił nie mam żeby iśc do koleżanki na testy :-D cóż szewc bez butów chodzi. Natomiast mój m. od 2-3 lat zaczął prychać, kichać i chyba jego wyślę do Dorotki jak wróci z urlopu.
Ja czasem lubie zjeść ser żółty ale bez przesady ... bo ileż można ? a on codziennie :-(
 
Ania, Misia - mi zaczęły alergie dokuczać ok. 20-tego roku życia, już po urodzeniu Magdy. Niestety najgorszy czas to jak wszystko na raz kwitnie i teraz jak jest tak długo sucho - bo krzu tyle... zreszta zima tez nie jest dużo lepiej, bo z kolei w domu się grzeje i w domu zbiera się dużo kurzu.
Zazdroszczę Wam pięknych firan, zasłon, itd. ja staram się to minimalizować, bo niestety, ale to jest siedzisko kurzu, a w nim milionów roztoczy. Na szczęście nie mam uczulenia na sierść psa, w przeciwieństwie do alergii na męża (czasami).

W tej chwili jest OK, ale jeszcze z 2 tygodnie temu to myślałam, że zejdę. W tym roku facet, który kosi trawę na naszym placu dał ciała i olała sprawę - ta urosła do wysokości juz prawie ud i tak pyliła (bo wszystko w niej kwitło). Musiałam brać po dwie tabletki dziennie (rano i wieczorem) świadomie przekraczając dawkę, bo inaczej nie dałabym rady. Z kolei z nadmiaru tabl. chciało mi się spać. na szczęście teraz kosi trawę już co tydzień.
 
reklama
współczuję Ci Katrina - ale alergia może pojawić się w każdym wieku :-( mnie zaatakowała tak ok mego 40 roku życia :-( zawsze może być gorzej - mam znajomą która ma pokarmówkę i jakieś pyłki to jest dopiero hardcore.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry