Witajcie dziewczynki :-)
Po fantastycznym weekendzie z PMSem i moją córką dopiero dziś odnalazłam resztki mojego mózgu, aby móc tu sklecić jakies zdanie ( o dziwo Mars nie zostal tym razem poćwiartowany

)
To może zacznę pomalutku...
Misia ucałuj Kubulę i przekaż mu moc najserdecznijszych życzeń i pozdrowień od cioci Majuski i Patrycji

Niech nam rośnie zdrowo!!!!!! ...a dzien 18 sierpnia proponuje ogłosic świętem suwaka Misi i regularnie co rok go opijać
Kłaczku jestem tradycyjnie pod wielkim wrażeniem Twojego kwiecia, one Cię muszą kochać, dlatego tak rosną :-). Co do wyczynów Karola....myślę, że coś jest w tym imieniu
Sandy witaj po wczasach, od jakiegos czasu marzę o takim lenistwie na ciepłym piaseczku..może w przyszłym roku
Katrina sceny ala nasz zlot

, ważne, że banda się dobrze bawi, cała reszta się nie liczy
Andzike bardzo współczuję, takie nagłe odejścia bliskich i lubianych osób, potrafią mocno "dobić" ..warto wyciągać w takich chwilach naukę i mocno doceniać tych wszystkich , którzy wciąż jeszcze sa przy nas , a w codziennej gonitwie nie skupiamy sie na tym dobrodziejstwie.....trzymajcie się!!!!
Asiu dobrze, że chociaz raz na dwa miesiące dajesz znak, że żyjecie i wklejasz swoją śliczność, Ninka jest przesłodka:-). Co do spania z kotami, znalazłam ostatnio takie cóś na FB :
Koty - dar, który odrzucono
Misia trudno mi powiedzieć czy w związku z chodzeniem do żłoba Paćki ona jest taka jaka jest, czy to " z góry" dane zostało

, Karol mój np. był strasznie łobuzerski, otwarty do ludzi , uwielbiający towarzystwo ( zwłaszcza starszych dziewczyn ) a do złoba nie chodził. Zresztą w tym momencie Paćka jest generalnie niemozliwa

, mocno absorbująca, musisz wykazywac się nie lada kreatywnością , aby zając jej czas w ten sposób, żeby nie wyła, nawet w trakcie najlepszych zabaw i atrakcji wiecznie jest coś co powoduje wycie, trzeb ajej non stop odwracac uwagę, znajdowac nowe atrakcje, no jest kosmos, nie ma szans sobie usiąść na doopie w ciągu dnia, wiecznie jesteś darta za ręke i " Oć, oć" i np. chce iść siedzieć do samochodu i bawić się przy desce rozdzielczej , a w aucie jest 50 stopni i wyperswaduj jej to

, nalejesz jej pic do jednego kubka, to nie , drze cię za rękę i pokazuje , że chce w innym i cos innego, ostatnio były walki o czapke na słońcu, to teraz nawet w domu musi mieć czapke, bo jak jej ściągasz to się drze, a pod czapką spocona łepetyna, Nie ona musi w domu tez w czapce

....porazka jest.
A oto mała próbka z wczorajszego uroczego i relaksującego spacerku rodzinnego nad rzekę:
[video=youtube;1Ru1hxiPyWA]http://www.youtube.com/watch?v=1Ru1hxiPyWA[/video]