reklama

Ciąża po 40

Zapraszam na kawę, anka_d zalatana w Polsce, to wszystko na mojej głowie :-D
Misia - sto lat, sto lat!!! I bardzo się cieszę, że przekonałaś się do avatara i suwaczka :-D Perspektywa zdjęć Kubuli też bardzo mnie cieszy, właśnie miałam o nie nieśmiało poprosić :-D
Paprykę faszeruję ryżem, mięsem mielonym, kaparami i tym co w lodówce znajdę :tak:
kłaczek - no to Cię nieźle Karol z równowagi wyprowadził:baffled: wiem, że dzieci to potrafią, ale.... nawet klaps przez pampersa to tylko pokazanie własnej słabości i przewagi, mam nadzieję, że uda mi się tego uniknąć przyszłości, chociaż pewnie nie raz będzie mnie ręka świerzbić :sorry2:
Majuska - Paćka to naprawdę ma kawał charakterku :-D:-D:-D nie da sobie dziewczyna w kaszę dmuchać, zdecydowanie wie czego chce.
azula - mój Paweł też pali:no: kupiłam mu reklamowany Desmoxen, wziął dwie tabletki i zapomniał :baffled: pali głównie w pracy, w domu jednego czy dwa na balkonie, ale chciałabym, żeby rzucił ze względu na swoje zdrowie. Do elektronicznego papierosa za cholerę nie chce się przekonać - swoją drogą wkurza mnie to, że np w pracy na spotkaniach gdzie jest 10 osób, 3 palą takiego papierosa :baffled:
Flo - na jaki kolor malujesz Maksia pokój? Pochwal się efektami, znając Ciebie na pewno będzie zjawiskowo.
katrina - fajnie, że Twój punkt G został połechtany i oderwałaś się na chwilę od dzieci :-)

Jutro o 15 pogrzeb, ehh.... :sad:
 
reklama
Andzike, ja wiem. Nie jestem dumna z tego zajscia, zwlaszcza ze w pewnym momencie stalo sie ono zwykla proba sil. Analizowalam to potem - Karol sie zaparl, ja przyjelam postawe ukierunkowana wylacznie na zlamanie jego oporu, czyli prowadzaca do jego frustracji, sprzyjajaca eskalacji zlosci z obu stron. Trzeba bylo zostac blizej, siasc sobie wygodnie na trawie i poczekac, az mlodemu rura zmieknie i sam dojdzie do wniosku ze idziemy dalej.
 
Hej :)

Wczoraj wrócilismy z Bukowiny - bosko było! Tyle, ze ten moj potworek daje nam ostro czadu. Wszystko jest "moje" i koniec. Tam, gdzie mieszkalismy byl taki maluszek roczny i Stas jak tylko widział, ze tamten się zbliza do piaskownicy - w koncu do swoich zabawek - wpadał w dziki szał krzycząc "mooojeeee, nieeee". To samo z trampoliną - nie wpuścil tego malucha, by z nim poskakał. W ogole ma obecnie awersje do innych dzieci, a nie daj Boże jak chcą go dotknąć. Ryczy i chowa się za mnie.
Z pozytywnych rzeczy, ze coraz fajniej gada. Juz nawet zdania mu wychodzą :) Fajnie porozumiewać się z własnym dzieckiem po polsku :)

Majuska ale mi swietnie po obejrzeniu Twojego filmiku :-D Fajnie mieć świadomość, ze nie tylko moje dziecko tak się zachowuje haha :) Cierpliwości, cierpliowości!

Azula moj tez zakupil sobie tego papierosa, miliard tych olejków i efekt taki, ze papieros leży w szufladzie... :crazy:

Misia wszystkiego dobrego dla Was!!!!

Zoyka Staś tez taki byl w wieku Julki. A teraz zmiana o 180st. Nie przepada za dziećmi, szczególnie takimi, które jeszcze nie mówią, a wydają jedynie dźwięki. Chyba boi się ich nieprzewidywalności. A juz jak chcą go dotknąć to ryk. Lubi natomiast starszych chłopaków, tak 7-8 letnich, ale Ci znowu to calkowicie go olewają.

Aaaa i jestesmy na etapie odpieluchowania. Efekt taki, ze czuję jakbym mieszkała w kuwecie. Woła jujuuuuu (siusiu) jak właśnie sika na podlogę. Jak pytam, gdzie się robi siusiu to nocnik przynosi. Ale zeby tam siku trafiło to mowy nie ma!
 
Misia - znowu się spóźniłam, ale WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO, STO LAT I SPEŁNIENIA WSZYSTKIEGO CZEGO SOBIE SAMA ŻYCZYSZ!

Edit: a, papryka faszerowana... Ryż, soczewica, cebula podsmażona, ewentualnie orzechy włoskie, ewentualnie rodzynki ( tak)!
Kłaczku - no właśnie, usiąść na trawie, przeczekać... A z drugiej strony rozumiem, że ręka świerzbi. Ja mam nadzieję, że nie dam się mojemu bachorowi na tyle wyprowadzić z równowagi, żeby uciekać się do klapsów. Póki co najbardziej siłowe rozwiązanie u nas to przerzucenie sobie przez ramię wrzeszczącego i wierzgającego potwora i zaniesienie tam, gdzie się chce żeby dotarł.

Andzike -
:-). Pomalowane już jest, ale do ostatecznego efektu brakuje jeszcze trochę, diabeł tkwi w szczegółach. Pokażę jak skończymy. Uwielbiam malować ściany. Ten moment, kiedy pomieszczenie zaczyna nagle nabierać zupełnie nowego charakteru - magiczny!
 
Ostatnia edycja:
Hej!

Byłam rano w Łańcucie, jak zwykle tam siedzę cały dzień, tak dzisiaj miałam tylko jednego nędznego yorczka....jakaś posucha się zrobiła:baffled:..u mnie też echo:sorry2:
Ale nie ma tego złego, posiedzę se na BB:rofl2:

Misia no to co sie tak późno przyznajesz do urodzin, FB nie masz to nam nie pokazuje, trza się chwalić wcześniej:-D
Wszystkiego najlepszego kochana!!!

6a00e54ecb4e3988330147e3ba6903970b-500wi.jpg

Kłaczku u mnie działa ( jak bachor nie chce iść w pożądanym kierunku) , że odchodzimy i robimy jej pa pa, z rykiem, ale idzie za nami
:sorry2:, ewentualnie w ostateczności bierze się na ręce i niech się drze. Co do klapa na doopę, na szczęście mnie jakoś nie świerzbi ręka, natomiast nie raz przez zaciśnięte zęby zmęłłam malutką " qrwę " :sorry2:

Angelka, dziś widziałam Stasia na FB - babcia się chwaliła..nie może być, że o tym samym dziecięciu piszesz, toż to aniołeczek
:rofl2:

Andzike, trzymaj się kochana, pogrzeby są straszne, dobijające...potem już czas wszystko leczy....

Flo musi być pięknie w nowym pokoju Maksa, czekam na foty!!

Co do palenia, pozbylismy się tego nałogu jakiś czas temu ze starym, strasznie się z tego cieszę, papierochy mi teraz okropnie śmierdzą i kręci mi się od razu w głowie, jak sobie przypomnę moje palenie to mi skóra cierpnie
:baffled:

 

Załączniki

  • 6a00e54ecb4e3988330147e3ba6903970b-500wi.jpg
    6a00e54ecb4e3988330147e3ba6903970b-500wi.jpg
    13,9 KB · Wyświetleń: 40
Majuska, jakie papa? On ma w nosie takie papa! Nie facet, ktory wychodzi z domu i nawet sie nie ogladajac czy ktos za nim idzie, rusza w sobie tylko wiadomym kierunku. Nie facet, ktory widzac otwarte drzwi CUDZEGO domu, pakuje sie do srodka bez chwili zastanowienia i nie pytajac nikogo o zdanie. Nie facet, ktory na widok otwartego samochodu, mija sie z jego wlascicielem, ktorego zupelnie nie znamy i niemal go odsuwajac laduje sie za kierownice. Karol potrafi wlezc na kolana obcemu czlowiekowi, tylko po to zeby sie dobrac do jego telefonu, widzac dwoje ludzi rozmawiajacych na ulicy, MUSI dolozyc swoje 3 grosze do dyskusji, obca kobieta, w obcym miejscu i on juz jest "sprzedany", juz do nas nie idzie bo sie dobrze bawi. Papa to ja mu moge robic do usranej smierci. :-D:-D Maly jest bezczel i tyle. Jest tak pewny swojego bezpieczenstwa, ze czasem wolalabym zeby az tak pewny nie byl.
 
To tylko chlubne postanowienia po prostu czasem sie nie da inaczej jak klapsem nie ma czegoś takiego jak bezstresowe wychowanie to bajki dla naiwnych życie jest brutalne i prędzej czy później każdy maluch się o tym dowie:-(Czasem lepszy klaps niż inne nieszczęście sa dzieci do których tłumaczenie ,że tak nie wolno działa wprost przeciwnie i "sprawdzają" ile mogą i czasem cierpliwość nie wytrzyma tym bardziej jak ma się jeszcze masę innych spraw na głowie .a dziecko uparcie robi co chce.Amelka też już klapsy zarobiła za walenie po szybach teraz nadal wali ale ucieka jak sie ją ostrzeże i przynajmniej markuje ruch w jej kierunku a tak to ma w nosie nie wiem co robić szyba jest niebezpieczna,a nie ma jak jej zastawić:-(wiem ,że klaps to ostatecznośc i w sumie oznaka bezradności ale czasem lepszy klaps od mamy niż klaps tzn ochrzan od obcego.E papieros na razie w ruchu M wie ,że zdrowie coraz słabsze mamy i też chciałby całkiem to rzucić ale jak na razie brak mu silnej woli.U nas pada i jest mi sennie:crazy:
 
Mia choea,zalapala wirusa od Patryka,goraczka od popoludnia:(

Andzike trzymaj sie tam jutro jakos...

Azula klapsa Amelce? toz to dzidzia jeszcze... u nas wystarczy ostrzejsze Nie Wolno i ciagle nu nu nu.. w koncu sama macha sobie palcem omijajac zakazana rzecz.

Klaczku ciekawy masz egzemplarz :-D
 
reklama
Hej,

Dni mijają mi za szybko. Dalej mam problem z organizacją czasu. Pogoda u nas deszczowa le jest ciepło.

Dzisiaj Mama ubrała Julce kalosze i poszły na podbijanie wszystkich okolicznych kałuż. Podobno było bosko. Gdy wróciły to prała
Julki spodnie :-D
Wczoraj przyszły buciki Julki. Najpierw jej się nie podobało. Od dzisiaj jednak już buciki sa fajne i chętnie je ubiera.Zrobiła się z Julii Zosia samosia. Wszystko sama.

Jutro Mama jedzie na grzyby wiec bujam się z Julaśką.Podobno jest wysyp kurek i prawdziwków.

Nasz znajomoy z żoną skupują grzyby od ludzi i w weekendy stoją przy drodze i je sprzedają Niemcom. W sobotę zarobili osiem stówek na czystko podobno. Są operatywni to trzeba przyznać. Nie wpadłabym na taki pomysł. Oboje na codzien pracują zawodowo i to na stanowiskach.

Azula - klapy Amelce ? Wstydź się. Julka jest momentami nieznośna, broi, robi coś mimo ze po kilka razy ją odciągam i mówię ze nie wolno tłumacząc dlaczego nei wolno ale klapsa nie dostałą jeszcze. Nawet po łapkach jej nie dałam.
Życie może i jest brutalne ale od bliskich dzieci oczekują poczucia bezpieczeństwa a nie brutalności. A feee Azula a fee.

Majuska - w usługach an własny rachunek tak to juz jest ,ze sa momenty ze nie ma klientów. Potem pchają się wszyscy na raz. U nas też tak jest i u znajomych którzy maja firmy tez.

Olena
jaki wirus ? Skąd Patryk go przytargał ?

Andzike - Trzymaj się ...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry