Zjolu, jesteś mistrzynią - cieszę się, że Ci się udało z tym komputerem. A doczytałaś, że jedna z czterdziestek jest w podobnej sytuacji jak Ty? Czyli na etapie starań?
Teraz przez najbliższe dwa tygodnie mocno trzymam kciuki - mam nadzieję, że @ nie przyjdzie i serdecznie Ci tego życzę.
Marzenko, ja też nie chciałabym leżeć w szpitalu i jeżeli tylko można było to tego unikałam, ale w Twojej sytuacji to może jednak lepiej by było... Zwłaszcza, że Ty teraz jesteś sama w domu, prawda? A w razie czego córka ma prawo jazdy? Zastanów się, co?
Ewuś, ja chyba jestem rzadkim przypadkiem bo usg genetyczne i pappa były bardzo dobre - pomimo mojego wieku (39 i więcej niż pół

) i nie było wskazań do amnio. A z drugiej strony też bałam się - bo jednego aniołka straciłam i teraz boję się każdego ryzyka - oczywiście jest znikome przy amnio czy biopsji, ale jest. Cieszę się, że nie musiałam podejmować tej trudnej decyzji.
I też miałam taki okres, że chodziłam w normalnych ciuchach, ale ciasne były (dokładnie tak jakby mi parę kilo po prosty przybyło, ale na ciążę to nie wyglądało) - to do guzika spodni gumkę zakładałam jako przedłużenie zapięcia a na to dłuższe bluzki. A teraz no to już od dłuższego czasu tak się nie da, chociaż miałam kilka podkoszulków dłuższych i luźniejszych, to jeszcze teraz zakładam no ale do spodni czy spódnicy ciążowej. Na szczęście teraz chodzi się dużo w takich tunikach luźnych czy sukienkach i one nie są drogie - bo kupowanie ciążowych ciuchów to dla mnie też strata kasy - drogie są okropnie a tylko na kilka miesięcy.
Anula, wiesz, będziesz rodziła niedługo po mnie - ja mam na 23 wrześnie termin - chociaż to może się zmienić
Pozdrawiam i życzę miłego popołudnia
