reklama

Ciąża po 40

reklama
Ooo... Bleee...
W takiej od Yorkera Karol chodzil - mial sztruksowa i jak bardzo pizdzilo i bylo zimno, to pare razy mu zalozylam i nawet zawiazalam - nie zawsze kaptur zalatwial sprawe. Mial tez taka z plocienka bawelnianego na lato i okazala sie bezcenna. Leciutka, przewiewna, z daszkiem, a mlody juz siedzial i do szalu go doprowadzalo slonce w buzie. Zawiazywalam ja na czubku glowy, nauszniki byly wywiniete, wygladalo ok, a daszek oslanial oczy od slonca. Zwykla czapka z daszkiem na ten rozmiar byla nie do zdobycia, poza tym jednak grubsza, ciezsza...
 
Klaczku sztruksowa ok, mi chodzi o takie kondomowki wlasnie ;)
Ja od malego kapelusze uzywalam, Patryk tylko w kapelutkach, Mia miala ale ubrala kilka razy bo nie sciagala, zawiazany kapelusz pod szyja zdzierala z wrzaskiem;)
 
Dziewczyny Julka mi się paskudnie odparzyła. Dziwne to. Było lato - nic. Szły zęby i kupol za kupolem - i nic. A teraz czerwona i krostki. Co robić ?

Mija cudna nawet w piżamce :)
 
Zoyka, a nie zmieniłaś żadnego kosmetyku, ani pieluch? przewijaj często i u nas na największe Paćki odparzenia Alantan w zasypce najlepiej działał, w aptece sie kupuje, niedrogie to.

Flo, bo tak zapominam się zapytac cały czas... intryguje mnie to, dlaczego to właśnie Adam zaczał się zastanawiac czy Ty nie w ciąży jesteś? czyżby jakieś hormonki dały mu sie we znaki ??

U nas gil po pas:cool:

Andzike raczysz sie odezwać, czy nie ???
 
Ollena, ja tych kondonowek nie mialam wcale. Tylko 2 czepki, typowe "debilowki" dla noworodka, takie bez daszka wiazane, przydalo sie w szpitalu bo tam zakladaja czapke dziecku, a szpitalna zjezdzala z lepetynki. I to by bylo na tyle trykotowych czapeczek, w domu nie zalozylam ani raz bo uwazam ze czapka w domu to przesada. MIa w tej pizamce... Odlot.
Majuska, spokojnie... Ja tu widuje takie obrazki. Mamusia w topiku z krotkim rekawem, dziecko w kurtce typu parka, a mnie w sumie w T-shircie ok. Za to zima dziecko w kurtce i z bosymi nozkami, to tez jakby nikogo nie dziwi.
Zoyka, witaj w klubie - Karol ma czerwone jajka i ponizej. Smaruje po prostu kremem bo nic innego nie wymysle. Wietrzenie przy tych temperaturach odpada.
 
Majuska dzis w DDTVN na jakiejs imprezie w Wcco w Wawie duze dzieci smigaly w opaskach i czapkach...
A tu wrecz odwrotnie jak u klaczka rodzice poubierani a dzieci w krotkich rekawkach. Widze tez ze duzo Polakow zaczyna robic tak jak Irole czyli hartowac dzieci ale tak samo duzo ubiera czapki z uszami kilkulatkom i to caly rok w IE no bo przeciez wiaterek i zimno..
Patryka w PL prowadzilam do przedszkola, my porozbierani a dzieci w bluzach, czapach, dlugich rajtkach. Panie nie wiedzialy co robic w ciagu dnia przed wyjsciem na zewnatrz bo nie ma jak rozebrac dziecka przyprowadzonego w rajtkach i dlugim rekawie.

Zoyka wietrz w domu jak najwiecej i smaruj Sudocremem, bedzie git.

Mamy 3 trojki na wierzchu, zostala jedna, w nocy nadal marudzenie i pobudki dopoki nie podam Panadolu.

http://www.nosweet.pl/pl/kolekcja czad!
 
A, daj spokoj. Tu tez wietrznie i w sumie polskie dzieci po czapce poznasz bo ledwie sie cos schlodzi, juz czapka na uszy, szalik i okutane jak na zime. Wedlug mnie wszystko z rozumem. Nie podoba mi sie rozbieranie dzieci tak, ze zostaja sinokoperkowe, ale tez ubieranie jak tylko cos zawieje w zimowe kreacje... Przesada.
 
reklama
Nie wiem jak to na wyspach ale fakt Polacy no nie wszyscy ale ciut przesadzaja w przegrzewaniu dzieci.O moja znajoma rodziła dzień wcześniej ode mnie spotykam w zeszłym roku czerwiec ona w krótkim rekawie mały w czapie pajacu sweterku przykryty kocem i jeszcze na wózku ta osłonka od deszczu i sniegu BRRY:eek::szok:Ja z Amelką w samej sukieneczce bawełnianej iz długim rekawkiem i tłumacze ,że przecież dziecko to taki sam człowiek no nie chodzi i mało sie taki niemowlaczek rusza więc ciut cieplej trzeba go ubrać niż siebi.Na szczęście mądra kobieta i szybko małego rozkutała bo az czerwony juz był.No cóż widziałam już takie maluszki w kombinezonach .Ollena ta kolekcja średnio mnie kręci:sorry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry