reklama

Ciąża po 40

Kłaczek cytuj a co :-D
Zoyka widziałam gdzieś - nie wiem czy nie u Łebkowskiego, Jak znajdę to wrzucę. Znajomy, który sobie pływał czasem i brał udział w regatach przywiózł właśnie słoninę w papryce... W życiu nie myślałam że słonina może TAK smakować.
 
reklama
hej
Andzike - Castorama, mówisz? Ja ten zestaw dopisuję do gwiazdkowej wishlisty!
Bardzo mi się spodobał. Sanki też mamy w planach, zamówione u drugiej babci. Myślałam o takich w fasonie tych co Misia wrzuciła, ale drewnianych.
Kłaczek - cytuj cytuj, bo mnie zaintrygowałaś.
La luna - witaj z powrotem

Przepracowałam dziś cały dzień - jutro nie robię NIC.
 
Ostatnia edycja:
Hejka!

ja tez dziś sporo pracowałam, jak to w sobotę:no:..dodatkowo czuje sie jakby mnie pies w typie Gjalpona przemełł i wypluł....@....uwielbiam:sorry2:..a miała przyjść jutro, a dzis jeszcze był w planach dziki seks:rofl2:

Misia w życiu bym prawie 3 stów na sanki nie wydała, my mamy takie za 39, zwykłe drewniane z oparciem i spoko były, Paćkę w koc i się ją ciągnęło. Andzike patrz, żeby w miarę ciężkie i szeroki rozstaw miały;-)
Ech..zazdroszczę Wam, że macie babcie:sorry2:

Kłaczku dobrze, że tak szybko się uspokoiło i cało i zdrowo wróciliście do domu, a jak Ty się czujesz???

Zoyka, ucałuj chorowitka swojego, niech zdrowieje, a Jarowi wybij z głowy tą słoninę, co on tak cuduje?:shocked2::-D
 
majuska - ja też bym w życiu tyle za sanki nie dała, ale jak napisałaś - na szczęscie są babcie... :tak:
widzę, że nam się @ zsynchronizowałą przez forum, nam dziś też pokrzyżowała plany na miły wieczór :wściekła/y:
 
Majuska chorowitek wycałowany i śpi. Jaro po dwóch piwach wrócił lekko chwiejący i tez śpi. Smak słoniny pamięta z dzieciństwa. Ponoć niebo w gębie. Moja mama dzisiaj tez taką słoninę wspominała tylko ze u n ich się robiło w soli. Ponoć rewelacja.

Misia liczę na Ciebie w kwestii słoniny.

Andzike rzeczywiście świetny ten zestaw majsterkowicza . Trafione genialnie, podobnie jak u Karola. Julka też się z łóżeczka cieszyła, ciągle lale bujała ale z tej radości tak się zaczęła kręcić w kółko ze wywaliła sie prosto na łóżeczko. Tata dzisiaj posklejał. :)
 
Zoyka utul chorutka i niech szybko zdrowieje.
La luna witaj, co z tym szpitalem?
Dzisiaj podjelam odwazna decyzje i podcielam Wanduli wlosy z tylu na karku. Chcialam je wyrownac z tymi rosnacymi od czubka glowy, ktore zarosly niemowleca wytarta lysinke. Z bolem serca skrocilam je o jakies 3 cm, ale teraz powinno to rownie i ladnie odrastac. Wanda mnie zaskoczyla, bo myslalam ze nie da sie ruszyc a ona zafascynowana siedziala grzecznie i gdy juz skonczylam to zrobila mi awanture ze chce jeszcze obcinac. W zwiazku z tym podstrzyglam rowniutko grzywke :-D jutro postaram sie ja zlapac w obiektyw efekt strzyzenia :))
Poza tym jestem strasznie padnieta i siedze sobie z lapkiem na kolanach w lozku, zaraz bede smacznie spala i odpoczywala.
Do jutra Dziewczynki :))
 
reklama
Zoyka myślałam o tej twojej słoninie jak pisałam mama ma działkę więc uwędzić by było gdzie ale może kup słoninę wędzoną.U nas w sklepach PSS Społem taką można kupić.Ucałuj Julkę niech wraca do zdrówka.La luna witaj znów no co z tym szpitalem?.Sanki mamy jakie mamy z oparciem takim wyjmowanym ale nie polecam bo by owe oparcie było na miejscu trza było taśmą izolacyjną domontować.Amelka dostała od mojej siostry w zeszłym roku śpiworek mam jeszcze w tym i może przyszłym roku będzie pewno jeździła z oparciem.Anko czekam na foty podstrzyzonej biedronki:tak:Te zestawy dla chłopców z narzędziami fajne :-DAmelce tez się taty śrubokręt podoba i starczy jak się nim pobawi "okazjonalnie";-)Dziś przestało wiać jakaś warstewka białego paskudztwa ale świeci słońce więc toto topnieje.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry