reklama

Ciąża po 40

O kurcze jaki tu ruch..chyba was nie nadrobię:-D:-D

Kłaczku podziwiam Karola, zresztą jacy to obcy, przecież się znacie:-D

Ollena nie dziwię sie Patrykowi, w tym wieku juz do szkoły nadoopczać to horror:baffled: o blogach pojęcia nie mam:-)

ja dziś strasznie zmęczona wróciłam, to strzyżenie to ciężki kawał chleba:sorry2:będę szła się odmoczyć do wanny zaraz....
 
reklama
Majuska, ale on widuje Charmaine rzadziej niz Karla - czasem raz, czasem dwa razy w tygodniu, czasem dluzszy czas wcale. Swoja droga musze sprawdzic czy poszedlby z kims zupelnie nieznanym. Jeszcze jeden detal - Charmaine nie mowi po polsku, wiec tez jakby "obcy" czynnik.
 
Majuska tyle, ze ta szkola to zabawa, jak z niej wychodzi to jest zadowolony bo robia rozne fajne rzeczy ale najgorsze rozstanie sie pod szkola i wejscie do szkoly bez mamy..
Btw zla jestem bo Patryk mowi, ze Pani nie pozwolila mu popijac jedzenia woda, nie pozwolila mu sie wysmarkac w chusteczke, czy wyrzucic papierka po kanapce do smietnika tylko do plecaka.. jakas czarna magia dla mnie:/
 
Hej, a co tu tak głucho?
Andzike - na noc nie zostawiałam , ja mam ciągle jeszcze problem żeby zostawić na dłużej niż 2 - 3 godziny w ciągu dnia!!! W przyszłym tygodniu mnie czeka dzień próby, bo mam służbowy wypad na który nie mogę Maksia zabrać. Nie żebym na koniec świata jechała, bo raptem do Kielc, ale ni cholery w 3 godziny nie obrócimy.
A w ogóle to co za pomysł, że po kiblowaniu w pracy non stop to niby mało zintegrowani jesteście i musicie jeszcze troszkę pobyć razem?
Kłaczku - Karol jest niezły numer...A to zasypianie "od kopa" mnie fascynuje. Maks to się pół godziny nieraz przewala po łóżku zanim zaśnie, na kolanach to uśnie jak jest chory.
Majuska - ja kupuję hasło, że na wsi to są problemy z wodą! Dobre!
Ollena - może porozmawiaj z tą panią o smarkaniu, piciu wody i wyrzucaniu śmieci i zapytaj o co chodzi?
 
Flo Mia tez sie przewala dlugo zanim zasnie dlatego te kolana to dla mnie kosmos ;-)
A co do Pani to porozmawiam jak bede miala kiedy bo narazie to oni wchodza do klasy i sa wypuszczani i nawet nie ma kiedy z ta pania pogadac...
 
Ollena, z pogadaj z nauczycielka o co chodzi z tymi obyczajami. Jak sie nie mozna wysmarkac w chusteczke, to gdzie? A kosz jest na smieci, czy na co? Dziwne to!
Flo, Karol jak jest zmeczony, to przytula sie i zasypia w momencie. JEsli nie jest, to faktycznie "walczy" - kreci sie, gada, zaczepia... W ciagu dnia nie ma opcji, zeby zasnal jak nie jest zmeczony.
 
Ollena - o co kaman z dmuchaniem nosa - nie wiem, z wodą o ile nie była gazowana też nie wiem, ale jeśli chodzi o śmieci po lunchu, to u nas tez dzieciaki przynoszą w lunch boxie do domu. Chyba boją sie gór śmieci i dlatego.
 
Cześć,

To był fajny dzień, były róże (cztery czerwone) i kolacjo-obiad w kanapie rybnej w Ustce ,potem spacer nad morzem ( i to wszystko tylko we dwoje)

Za to Jula przechodziła dzisiaj w wyciu, potykaniu, i wywalaniu się samą siebie.

Olena a czemu Patryk nei lubi szkoły ? Chodził przecież do przedszkola i jest przyzwyczajony do rozstań z Tobą.
 
reklama
Kłaczek - no ja to wiem, wczoraj Alince wylała się resztka picia, bo źle zamknęła butelkę. Cały lunchbox mokry, trochę w plecaku. Ale co zrobię - takie durne pomysły tu mają. Daję jej specjalnie picie w woreczku, ale jak to dziecko - zapomniała juz jak ma zamykać.

Jogurty daję jej w takich saszetkach - torebkach zakręcanych.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry